Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się
Masz już konto? Zaloguj się
Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych
Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)
Marek: Czy ktoś z Was ma pomysł ?Oczywiście, że masz rację kiedy właściciele mieszkań na parterze, uzurpują sobie prawo do własności terenu pod ich parterowymi okanmi czy balkonami. Można sądownie dochodzić swoich praw, kiedy macie kiepski Zarząd. Można też - kiedy macie fajnych właścicieli - opracować wspólnie plan aranżacji terenów zielonych (uwzględniający potrzeby wszystkich współwłaścicieli) i zatwierdzić go uchwałą lub zaakceptować umową (zgodą).
Chcialabym wrocic do tematu oszpecania osiedla przez mieszkancow mieszkan na parterze,To jest takie prawo zwyczajowe jeszcze z sprzed II wojny światowej , że mieszkańcy ( niekoniecznie właściciele lokali) z parteru mogą zagospodarowywać teren przed swoim oknami.Ja nie widzę nic w tym złego. Taki teren wspólnota winna wyłączyć ze sprzątania , koszenia , itp.
którzy uwazają sie chyba za wlasciciela terenu pod swoimi oknami,
poniewaz "zagospodarowywują" teren rozkladajc sterte mebli, siatke do gry w pilke, budując domki dla dzieci.
co innego wylozenie sobie pod oknem balkonowym kamienia i wystawienie estetycznego stolika i krzeselJestem przeciwny taki praktykom, tworzenia "barów pod chmurką" w otoczeniu żywopłotu i to jeszcze pod moimi oknami.UoWL ;UoGN ;pozory mylą
Zgodnie z regulaminem Wspóloty na takie cos trzeba zgody Zarządu.
KubaP:Chcialabym wrocic do tematu oszpecania osiedla przez mieszkancow mieszkan na parterze,To jest takie prawo zwyczajowe jeszcze z sprzed II wojny światowej , że mieszkańcy ( niekoniecznie właściciele lokali) z parteru mogą zagospodarowywać teren przed swoim oknami.Ja nie widzę nic w tym złego. Taki teren wspólnota winna wyłączyć ze sprzątania , koszenia , itp.
którzy uwazają sie chyba za wlasciciela terenu pod swoimi oknami,
poniewaz "zagospodarowywują" teren rozkladajc sterte mebli, siatke do gry w pilke, budując domki dla dzieci.
co innego wylozenie sobie pod oknem balkonowym kamienia i wystawienie estetycznego stolika i krzeselJestem przeciwny taki praktykom, tworzenia "barów pod chmurką" w otoczeniu żywopłotu i to jeszcze pod moimi oknami.
EDDIE: Jedynie wspólnota może dać zgodę właścicielom parterów (i nie tylko) na tego typu zagospodarowanie terenu.A na jakiej to podstawie prawnej ?
elan124:EDDIE: Jedynie wspólnota może dać zgodę właścicielom parterów (i nie tylko) na tego typu zagospodarowanie terenu.A na jakiej to podstawie prawnej ?
EDDIE:Żaden regulamin wspólnoty nie może dać zgody ....
Jedynie wspólnota może dać zgodę ...
EDDIE:Radziłbym pamiętać o czym jest dyskusja i nie popadać w akademickie rozważania.
Zgodnie z regulaminem Wspóloty na takie cos trzeba zgody Zarządu.
EDDIE:Nie neguję, że w indywidualnym przypadku, można ustalenia o użytkowaniu terenu zawrzeć w regulaminie, lecz nie spotkałem się z tym nigdy. Takie rzeczy nie są ujmowane w regulaminie.
Zgodnie z regulaminem Wspóloty na takie cos trzeba zgody Zarządu.
Według UWL to nie zarząd wydaje zgody na tego typu działania tylko wspólnota.
Marek: oszpecania osiedla przez mieszkanców mieszkań na parterze
Marek: "zagospodarowywują" teren rozkładając stertę mebli, siatkę do gry w piłkę, budując domki dla dzieci
Marek: Zgodnie z regulaminem Wspóloty na takie coś trzeba zgody Zarządu
Marek: Takie zgody zarząd wydaje każdemuSkoro Zarząd wydaje zgodę każdemu właścicielowi lokalu na takie coś (!?), to oznacza, że miejsca jest dosyć i że jest jakiś plan przydzielania poszczególnych części terenów zielonych, poszczególnym współwłaścicielom, nawet do wyłącznego użytku. Marek może u was istnieje podział quoad usum (czasowe określenie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej) ?
EDDIE:
Być może w czasach Rzymskich istniały jakieś prawa zwyczajowe, lecz zarówno te jak i te sprzed II W.Ś. nie oznaczają Prawa obowiązującego w naszym kraju.
Z całą pewnością nie ma prawa dającego z definicji właścicielom parterów zagospodarowanie terenów pod oknami.
Moona: Zarząd Wspólnoty ku zdziwieniu właścicieli powiedział, że nie jest tym terenem zainteresowanyTo podejmijcie uchwałę i zobowiążcie zarząd do zainteresowania się tą sprawą pod kątem "kwiatkowego" i "krzewowego" zagospodarowania terenu przylegającego do waszej wspólnoty.
my to znamy?MirekL: Skąd my to znamy ?No znamy, jak nie wiadomo o co chodzi - w tym temacie - to chodzi o... milusińskich

Zarząd Wspólnoty ku zdziwieniu właścicieli powiedział, że nie jest tym terenem zainteresowany.
Moona: Zarząd zwodził właścicieli posesji mówiąc, że będzie zagospodarowanie ogródka po pracach remontowych elewacjiSkoro Zarząd coś przewidywał to znaczy penetrował sprawę i nic tu nie ma do rzeczy, że nie jest to teren wspólnoty. Przecież ten teren przylega bezpośrednio do wspólnoty i jest ważne dla wszystkich mieszkańców co tam będzie. Wsadzanie jak struś głowy w piasek nic nie da. Dla mnie Zarząd powinien swoją siłę przebicia działać. Przecież podobno reprezentuje interesy członków wspólnoty... !?
Dla mnie Zarząd powinien swoją siłę przebicia działać.
elan124: Zarząd...podobno reprezentuje interesy członków wspólnoty... !?
Posesja: Zarząd reprezentuje wspólnotę mieszkaniową jako jednostkę organizacyjną (osobę ustawową), a nie poszczególnych właścicieli:
Koziorożka: Wspólnota nie ma prawa gospodarowania (wydania nawet złotówki) na "cudzym",
Zarządca: Gospodarowanie cudzym terenem, nawet koniecznym do zapewnienia dostępu do drogi publicznej, nie mieści się w zakresie uprawnień wspólnoty mieszkaniowej. wg. wyroku SN
o tereny "niczyje" zawsze toczyły się boje
nic tu nie ma do rzeczy, że nie jest to teren wspólnoty
Posesja: Co proponujesz ?Najpierw dowiedzieć się co zamierzał Zarząd uczynić w sprawie ogródków, czego się dowiedział w Gminie i dlaczego zrezygnował z zaplanowanych działań ?
Koziorozka: elan - namawiasz do łamania prawa, sprzeniewierzania pieniędzy wspólnoty ?Podjęcie uchwały w sprawie zobligowania Zarządu do zainteresowania się sprawą ogródków (immisja), nazywasz łamaniem prawa. Dziwne rozumowanie...

Kogo reprezentuje zarząd nie ustalono
Podjęcie uchwały w sprawie zobligowania Zarządu do zainteresowania się sprawą ogródków (immisja)
Posesja: Chyba, że uchwała dotyczyłaby zakupienia przez wspólnotę przyległych nieruchomości gruntowych umożliwiających spełnienie wymogów przewidzianych dla działek budowlanych (art. 32a)Może Zarząd wiedział o takiej możliwości... ?
Koziorozka: Jakie immisje - http://www.zarzadca.eu/wiki/immisje - wywołuje niezagospodarowany ogródek ?A - w przyszłości - chaotycznie zagospodarowany ogródek dla potrzeb "przedszkola" też nie ... ? Trzeba przedziwdziałać teraz a nie w przyszłości...
Dodo: Proszę o poradę bo lokatorzy są bezsilniNo nie tak bardzo, mówiąc (pisząc) o lokaltorach masz zapewnie na myśli właścicieli lokali. Jeżeli ty i twoi sąsiedzi - którzy myślą tak samo jak i ty - macie więcej niż 50,01% udziałów w nieruchomości wspólnej, to możecie podjąć każdą uchwałę blokującą działania tego "Zarządcy", włącznie z pozbyciem się jego. Sprawdź udziały.
Dodo: twierdzi ciągle że zrobienie czegokolwiek na tym terenie odbędzie się po jego trupieCiekawe, to musicie się dobrze przygotować do podjęcia uchwały...


O czym mówi art 20 ust 2 UoWL, nie spotkałem się z tym jeszcze ?
czy Urząd może wydać zakaz zrobienia takich miejsc
daarek:Typowy przykład przytaczanego tu wielokrotnie powiedzenia: "ogon merda psem" - "psem" są oczywiście właściciele.
dodo:zaczęły się problemy z Zarządem, a zwłaszcza z jego przewodniczącym wybranym z lokatorów naszego bloku. (...) pisząc lokatorzy miałem na myśli właścicieli lokali.
daarek:co oznacza pełnomocnictwo rodzajowe ? Wiem, tylko tyle że na kawałku druku właściciel lokalu udziela pełnomocnictwa np temu Panu pisząc "Upoważniam Pana ...... zamieszkałego w...... do reprezentowania mnie na zebraniu właścicieli lokali w nieruchomości..........oraz do głosowania w moim imieniu nad uchwałami właścicieli lokali przewidzianymi w porządku tego zebrania - podpis wystawiającego upoważnienie".
który Wami gra, jak kukiełkami
Czy Administracja ma taki obowiązek aby natychmiast powiadamiać telefonicznie tego pana o wizycie, mailu, telefonie itp
ale jednego widzę nie potraficie zrozumieć...Administracja ma wszystko co nas dotyczy, dokumenty z zebrań, faktury itp itd, do których nikt nie ma prawa mi odmówić dostępu...
- interes...mam do Administracji
Administracja to u nas osoby które mają swoją siedzibę...prowadzą księgowość, Załatwiają wszelkie sprawy związane z remontami, pozwolenia, kosztorysy itp, prowadzą zebrania Wspólnoty...prowadzą wszelką działalność dotyczącą wszystkich dokumentacji, m.in. finansowej itp Jest tam Dyrektorka Administracji, Księgowa i jeszcze dwie inne osoby...są zawsze na zebraniu, prowadzą protokoły, podliczają głosy jeśli jest głosowanie...Na Administrację wydajemy rocznie ponad 8 tysięcy złotych.- ???
nie potraficie zrozumieć
dodo: I teraz po wstępie mam pytanie, czy ten Pan bez zgody i uchwały miał prawo zabrać nam 100 % gruntu pod swoje uprawy roślin, krzaków i drzew ?
Wybaczcie jeszcze nigdy w życiu tyle nie napisałem, ale sprawa jest dla nas na tyle poważna że musimy zrobić wreszcie z tym porządek.dodo:Umowa quoad usum może powstać w formie pisemnej, a nawet ustnej, ponieważ jest to tylko sposób korzystania z rzeczy wspólnej i nie ma żadnej mocy prawnej.
dodo:Umowa quoad usum to umowa, która mówi o sposobie korzystania ze współwłasności, np. kto kiedy może korzystać lub jaka część komu przysługuje, oczywiście w role wchodzą tutaj udziały jakie posiadają współwłaściciele.
dodo:Oto co to ta umowa, ale nie pisze tam jak ją zmienić aby facet nie mógł korzystać wyłącznie tylko on z całego gruntu. Wiesz, jak mieliśmy parking strzeżony to każdy machnął ręką "a niech tam sobie sieje kwiatki", ale czas i warunki się zmieniły i trzeba wyegzekwować miejsce dla naszych aut. Nie było żadnej umowy, a tym bardziej pisemnej i nie może facet powiedzieć "po moim trupie".