czyj to ogródek???ważne!!!

fionkafionka Użytkownik
edytowano kwietnia 2011 w Zarządzanie Nieruchomościami
Otóż zaistniała dziwna sytuacja kupiliśmy mieszkanie w którym prędzej mieszkał starszy Pan .Do tego mieszkania był przypisany ogródek{ogródek jest częścią wspólnoty}(dodam ze mieszkanie znajduje się na parterze)jednak ten poprzedni właściciel w formie pisemnej spisał umowę z sąsiadką z drugiego piętra ,że przekazuje jej ogródek.Umowa nie była prawna tylko spisali ją między sobą. Po pewnym czasie ten Pan zmarł jednak zostawił ten dom w spadku swojej córce .Czy jeżeli zostawił w spadku mieszkanie to po jego śmierci ogródek przechodzi na jego córkę również czy jest dalej tamtej sąsiadki??czy ta umowa wygasa gdy córka zmarłego umowy owej nie przedłużyła na dalsze gospodarowanie tym ogródkiem?No i my kupiliśmy to mieszkanie od jego córki.Otóż jest problem z ogródkiem, gdyż właścicielka powiedziała nam ,że ogródek należy do naszego mieszkania jednak ta sąsiadka uważa , że ten ogródek dalej należny do niej bo ona spisała umowę z Tamtym Panem i on przekazał jej ten ogródek. Otóż wynikły z tego straszne awantury sąsiadka poszła na nas na policje ponieważ my wiedząc ,ze ogródek jest nasz, porobiliśmy wiosenne porządki i wycięliśmy kilka krzaków i choinkę(choinkę sadziła ta sąsiadka). Ona ciągle się upiera ,że ogródek należy do niej i koniec.

Komentarze

  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    dodam , że znalazłam cos takiego :
    Art. 10

    1. Do użytkowania działki stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o użytkowaniu przez osoby fizyczne, ze zmianami wynikającymi z niniejszej ustawy.
    2. W razie śmierci użytkownika działki, użytkowanie działki podlega dziedziczeniu stosownie do przepisów kodeksu cywilnego.
    3. Prawo użytkowania działki może być4. zbyte na rzecz innej osoby fizycznej. Umowa przeniesienia prawa użytkowania działki powinna być5. zawarta w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi.
    6. Umowa, o której mowa w ust. 3, dla swojej ważności wymaga ponadto uzyskania wcześniejszej zgody zarządu wspólnoty. Występując o wyrażenie zgody użytkownik działki wskazuje nabywcę oraz proponowaną cenę transakcji.
    7. Zarząd wspólnoty może odmówić8. zgody na zbycie prawa użytkowania działki na rzecz osoby, w stosunku do której zachodzą uzasadnione wątpliwości, czy daje ona rękojmię prawidłowego użytkowania działki.
    9. W razie odmowy zgody na zbycie prawa użytkowania działki, zarząd wspólnoty powinien wskazać10. innego nabywcę, który nabędzie prawo użytkowania działki po tej samej cenie, co proponowany przez użytkownika nabywca. Termin do wskazania nabywcy nie może być11. dłuższy niż dwa miesiące od dnia zgłoszenia przez użytkownika działki zamiaru zbycia prawa użytkowania działki, zaś termin zapłaty nie może być12. dłuższy niż dwa tygodnie od dnia wskazania nabywcy przez zarząd wspólnoty.
    13. Jeżeli zarząd wspólnoty nie wskazał nabywcy w terminie albo jeżeli wskazana osoba nie uiściła ceny nabycia w terminie, użytkownik działki może rozporządzać14. swobodnie swoim prawem, chyba że nie przyjął oferowanej zapłaty.
    15. Przepisów ust. 4, 5, 6 i 7 nie stosuje się w razie zbycia prawa użytkowania działki na rzecz osób bliskich.
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Nie szukaj w tych okolicach, bo to zupełnie inna bajka. To nie są ogródki działkowe ("pracownicze" czy "rodzinne"), to nieruchomość wspólna, czyli własność ogółu właścicieli.

    Co to znaczy:
    Do tego mieszkania był przypisany ogródek
    Jaki tytuł prawny miał poprzedni właściciel do ogródka? Czy była umowa o podziale nieruchomości wspólnej (części gruntu) do wyłącznego używania przez niektórych właścicieli lokali, czyli tak zwana umowa quoad usum?
  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Wydaje mi się ,że ta umowa o podziale nieruchomości wspólnej ,bo każdy mieszkaniec naszego budynku ma przydzieloną część ogródka my jako mieszkańcy na parterze mamy ogródek z przodu budynku a pozostałe piętra z tyłu budynku. A co to jest ta umowa quoda usum?
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    To jest umowa o podziale nieruchomości wspólnej do wyłącznego używania.
    W Waszym przypadku zawarliście taką umowę - jeśli nawet nie formalnie, to w sposób dorozumiany - każdy ma swój ogródek, korzysta z niego i nikt się temu nie sprzeciwia. W takim razie, ogródkiem dysponuje każdoczesny właściciel lokalu, do którego ogródek był "przypisany". Jednak faktyczny stan posiadania jest inny - sąsiadka, korzystająca z ogródka dotychczas ma roszczenie nie tylko o naprawienie szkody (wycięte drzewka i krzewy), ale o zwrot samego ogródka.
  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    czyli ogródek należy do nas?dodam że Pierwszy właściciel nie żyje już z 4lub 5 lat. a poprzednia właścicielka nie zajmowała się ogródkiem. Dopiero my jak się wprowadziliśmy to zaczęliśmy coś w nim robić. Zresztą ta sąsiadka też się tym ogródkiem nie zajmuje ( ma około 60 lat)bo było w nim pełno śmieci i krzaki po 2metry, że jak otwierałam okno to te krzaki do pokoju mi wchodziły..
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano kwietnia 2011
    A co to jest ta umowa quoad usum ?
    Ustawowy sposób korzystania z rzeczy wspólnej (przewidziany w art. 206 K.c.) wchodzi w grę jedynie w sytuacji, kiedy współwłaściciele sami nie uregulowali sposobu korzystania z rzeczy wspólnej. Współwłaściciele mają bowiem prawo do tego, aby w umowie między sobą uregulować kwestie korzystania z rzeczy wspólnej w sposób odmienny, niż to wynika z art. 206 K.c. Np. w praktyce można stosować podział rzeczy do używania, który w prawie zwany jest podziałem quoad usum. Na podstawie takiej umowy przedmiot współwłasności jest dzielony, a poszczególne części przypadają określonym współwłaścicielom do wyłącznego użytku. W efekcie podziału każdy ze współwłaścicieli będzie mógł korzystać z wydzielonej części nieruchomości samodzielnie, bez ingerencji i ograniczeń ze strony pozostałych współwłaścicieli. Oczywiście sposób korzystania z wydzielonych części nie może być sprzeczny z przeznaczeniem nieruchomości, nie może obniżać jej wartości lub prowadzić do jej uszkodzenia. Jednak pomimo tych obostrzeń współwłaściciel w swojej części nieruchomości zyskuje znaczną swobodę korzystania. Proszę jednak pamiętać, że podział quoad usum nie powoduje zniesienia współwłasności, a jedynie jest czasowym określeniem sposbu korzystania z rzeczy wspólnej. Podział quoad usum nie wywiera żadnych skutków w sferze praw rzeczowych współwłaścicieli. Na jego mocy pomiędzy współwłaścicielami kształtuje się wyłącznie stosunek obligacyjny (zobowiazaniowy). Od chwili dokonania podziału do używania, na każdym ze współwłaścicieli ciąży obowiązek respektowania praw pozostałych współwłaścicieli do wyłącznego korzystania z przynależnej im części nieruchomości.
    Obowiązek ten podlega ochronie sądowej i każdy ze współwłaścicieli ma legitymację procesową do ochrony swojego prawa wyłącznego użytkowania. Umowa quoad usum może więc kształtować stosunki wzajemne między współwłaścielami na tle korzystania z rzeczy wspólnej inaczej, niż wynika to z treści art. 206 K.c., i postanowienia takiej umowy są wiążące.
    W piśmiennictwie prawniczym i orzecznictwie istnieje zgodny pogląd co do tego, że umowa quoad usum nie wymaga określonej formy i może dojść do skutku poprzez takie zachowanie współwłaścicieli, które w danych okolicznościach nie budzi wątpliwości co do ujawnionej w taki sposób ich woli (art. 65 K.c.).
    W taki też sposób może być kształtowana treść umowy w trakcie jej wykonywania (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1963 r., sygn. Akt III CO 33/62, oraz wyrok SN z dnia 14 listopada 1963 r., sygn. Akt III CR 81/63). Jak zauważył Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 30 października 2002 r. (sygn. Akt V CK 369/02), „podział quoad usum oznacza określenie podziału do korzystania z rzeczy wspólnej przez jej współwłaścicieli. Jednym ze sposobów tego określenia jest przyznanie współwłaścicielowi określonej części nieruchomości do wyłącznego korzystania. Taki podział nie jest jednak równoznaczny z tym, że współwłaściciel korzystający wyłącznie z części nieruchomości jest samoistym posiadaczem.
    W praktyce oznacza to, że do zawarcia umowy podziału nieruchomości do używania dochodzi już w chwili, gdy strony ustalą wszystkie istotne elementy umowy. Umowa podziału quoad usum może być zawarta nawet w sposób dorozumiany (domniemany), czyli strony formalnie mogą nie zawierać żadnej umowy, ale w wyniku swojego zachowania dokonają praktycznego podziału nieruchomości do używania i stan ten wzajemnie respektują.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    czyli ogródek należy do nas ?
    A co na to wasz Zarząd WM, wasi sąsiedzi-właściciele. Jest może jakaś dokumentacja waszego porozumienia ?
  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    A najlepsze jest to ,że sąsiadka z parteru mieszkająca na przeciwko nas posiada ogródek przed domem i duży ogródek za domem.Z tego co mi wiadomo ta sąsiadka z 2 piętra wzięła pod użytkowanie nasz ogródek{od tego starego właściciela a tamten swój oddała tej z parteru. Dzwoniłam do naszego zarządcy od wspólnoty aby się dowiedzieć jak to jest z tymi ogródkami to oni tak jakby sami nie wiedzieli bo zmienił nam się zarządca nie dawno i powiedzieli ,że nie mają rozpiski co do kogo należy.[ale w efekcie powiedzieli skoro się zrzekł to ogródek należny do tej sąsiadki]A ogródki były rozdzielane jeszcze za czasów starego zarządcy.

    [ZAPOMNIAŁAM napisać ,że ta kobieta która uważa, ze nasz ogródek należy do niej po naszych porządkach zamknęła wejście do ogródka na kłódkę!!!!]
  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Nasi sąsiedzi powiedzieli ,że dobrze ,że zrobiliśmy porządki... bo ona w ogóle nie dbała o to.Zarząd zachowuje się jakby nic nie wiedział...nie wiem gdzie ja mam się teraz zwrócić żeby wykurzyć ta babę z naszego ogródka! Np.sąsiadka nad nami nie ma w ogóle ogródka bo jak już wspomniałam ta Pani z parteru ma tak jakby 3 bo te ogródki z tyłu domu są dzielone na dwie części, gdzie każda część przypada na jedno mieszkanie
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] fionka:[/cite]Otóż zaistniała dziwna sytuacja kupiliśmy mieszkanie w którym prędzej mieszkał starszy Pan .
    Do tego mieszkania był przypisany ogródek{ogródek jest częścią wspólnoty}(dodam ze mieszkanie znajduje się na parterze)jednak ten poprzedni właściciel w formie pisemnej spisał umowę z sąsiadką z drugiego piętra ,że przekazuje jej ogródek.Umowa nie była prawna tylko spisali ją między sobą.
    Po pewnym czasie ten Pan zmarł jednak zostawił ten dom w spadku swojej córce .
    Czy jeżeli zostawił w spadku mieszkanie to po jego śmierci ogródek przechodzi na jego córkę również czy jest dalej tamtej sąsiadki??
    czy ta umowa wygasa gdy córka zmarłego umowy owej nie przedłużyła na dalsze gospodarowanie tym ogródkiem?

    No i my kupiliśmy to mieszkanie od jego córki.Otóż jest problem z ogródkiem, gdyż właścicielka powiedziała nam ,że ogródek należy do naszego mieszkania jednak ta sąsiadka uważa , że ten ogródek dalej należny do niej bo ona spisała umowę z Tamtym Panem i on przekazał jej ten ogródek. .
    To działania niezgodne z prawem. Nikt nie może zawłaszczyć sobie części wspólnej tylko dla siebie. Jest takie prawo zwyczajowe, że w niektórych nieruchomościach osoby mieszkające na parterze budynków opiekują się terenami zielonymi (częścią wspólną)
    Ta część jest wyłączona umowy na utrzymanie czystości.
    Co na to wspólnota? (ogól właścicieli) jeżeli teren ogródka stanowi nieruchomość wspólnoty.
  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    a czy jest możliwe coś takiego , iż ogródki znajdujące się przed domami są dzierżawione z urzędu miasta, i nie są częścią wspólną . Będą częścią wspólną dopiero gdy wszystkie mieszkania w wspólnocie będą wykupione i rzekomo wtedy będą ogródki dzielone na wszystkich mieszkańców sprawiedliwie.? Tak powiedziała sąsiadka, która ma te 3 ogródki.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Tak powiedziała sąsiadka, która ma te 3 ogródki
    I ty jej wierzysz ?
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Pierwszy właściciel nie żyje już z 4 lub 5 lat
    Jaki właściciel, może użytkownik. Przypominam, że aby móc użytkować na wyłączność część wspólną nieruchomości, należy zawrzeć umowę quoad usum (wszyscy ze wszystkimi, każdy z każdym) pomiędzy wszystkimi współwłaścicielami nieruchomości. Czy tamten sąsiad zawarł taką umowę, skoro twierdzi, że użytkuje część wspólną ?
    Art. 206 K.c. , odwołując się do obiektywnego kryterium pogodzenia posiadania współwłaściciela z posiadaniem pozostałych współwłaścicieli, abstrahuje od wielkości udziałów we współwłasności. Nie oznacza to jednak, że w razie sporu między współwłaścicielami co do zakresu korzystania z rzeczy wspólnej kwestia wielkości udziałów jest prawnie obojętna; przeciwnie, stanowi istotne kryterium w umownym lub sądowym ukształtowaniu sposobu korzystania z rzeczy. Wielkość udziału jest więc elementem oceny, w jakim zakresie posiadanie współwłaściciela daje się pogodzić ze współposiadaniem rzeczy wspólnej przez pozostałych współwłaścicieli.
    Z kolei zgodnie z art. 207 K.c. „ pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną”. Jak wynika z przytoczonych unormowań w ustawowym modelu korzystania z rzeczy wspólnej, wymienione zostały wprost dwa uprawnienia: prawo do współposiadania oraz prawo do współkorzystania, obejmujące także uprawnienia do pobierania pożytków i partycypowania w innych przychodach z rzeczy wspólnej, które uregulowano odrębnie w art. 207 K.c. i określono ich zakres wielkością udziału każdego ze współwłaścicieli.
    Należy pamiętać, że nawet jeśli jest zawarta umowa quoad usum, to nadal nieruchomość jest współwłasnością właścicieli lokali – ze wszystkimi tego konsekwencjami.
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    To działania niezgodne z prawem.
    Czyje działania są niezgodne z prawem?
    aby móc użytkować na wyłączność część wspólną nieruchomości, należy zawrzeć umowę quoad usum (wszyscy ze wszystkimi, każdy z każdym) pomiędzy wszystkimi współwłaścicielami nieruchomości. Czy tamten sąsiad zawarł taką umowę, skoro twierdzi, że użytkuje część wspólną ?
    Skoro każdy użytkował i nikt nie protestował, to umowa została zawarta.
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] fionka:[/cite]czyli ogródek należy do nas?
    Raczej wręcz przeciwnie.
  • Opcje
    fionkafionka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    to skoro wszystko należy do wszystkich to ja mam takie samo prawo do tego ogródka jak i ta sąsiadka.Mi nie chodzi o to że ogródek jest nasz na własność bo ja wiem ze to jest cześć wspólna i należy do wszystkich. tylko czy jak był podział ogródków i każdy miał przydział do opiekowania się częścią wspólną a potem się tego zbył ale nie prawnie tylko umowa między sobą na piśmie to czy po jego śmierci ta umowa jest dalej ważna?? czy po prostu opiekę nad ogródkiem przejmuje nowy właściciel mieszkania
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano kwietnia 2011
    tylko umowa między sobą na piśmie
    Przecież ten sąsiad nie był właścicielem ogródka, tylko jednym ze współwłaścicieli. Przypominam, że podział quoad usum nie jest równoznaczny z tym, że współwłaściciel korzystający wyłącznie z przydzielonej części nieruchomości staje się samoistym posiadaczem.
    każdy miał przydział do opiekowania się częścią wspólną
    Posiadasz taki dokument lub wgląd do niego ?
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    fionka - w twojej wm panuje bałagan taki sam, jak w wielu innych. Zmiana tego nie będzie prosta i łatwa. Gadaj z sąsiadami, szukaj sprzymierzeńców. Jak już będziesz pewna, że cię poprą skłoń członków zarządu (to twoi sąsiedzi) do zwołania zebrania na temat tych ogródków i uregulowania sprawiedliwych zasad ich użytkowania.
    Drugi sposób załatwienia tej sprawy to wojna, przecinanie kłódek, wzywanie dzielnicowego itp. awantury
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    [cite] fionka:[/cite]to skoro wszystko należy do wszystkich to ja mam takie samo prawo do tego ogródka jak i ta sąsiadka.Mi nie chodzi o to że ogródek jest nasz na własność bo ja wiem ze to jest cześć wspólna i należy do wszystkich. tylko czy jak był podział ogródków i każdy miał przydział do opiekowania się częścią wspólną a potem się tego zbył ale nie prawnie tylko umowa między sobą na piśmie to czy po jego śmierci ta umowa jest dalej ważna?? czy po prostu opiekę nad ogródkiem przejmuje nowy właściciel mieszkania

    Taka umowa zawarta pomiędzy współwłaścicielami jest jak najbardziej "prawna". Proponuję jednak w pierwszej kolejności sprawdzić czyją własność stanowią te ogródki, czy znajdują się na działce wspólnoty czy są to zasoby gminne.

    Jeżeli zasoby gminne, to tylko gmina decyduje z kim zawrze umowę, dlatego należałoby tam wystąpić o zawarcie umowy.
    O ile dobrze rozumiem, sąsiadka ma trzy ogródki i w dodatku o nie nie dba. Możecie Państwo zwrócić się w tej sprawie wspólnie z drugą sąsiadką, która również ogródka nie posiada.

    Jeżeli okaże się, że działka stanowi nieruchomość wspólną, czyli jest Państwa współwłasnością, proponuję wystąpić do sądu rejonowego o dopuszczenie do współposiadania, jako współwłaściciel terenu też ma Pani prawo z niego korzystać.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    kierownikkierownik Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jestem w podobnej sytuacji i też nie wiem co robić. Również kupiłem mieszkanie niby z ogródkiem po czym później okazało się, że sąsiad ma umowę z poprzednim właścicielem na użytkowanie tego ogródka. Poradźcie coś, proszę!
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    [cite] kierownik:[/cite]Jestem w podobnej sytuacji i też nie wiem co robić. Również kupiłem mieszkanie niby z ogródkiem po czym później okazało się, że sąsiad ma umowę z poprzednim właścicielem na użytkowanie tego ogródka. Poradźcie coś, proszę!

    Czyją własnością jest ten ogródek?
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    kupiłem mieszkanie niby z ogródkiem

    Co to znaczy dokładnie to "niby"??
    Kupiłeś czy nie kupiłeś?
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Również kupiłem mieszkanie niby z ogródkiem
    Eddie bardzo dobrze zadał pytanie: Zapłaciłeś za ten ogródek czy nie zapłaciłeś ? Skoro była - podobno - umowa o użytkowanie, to poprzedni właściciel lokalu mieszkalnego powinien być właścicielem ogródka, co na to twój AN ?
  • Opcje
    wilkowyje40wilkowyje40 Użytkownik
    edytowano maja 2011
    Taki ogródek może być przynależny do lokalu /musi to być jednak ujawnione w akcie notarialnym/ i nie musi być użytkowany przez konkretnego właściciela lokalu.
    Takie sytuacje mają miejsce w małych miejscowościach, gdzie za PRL-u były "przydomowe ogródki". Lokale są sprzedawane właśnie w taki sposób.
    Komentarz edytowany wilkowyje40
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.