Przeniesienie licznika energii elektrycznej oraz bezpieczników

melandrimelandri Użytkownik
edytowano kwietnia 2013 w Zarządzanie Nieruchomościami
Witam.Mam pytanie.Jeden z właścicieli kupił lokal użytkowy razem ze zlokalizowanym w nim licznikiem energii elektrycznej części wspólnej oraz bezpiecznikami dla poszczególnych mieszkań we wspólnocie.Akt notarialny zastrzega konieczność udostępnienia tego pomieszczenia w razie potrzeby przez właścicieli mieszkań w budynku w razie awarii. W tej chwili podjął on decyzję o przystąpieniu do remontu tego pomieszczenia i w związku z tym zażądał od wspólnoty , której sam jest członkiem , aby zabrać z tego pomieszczenia wszystkie te rzeczy elektryczne i przenieść je z tego pomieszczenia na korytarz , w miejsce ogólnodostępne,skądinąd bardzo słusznie. Tym niemniej domaga się wykonania tych prac na koszt wspólnoty mieszkaniowej. Czy ma w tym przypadku rację , choć ten licznik dotyczy części wspólnej , to przecież nabywając ten lokal widział , co kupuje i od poprzedniego właściciela powinien domagać się sprzedaży lokalu w odpowiednim stanie. Przecież nawet w akcie ma zastrzeżone , aby udostępniać to pomieszczenie. Czy nie powinien tego przeniesienia wykonać na własny koszt? Byłbym wdzięczny za poradę.

Komentarze

  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Nie, on nie powinien ponosić kosztów za coś, co ma służyć całej wspólnocie.
    Zapis o służebności zobowiązuje go do pewnych obowiązków ale przeniesienie licznika i skrzynki bezpiecznikowej leży w interesie całej wspólnoty, zarówno jego, jak i pozostałych członków wspólnoty. On ze swojej strony udostępni mieszkanie do przebudowy, a wspólnota pokryje koszt i będzie miała łatwy dostęp do licznika. On także będzie partycypował w kosztach jako członek wspólnoty.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Melandri: Czy nie powinien tego przeniesienia wykonać na własny koszt ?
    Czy wiadomo jakie są koszty tego "przedsięwziecia" ?
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Wysokość kosztów przedsięwzięcia nie ma żadnego wpływu na to, kto powinien te koszty ponieść.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    EDDIE: Wysokość kosztów przedsięwzięcia nie ma żadnego wpływu na to, kto powinien te koszty ponieść.
    Ale - jak widać - jeszcze nie została podjęta żadna konkretna decyzja. Wysokie koszty mogą zniechęcić wspólnotę (oprócz właściciela lokalu użytkowego) do realizacji twojego wspaniałego pomysłu.
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Wspólnota nie ma obowiązku przenoszenia liczników, więc ja bym za to nie zapłaciła
    Jak wam to ułatwi życie, to może część kosztu?
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] elan124:[/cite]
    EDDIE: Wysokość kosztów przedsięwzięcia nie ma żadnego wpływu na to, kto powinien te koszty ponieść.
    Ale - jak widać - jeszcze nie została podjęta żadna konkretna decyzja. Wysokie koszty mogą zniechęcić wspólnotę (oprócz właściciela lokalu użytkowego) do realizacji twojego wspaniałego pomysłu.

    Nie wciskaj mi dziecka w brzuch. Często autorem "wspaniałych" pomysłów jesteś ty sam, w tym przypadku autorem pomysłu jest autor wątku.

    Nowy doklejony: 15.04.13 22:42
    [cite] koziorozka:[/cite]Wspólnota nie ma obowiązku przenoszenia liczników, więc ja bym za to nie zapłaciła
    Jak wam to ułatwi życie, to może część kosztu?

    Ty byś nie zapłaciła, inny by zapłacił, we wspólnocie różne pomysły, rozwiązania poddawane są głosowaniu i większość o tym decyduje.
    Z całą pewnością można stwierdzić, że ów pomysłodawca przedsięwzięcia nie może domagać się czegokolwiek. On co najwyżej może wyjść z inicjatywą przeniesienia liczników na klatkę schodową.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    EDDIE: w tym przypadku autorem pomysłu jest autor wątku
    A ten genialny (partycypacja w kosztach jako członek wspólnoty) i zachęcający wywód przecież Melandri nie napisał:
    EDDIE: ale przeniesienie licznika i skrzynki bezpiecznikowej leży w interesie całej wspólnoty, zarówno jego, jak i pozostałych członków wspólnoty. On ze swojej strony udostępni mieszkanie do przebudowy, a wspólnota pokryje koszt i będzie miała łatwy dostęp do licznika. On także będzie partycypował w kosztach jako członek wspólnoty
    Też uważam, że:
    Koziorozka: Wspólnota nie ma obowiązku przenoszenia liczników
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] elan124:[/cite]
    EDDIE: w tym przypadku autorem pomysłu jest autor wątku
    A ten genialny (partycypacja w kosztach jako członek wspólnoty) i zachęcający wywód przecież Melandri nie napisał:
    EDDIE: ale przeniesienie licznika i skrzynki bezpiecznikowej leży w interesie całej wspólnoty, zarówno jego, jak i pozostałych członków wspólnoty. On ze swojej strony udostępni mieszkanie do przebudowy, a wspólnota pokryje koszt i będzie miała łatwy dostęp do licznika. On także będzie partycypował w kosztach jako członek wspólnoty
    Też uważam, że:
    Koziorozka: Wspólnota nie ma obowiązku przenoszenia liczników

    Partycypacja w kosztach wynika z jego udziału i współwłasności jako członek wspólnoty. Jeśli wspólnota poniesie koszty, to i on, nie ma tutaj nic genialnego.

    Każdy stan normalności we wspólnocie, a takim jest odpowiednie i wygodne umiejscowienie liczników i bezpieczników, z łatwym dostępem w każdej chwili do odczytu i do usunięcia awarii jest w interesie wspólnoty stąd mój zapis o interesie wspólnoty. Możesz uważać inaczej, twoja sprawa.
    Wspólnota nie ma obowiązku przenoszenia liczników

    Także tak uważam.
  • Opcje
    biedron_kabiedron_ka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Wspólnota nie ma obowiązku przenoszenia liczników
    Hm...wspólnota ma działać zgodnie z przepisami prawa, także budowlanego.
    "...§ 185. [Liczniki pomiaru zużycia] 1. Instalacja odbiorcza w budynku i w samodzielnym lokalu powinna być wyposażona w urządzenia do pomiaru zużycia energii elektrycznej, usytuowane w miejscu łatwo dostępnym i zabezpieczone przed uszkodzeniami i ingerencją osób niepowołanych.
    2. W budynku wielorodzinnym liczniki pomiaru zużycia energii elektrycznej należy umieszczać poza lokalami mieszkalnymi, w zamykanych szafkach.
    .."
    Przebudowa tego lokalu niejako wymusza wszelkie prace wykonać zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami.
    Czy lokal usługowy niebędący łatwo dostępny a po godzinach urzędowania wogóle niedostępny spełnia te kryteria?
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Biedron_ka: Czy lokal usługowy niebędący łatwo dostępny a po godzinach urzędowania wogóle niedostępny spełnia te kryteria ?
    Przecież:
    Melandri: Akt notarialny zastrzega konieczność udostępnienia tego pomieszczenia w razie potrzeby przez właścicieli mieszkań w budynku w razie awarii
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jak widać te przepisy prawa budowlanego nie obowiązywały w czasach budowy tego budynku...

    Te przepisy prawa budowlanego są spójne z interesem całej wspólnoty, o którym pisałem wcześniej.
  • Opcje
    melandrimelandri Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jesteśmy małą wspólnotą , także podejmując ewentualną uchwałę w tej sprawie i tak zgodę na podjęcie jakiegokolwiek działania musieliby podjąć wszyscy właściciele.A o to będzie trudno , gdyż właściciel lokalu z tym całym "ustrojstwem" jest za tym ,żeby się tego pozbyć na koszt wspólnoty , z kolei jeden z właścicieli pracuje w firmie energetycznej , która dostarcza prąd do budynku i z kolei on twierdzi , że nie zagłosuje za ponoszeniem kosztów przez wspólnotę , że to właściciel tego lokalu ma to przenieść na własny koszt , skoro kupując lokal zaakceptował stan w jakim on był w chwili nabycia , a więc z tymi licznikami , tak mu powiedzieli koledzy w firmie. A w sumie co do wewnętrznej sprawy wspólnoty ma operator energetyczny,przecież ta część instalacji elektrycznej to już nie ich sprawa.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    EDDIE: Nie, on nie powinien ponosić kosztów za coś, co ma służyć całej wspólnocie
    Melandri: Jesteśmy małą wspólnotą (...) jeden z właścicieli pracuje w firmie energetycznej , która dostarcza prąd do budynku i z kolei on twierdzi , że nie zagłosuje za ponoszeniem kosztów przez wspólnotę , że to właściciel tego lokalu ma to przenieść na własny koszt , skoro kupując lokal zaakceptował stan w jakim on był w chwili nabycia
    Wiedziały gały co brały... :wink:
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    [cite] biedron_ka:[/cite]usytuowane w miejscu łatwo dostępnym i zabezpieczone przed uszkodzeniami i ingerencją osób niepowołanych.
    Urządzenie do pomiaru zużycia energii elektrycznej, które jest zamontowane w lokalu użytkowym danego właściciela jest:
    a) w miejscu łatwo dostępnym (a w każdym razie, z żadnego słowa, które zostało napisane przez autora, nie można wyprowadzić wniosku, że jest w miejscu trudno dostępnym),
    b) zabezpieczone przed uszkodzeniami i ingerencją osób niepowołanych (znacznie lepiej, niż na klatce schodowej).
    Nie ma zatem powodu do twierdzenia, że nie zostały spełnione wymagania przywołanego przepisu.
    [cite] biedron_ka:[/cite]W budynku wielorodzinnym liczniki pomiaru zużycia energii elektrycznej należy umieszczać poza lokalami mieszkalnymi, w zamykanych szafkach.
    Rozmawiamy sobie o lokalu użytkowym, a nie o lokalach mieszkalnych, ponadto, rozmawiamy sobie o obwodzie tzw. administracyjnym, czyli zasilającym nieruchomość wspólną. Wreszcie - nie podano, od kiedy funkcjonuje taki układ, a posługujesz się obecnymi przepisami, a przecież małe dzieci wiedzą, że zgodność z przepisami należy stwierdzać w oparciu o przepisy obowiązujące w czasie wydawania pozwolenia na budowę, a nie o przepisy obowiązujące obecnie.
    [cite] biedron_ka:[/cite]Przebudowa tego lokalu niejako wymusza wszelkie prace wykonać zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami.
    [cite] melandri:[/cite]W tej chwili podjął on decyzję o przystąpieniu do remontu tego pomieszczenia
    Tak tworzy się legenda, która następnie staje się mitem. W myśl zasady: "Jeśli rzeczywistość nie pasuje do mojej tezy, to trzeba tę rzeczywistość wykreować, albo przynajmniej podretuszować".
    Jak w tym ruskim kawale: wszyscy biegną na Plac Czerwony, ktoś krzyczy, że rozdają samochody. Ale na miejscu okazuje się, że nie samochody, tylko rowery i nie rozdają, ale kradną.
    [cite] biedron_ka:[/cite]Czy lokal usługowy niebędący łatwo dostępny a po godzinach urzędowania wogóle niedostępny spełnia te kryteria?
    Nie napisano powyżej, że w akcie notarialnym zapisano obowiązek ustanowienia dyżurnego, który będzie stał przy układzie pomiarowym przez 24 h na dobę. Jeśli wspólnota chciałaby mieć dostęp do licznika przez całą dobę (np. o 3:00 w nocy), choć nie sposób zgadnąć, w jakim celu, to chyba mielibyśmy powrót do punktu wyjścia, czyli przeniesienie układu do nieruchomości wspólnej, a wtedy:
    [cite] EDDIE:[/cite]Nie, on nie powinien ponosić kosztów za coś, co ma służyć całej wspólnocie.
    Zapis o służebności zobowiązuje go do pewnych obowiązków ale przeniesienie licznika i skrzynki bezpiecznikowej leży w interesie całej wspólnoty, zarówno jego, jak i pozostałych członków wspólnoty. On ze swojej strony udostępni mieszkanie do przebudowy, a wspólnota pokryje koszt i będzie miała łatwy dostęp do licznika. On także będzie partycypował w kosztach jako członek wspólnoty.
    Pozdrawiam.
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    melandri - jak potrzebna jest jednomyślność, to ten, co chce przenieść NIE na swój koszt, jest na z góry straconej pozycji.
    Sąsiad energetyk ma rację, twierdząc, że tamten "kupując lokal zaakceptował stan w jakim on był w chwili nabycia"
    (nieważne, kto mu to podpowiedział)
  • Opcje
    TsudaTsuda Użytkownik
    edytowano listopada -1
    melandri: Akt notarialny zastrzega konieczność udostępnienia tego pomieszczenia w razie potrzeby przez właścicieli mieszkań w budynku w razie awarii.
    Zgoda kupującego na taki zapis w akcie notarialnym mówi sama za siebie.
    Wspólnota mieszkaniowa nie musi ponosić kosztów tam gdzie jej interesy są już zabezpieczone w akcie notarialnym.
  • Opcje
    biedron_kabiedron_ka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    lokal użytkowy razem ze zlokalizowanym w nim licznikiem energii elektrycznej części wspólnej oraz bezpiecznikami dla poszczególnych mieszkań we wspólnocie.
    Jako właściciel lokalu któremu "strzelił" bezpiecznik w piątek wieczorem mam czekać do poniedziałku aż właściciel innego lokalu otworzy swój lokal?
    Rozmawiamy sobie o lokalu użytkowym, a nie o lokalach mieszkalnych, ponadto, rozmawiamy sobie o obwodzie tzw. administracyjnym, czyli zasilającym nieruchomość wspólną.
    Jak widać każdy inaczej rozumie to o czym rozmawiamy.
    Tak tworzy się legenda, która następnie staje się mitem.
    - no właśnie.
    Nie wiem co twój wpis czajnik5 miał wnieść do tego wątku?
    Że co? że interes wspólnoty się nie liczy? że takie umiejscowienie licznika i bezpieczników jest wygodne i nikomu nie przeszkadza? że przed wojną tak zamontowano liczniki i skrzynkę bezpiecznikową i tak ma być do usranej mimo że przepis mówi o czym innym?
    No można i tak tylko w jakim celu?
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] biedron_ka:[/cite]Nie wiem co twój wpis czajnik5 miał wnieść do tego wątku?
    Już tłumaczę.

    Po pierwsze: moim celem było zwrócenie Ci uwagi, że jeśli ktoś pisze o remoncie pomieszczenia, to nie należy zamieniać tego na przebudowę lokalu i, żeby nie angażować do tego przepisów techniczno-budowlanych, bo jeśli ktoś pisałby o rowerze, to najpewniej nie będzie miał na myśli autobusu.

    Po drugie: z pierwszego wpisu wynika, że
    [cite] melandri:[/cite]Akt notarialny zastrzega konieczność udostępnienia tego pomieszczenia w razie potrzeby przez właścicieli mieszkań w budynku w razie awarii.
    , więc wygląda na to, że nie musi czekać do poniedziałku. Inna sprawa, czy w akcie notarialnym jest zastrzeżenie, że udostępnienie pomieszczenia na żądanie ma być bezpłatne. Ja na miejscu tego właściciela przy każdym wystąpieniu awarii i konieczności przyjazdu do lokalu (a więc konieczności poniesienia kosztów) występowałbym z regresem do wspólnoty.

    Po trzecie: w mojej opinii to nie jest sprawa do rozwiązania na gruncie prawa budowlanego, ale prawa cywilnego. Na miejscu tego właściciela zażądałbym tego, czego on zażądał, a w przypadku sprzeciwu wspólnoty, wymusiłbym poniesienie kosztów na drodze sądowej. W ten sposób powracamy do punktu wyjścia:
    [cite] EDDIE:[/cite]Nie, on nie powinien ponosić kosztów za coś, co ma służyć całej wspólnocie.
    Zapis o służebności zobowiązuje go do pewnych obowiązków ale przeniesienie licznika i skrzynki bezpiecznikowej leży w interesie całej wspólnoty, zarówno jego, jak i pozostałych członków wspólnoty. On ze swojej strony udostępni mieszkanie do przebudowy, a wspólnota pokryje koszt i będzie miała łatwy dostęp do licznika. On także będzie partycypował w kosztach jako członek wspólnoty.
    Pozostałe dywagacje bez komentarza.

    Pozdrawiam.
  • Opcje
    igaiga Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Tsuda:[/cite]
    melandri: Akt notarialny zastrzega konieczność udostępnienia tego pomieszczenia w razie potrzeby przez właścicieli mieszkań w budynku w razie awarii.
    Zgoda kupującego na taki zapis w akcie notarialnym mówi sama za siebie.
    Wspólnota mieszkaniowa nie musi ponosić kosztów tam gdzie jej interesy są już zabezpieczone w akcie notarialnym.
    Nie trzymała bym się tak kurczowo tego zapisu w AN.
    Mam wątpliwości czy interes WM jest w pełni zabezpieczony.
    Co w przypadku dłuższego pobytu owego właściciela poza lokalem (urlop,choroba,delegacja itd.) ?
    Kto wówczas udostępni lokal ,w razie awarii ?
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ja sądzę, że właściciel. Ma taki obowiązek. Jeśli wyjedzie na urlop, to powinien zapewnić kogoś, kto udostępni pomieszczenie w razie awarii. Kosztami wynajęcia obsługi naturalnie powinien obciążyć wspólnotę. Ale zanim pojedzie na urlop, to moim zdaniem powinien wywalić ten interes do nieruchomości wspólnej, a kosztami obciążyć wspólnotę. Jeśli nie dobrowolnie, to w drodze nakazu.

    Pozdrawiam.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    [cite] melandri:[/cite]W tej chwili podjął on decyzję o przystąpieniu do remontu tego pomieszczenia i w związku z tym zażądał od wspólnoty , której sam jest członkiem ,
    aby zabrać z tego pomieszczenia wszystkie te rzeczy elektryczne i przenieść je z tego pomieszczenia na korytarz , w miejsce ogólnodostępne,skądinąd bardzo słusznie.

    Tym niemniej domaga się wykonania tych prac na koszt wspólnoty mieszkaniowej. Czy ma w tym przypadku rację ,

    Może to zrobić, ale za zgodą wspólnoty i swój koszt . Kupując lokal zgładził się na warunki jakie miały miejsce, nie zgłaszał zastrzeżeń co do przenosin przyłącza pomiarowego
    Wspólnota nie jest zainteresowana tymi przenosinami.
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Wspólnota nie jest zainteresowana tymi przenosinami.

    Nie sądzę. To chyba nienormalne, by wspólnota była uzależniona od obecności jednego mieszkańca w dostępie do licznika i bezpieczników.Zapis w AN daje obowiązek udostępniania przez tego właściciela, ale nie zakazuje mu wyjazdu na dłuższy urlop.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    EDDIE: Zapis w AN daje obowiązek udostępniania przez tego właściciela, ale nie zakazuje mu wyjazdu na dłuższy urlop
    Niestety nieznane są zapisy w AN, a może ktoś z Zarządu (na mocy umowy), posiada klucz do ewntualnego wejścia do tego pomieszczenia.
  • Opcje
    melandrimelandri Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Klucz posiada mama właściciela tego lokalu , mieszkająca piętro wyżej. Ona w razie potrzeby udostępnia pomieszczenie , do tej pory nie było z tym problemu , gdyż lokal był nieużytkowany przez właściciela. W tej chwili podjął on decyzję o przystąpieniu do adaptacji tego pomieszczenia i sporna instalacja elektryczna trochę mu przeszkadza , uwzględniając fakt , że została wykonana ona w latach 50-tych ( potężna szafa żeliwna z mnóstwem niepotrzebnych rzeczy).
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    EDDIE: Zapis w AN daje obowiązek udostępniania przez tego właściciela, ale nie zakazuje mu wyjazdu na dłuższy urlop
    bo i po co ? przecież:
    Melandri: Klucz posiada mama właściciela tego lokalu
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    instalacja elektryczna trochę mu przeszkadza
    jak mu przeszkadza, to niech ją przeniesie, ale za zgodą zarządu wspólnoty w wyznaczone przez wspólnotę miejsce.
    To jest w jego interesie, a zarząd pójdzie mu na rękę i się zgodzi na taka przebudowę instalacji i zajęcie przez liczniki, bezpieczniki części wspólnej
    To się nazywa kompromis
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    To jednakowoż jest znaczny koszt, bo nie chodzi tu o przeniesienie, ale w praktyce o przebudowę całego układu, a ściślej rzecz ujmując, o kasację istniejącego i wykonanie nowego. Napisano powyżej, że to stare, żeliwne urządzenia z lat 50-tych, zatem na 100 % nie spełniają dzisiejszych wymagań. Raz zdemontowane, nie mogłyby być ponownie zabudowane w instalacji.

    Naturalnie, wspólnota może stać na stanowisku, że jej interes jest zabezpieczony w AN tego pana i nie będzie za nic płacić, ale ten pan również może stanąć na stanowisku, że to jest instalacja wspólna i należy ją przenieść na koszt wspólnoty. Tłumaczenie, że ten pan widział, co kupował i teraz niech siedzi cicho, ja osobiście uważam za dziecinadę. Za chwilę wyskoczy tu taki jeden i napisze, że w myśl zasady: 'widziały gały, co brały...".

    Jak dla mnie, to ten właściciel ma w razie czego sprawę wygraną, gdyby wniósł o nakaz przeniesienia tablicy do nieruchomości wspólnej. Myślę, że powinien wezwać wspólnotę do poniesienia tych kosztów, a jeśli wspólnota stanie okoniem, to powinien rozstrzygnąć spór na drodze sądowej.

    Alternatywnie powinien wycenić koszt utrzymywania infrastruktury w swoim pomieszczeniu, a także koszt umożliwienia stałego, 24-godzinnego dostępu do pomieszczenia. Myślę, że wspólnota szybko zmieni zdanie. Jeszcze raz napiszę, bo może to wcześniej pominąłem: zapis o udostępnieniu w AN to jedno, a naliczanie opłat za udostępnienie i zajmowanie powierzchni, to drugie.

    Może tak się nie da - nie wiem, nie jestem specjalistą od takich sporów, ale na miejscu tego pana ja poszedłbym taką drogą.

    Pozdrawiam.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jak dla mnie, to ten właściciel ma w razie czego sprawę wygraną, gdyby wniósł o nakaz przeniesienia tablicy do nieruchomości wspólnej.
    Myślę, że powinien wezwać wspólnotę do poniesienia tych kosztów, a jeśli wspólnota stanie okoniem, to powinien rozstrzygnąć spór na drodze sądowej.
    już znam takiego co na forach wyrokował co jest do wygrania teraz ... sam siedzi ... pewność go zgubiła ... Myślę, że Wspólnota mu może odpowiedzieć, że nie ma na to środków finasowych i takie przenosiny mogą się odbyć po 2026 roku, po zebraniu tych 70 - 100 tysięcy na nową przyłącze .
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    Ja myślę też, że facet może spokojnie zamknąć interes i wyjechać na wczasy na seszele, a tamci niech się martwią, jeśli wywali bezpiecznik.
    [cite] KubaP:[/cite]po zebraniu tych 70 - 100 tysięcy na nową przyłącze
    Nową przyłącze? :confused:

    Za taką kwotę, to ja wykonałbym NOWĄ przyłącze ze złota.
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] elan124:[/cite]
    EDDIE: Zapis w AN daje obowiązek udostępniania przez tego właściciela, ale nie zakazuje mu wyjazdu na dłuższy urlop
    bo i po co ? przecież:
    Melandri: Klucz posiada mama właściciela tego lokalu

    A jak mama wyjedzie razem z synem?

    Bez sensu są tego typu dywagacje. Chodzi o coś innego:
    Alternatywnie powinien wycenić koszt utrzymywania infrastruktury w swoim pomieszczeniu, a także koszt umożliwienia stałego, 24-godzinnego dostępu do pomieszczenia. Myślę, że wspólnota szybko zmieni zdanie. Jeszcze raz napiszę, bo może to wcześniej pominąłem: zapis o udostępnieniu w AN to jedno, a naliczanie opłat za udostępnienie i zajmowanie powierzchni, to drugie.
  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    EDDIE: A jak mama wyjedzie razem z synem ?
    To klucz zostawi Zarządowi WM
    Elan124: a może ktoś z Zarządu (na mocy umowy), posiada klucz do ewntualnego wejścia do tego pomieszczenia.
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    Ja może napiszę, co zrobiłbym na miejscu tego pana, właściciela lokalu użytkowego.

    Otóż, określiłbym koszt składający się z dwóch składników: a) utrzymywanie gotowości lokalu do udostępnienia zainteresowanym stronom w razie konieczności, b) wynajem powierzchni zajmowanej przez urządzenia wspólnoty, a w praktyce całego pomieszczenia, bo nie chodzi jedynie o powierzchnię w rzucie, którą te urządzenia zajmują, wszak potrzebna jest przestrzeń serwisowa, dostęp w razie wymiany, naprawy, a poza tym, jeśli pomieszczenie jest z rozdzielnią en, to nie bardzo może tam być cokolwiek innego i prawdopodobnie pomieszczenie jest stracone dla właściciela.

    Nie obciążałbym mamy obowiązkiem trzymania klucza. Mama służy do czego innego. Na przykład do tego, żeby ją odwiedzać, rozmawiać i dziękować za różne rzeczy. Ja wynająłbym profesjonalny podmiot, tj. agencję ochroniarską, zdeponowałbym u nich klucz i przekazał właścicielom nr telefonu awaryjnego, na który mają dzwonić poza godzinami pracy lokalu. Nie muszę dodawać, że koszt przerzuciłbym na wspólnotę.

    Odnośnie drugiego składnika - wyceniłbym koszt wynajmu wg zasad rynkowych, ale nie wynajmu tego konkretnego pomieszczenia, ale mój koszt wynajmu alternatywnego pomieszczenia, które muszę wynająć z powodu braku możliwości korzystania z własnego.

    Następnie czekałbym, aż właścicielom zmięknie rura. Myślę, że zmiękłaby bardzo szybko i sfrunęliby - niczym Piotruś Pan - z piedestału, na którym się okopali.

    Pozdrawiam.

    P.S. Padło wcześniej stwierdzenie, że interes wspólnoty jest zabezpieczony. No więc, ja się pytam, jako laik: czy może tak być, że interes jednej strony jest zabezpieczony, ale kosztem rażącego naruszenia interesów drugiej strony? Proszę tylko nie pisać, że "widziały gały, co brały...", bo nie chodzi o dziecinadę, ale o rzeczową dyskusję.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    [cite] czajnik5:[/cite]
    [cite] KubaP:[/cite]po zebraniu tych 70 - 100 tysięcy na nową przyłącze
    Nową przyłącze? :confused:
    Za taką kwotę, to ja wykonałbym NOWĄ przyłącze ze złota.
    no dobra... przyjdź i zrób . Nieruchomość 100 lokali + 100 MP jedna tablica
    [cite] czajnik5:[/cite]ja się pytam, jako laik:
    a wypowiadasz się jak socjalista wart góry złota , że o srebrnikach nie wspomnę .

    Tak mogłoby być, gdybyś nie wiedział, o służebności o której w chwili zakupu lokalu wiedziałeś / zgadzałaś się .... rozstrzygniecie siłowe niczego dobrego nie wróży ....
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] KubaP:[/cite].... rozstrzygniecie siłowe niczego dobrego nie wróży ....
    Nikt nie wspomina o rozstrzygnięciach siłowych (oprócz Ciebie w ostatnim wpisie). Ja piszę o dwóch możliwych sposobach rozwiązania takiego problemu: pierwszy na drodze prawnej, jak się to powinno robić w cywilizowanym państwie prawa, a drugi sposób: poprzez wywarcie presji ekonomicznej, również w majestacie prawa. Możliwy jest również trzeci sposób: połączenie obydwu wymienionych.

    Pozdrawiam.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano kwietnia 2013
    [cite] czajnik5:[/cite]
    [cite] KubaP:[/cite].... rozstrzygniecie siłowe niczego dobrego nie wróży ....
    Nikt nie wspomina o rozstrzygnięciach siłowych (oprócz Ciebie w ostatnim wpisie).
    nikt nie musi używać słów "rozstrzygniecie siłowe" .... wystarczy , że dany wpis to sugeruje ... (a twój Czajnik5 szczególnie to podkreśla )
    [cite] czajnik5:[/cite]
    Nie obciążałbym mamy obowiązkiem trzymania klucza. Mama służy do czego innego. Na przykład do tego, żeby ją odwiedzać, rozmawiać i dziękować za różne rzeczy. [b]Ja wynająłbym profesjonalny podmiot, tj. agencję ochroniarską, zdeponowałbym u nich klucz i przekazał właścicielom nr telefonu awaryjnego, na który mają dzwonić poza godzinami pracy lokalu. Nie muszę dodawać, że koszt przerzuciłbym na wspólnotę.[/b]
    
    Odnośnie drugiego składnika - wyceniłbym koszt wynajmu wg zasad rynkowych, ale nie wynajmu tego konkretnego pomieszczenia, ale mój koszt wynajmu alternatywnego pomieszczenia, które muszę wynająć z powodu braku możliwości korzystania z własnego.
    
    [b]Następnie czekałbym, aż właścicielom zmięknie rura. [/b]Myślę, że zmiękłaby bardzo szybko i sfrunęliby - niczym Piotruś Pan - z piedestału, na którym się okopali.
    
  • Opcje
    czajnik5czajnik5 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] KubaP:[/cite].... wystarczy , że dany wpis to sugeruje ... (a twój Czajnik5 szczególnie to podkreśla )
    Tak, podkreśla. Ale tylko w Twojej głowie.
    [cite] czajnik5:[/cite]Ja piszę o dwóch możliwych sposobach rozwiązania takiego problemu: pierwszy na drodze prawnej, jak się to powinno robić w cywilizowanym państwie prawa, a drugi sposób: poprzez wywarcie presji ekonomicznej, również w majestacie prawa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.