Jak znaleźć adres WM?

MoriMori Użytkownik
edytowano kwietnia 2014 w Zarządzanie Nieruchomościami
Witajcie.

Jestem członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej. Problem w tym, że nie umiem nigdzie znaleźć adresu do Zarządu, do którego chciałbym się zwrócić z kilkoma sprawami. Internetowe wyszukiwarki uprzejmie podpowiadają, że REGON WM to 356364491, a NIP: 6782845251. Niestety, na stronach państwowych wyszukiwarek NIP/REGON - brak danych o WM.

Ostatnio dostałem zaproszenie na zebranie sprawozdawcze, ale z braku czasu (praca, zebranie w piątek o 16 :/) nie mogłem w nim uczestniczyć. Zaproszenie, wraz z omówieniem planowanych spraw, wysłał Zarządca, ale nijak nie wiem, na jakiej zasadzie zarządza on nieruchomością (czy z faktu, iż jest Zarządcą, powinienem do niego kierować pisma dotyczące WM?). Zebranie było zwoływane na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 3 Ustawy o własności lokali, więc czy to oznacza, że właśnie Zarządca powinien być adresatem pism wnioskujących np. o przekazanie mi kopii statutu WM lub wybranych uchwał WM?
«1

Komentarze

  • Opcje
    elan124elan124 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mori: Jestem członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej
    Nie masz żadnych sąsiadów wśród członków twojej wspólnoty ?
  • Opcje
    StasiuStasiu Użytkownik
    edytowano listopada -1
    ale z braku czasu (praca, zebranie w piątek o 16 :/) nie mogłem w nim uczestniczyć.
    Tak tłumaczy się 90% właścicieli nie biorących udział w zebraniach. Zawnioskujcie ,żeby zebrania były w niedzielę i święta.
    przekazanie mi kopii statutu WM lub wybranych uchwał WM
    To nie jest jego obowiązek, może ale nie musi.Co do meritum
    na stronach państwowych wyszukiwarek NIP/REGON - brak danych o WM.
    W REGON musi być adres siedziby?!

    Nowy doklejony: 17.04.14 08:36
    Przed chwilą sprawdzałem. Jest.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] elan124:[/cite] Nie masz żadnych sąsiadów wśród członków twojej wspólnoty ?
    Problem w tym, że ja się tu niedawno wprowadziłem i nie, nie mam nikogo zaufanego, w tym rzecz.
    [cite] Stasiu:[/cite]Tak tłumaczy się 90% właścicieli nie biorących udział w zebraniach. Zawnioskujcie ,żeby zebrania były w niedzielę i święta.
    Trudno, żebym inaczej się tłumaczył, skoro pracuję do 17, a potem muszę jeszcze dojechać. Obawiam się zresztą, że na zebraniach nie będzie nic dostatecznie ważnego dla mnie, by brać w tym celu urlop. Rozumiem, że osoby na emeryturze mogą sobie posiedzieć o 16 w piątek gdzieś w parku albo na zebraniu, ja niestety takiego luksusu nie mam.
    To nie jest jego obowiązek, może ale nie musi.
    To, jak rozumiem, uwaga odnośnie zarządcy, nie zarządu?
    W REGON musi być adres siedziby?!

    Nowy doklejony: 17.04.14 08:36
    Przed chwilą sprawdzałem. Jest.
    Fakt, nie wiem, jak sprawdzałem wczoraj w nocy, ale jest (szukałem po NIPie, może to było błędem). Problem w tym, że adres jest, ale... Wskazuje na blok. W bloku są cztery klatki, mieszkań pewnie z setka. Jak Poczta Polska znajdzie sobie tam siedzibę zarządu? Czy wystarczy zaadresować w ten sposób polecony, wpisując jedynie numer bloku (bo taki adres widnieje w wyszukiwarce GUSu) i czekać, czy może ktoś odpisze, czy też PP zwróci list jako niedostarczony? Czy w takim wypadku jestem pozbawiony możliwości uzyskania np. kopii statutu, bo zarządca nie musi, a zarząd nie ma sprecyzowanego adresu?

    Nowy doklejony: 17.04.14 09:38
    Ja od razu wyjaśnię może, by uniknąć pytań o to, po co mi adres Zarządu WM. Otóż mam mieszkanie na ostatniej kondygnacji i przez to sporą część z wysokością poniżej 2.2m. Na rozliczeniu, jakie przekazuje mi Zarządca, są podane koszty (niektóre, np. CO nie) mnożone przez powierzchnię użytkową. Problem w tym, że jest ona wyliczona błędnie - bo, z nieznanych mi przyczyn, wzięta została powierzchnia całkowita (różnica to ok. 20 m2). Żeby było ciekawiej, Zarządca posiada w swoim archiwum inwentaryzację dokonaną (na zlecenie Zarządcy? Zarządu? Tego nie wiem, niestety) w roku 2009, gdzie wyraźnie zostało wyliczone, ile wynosi p.uż. mieszkania. Niestety, mimo, że inwentaryzacja to wykazała, nie zostało to nigdzie uwzględnione i ciągle płacę za dużo.

    Do Zarządcy w tej sprawie się zwracałem, ale kazał mi on zwrócić się do WM - i oto jestem tutaj, szukając adresu, pod który mam napisać.
  • Opcje
    EgzoEgzo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Mori:[/cite] Do Zarządcy w tej sprawie się zwracałem, ale kazał mi on zwrócić się do WM - i oto jestem tutaj, szukając adresu, pod który mam napisać.
    Skoro znasz adres zarządcy to zapytaj go o adres członków zarządu. Wspólnoty na ogół nie posiadają adresu z numerem lokalu, pisma należy kierować "do wspólnoty", ale na adres konkretnej osoby z zarządu.
    Na rozliczeniu, jakie przekazuje mi Zarządca, są podane koszty (niektóre, np. CO nie) mnożone przez powierzchnię użytkową. Problem w tym, że jest ona wyliczona błędnie - bo, z nieznanych mi przyczyn, wzięta została powierzchnia całkowita (różnica to ok. 20 m2). Żeby było ciekawiej, Zarządca posiada w swoim archiwum inwentaryzację dokonaną (na zlecenie Zarządcy? Zarządu? Tego nie wiem, niestety) w roku 2009, gdzie wyraźnie zostało wyliczone, ile wynosi p.uż. mieszkania. Niestety, mimo, że inwentaryzacja to wykazała, nie zostało to nigdzie uwzględnione i ciągle płacę za dużo.
    Teoretycznie koszty CO powinny być rozliczane według udziału w nieruchomości wspólnej a nie według powierzchni lokali, chyba, że został uchwalony odpowiedni regulamin rozliczania CO zgodnie z prawem energetycznym, wtedy taki regulamin może określać inne zasady. Zanim zaczniesz reklamować wysokość naliczeń, powinieneś więc w pierwszej kolejności zapoznać się z tymi regulaminami i statutami (o ile istnieją), a w tej sprawie zarządca jest jak najbardziej kompetentną osobą.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Egzo:[/cite] Skoro znasz adres zarządcy to zapytaj go o adres członków zarządu. Wspólnoty na ogół nie posiadają adresu z numerem lokalu, pisma należy kierować "do wspólnoty", ale na adres konkretnej osoby z zarządu.
    Ok, dzięki, spróbuję to ugryźć w tę stronę.
    Teoretycznie koszty CO powinny być rozliczane według udziału w nieruchomości wspólnej a nie według powierzchni lokali, chyba, że został uchwalony odpowiedni regulamin rozliczania CO zgodnie z prawem energetycznym, wtedy taki regulamin może określać inne zasady. Zanim zaczniesz reklamować wysokość naliczeń, powinieneś więc w pierwszej kolejności zapoznać się z tymi regulaminami i statutami (o ile istnieją), a w tej sprawie zarządca jest jak najbardziej kompetentną osobą.
    Z tego, co czytałem o CO, to tam akurat jest rozliczane to poprawnie, ale mniejsza o to. Chodzi o wartości liczbowe - mnożą mi opłaty przez niewłaściwą liczbę metrów pu, mimo, że inwentaryzacja wykazała, jaki jest stan faktyczny - stąd chęć dotarcia do statutu/uchwał, na podstawie których jest to naliczane i dokonanie korekty (bo na razie to Zarządca mi kazał dokonać zmian w akcie notarialnym :O W którym słowa o pu nie ma).

    Przykładowy rachunek z lipca ubiegłego roku: http://i.imgur.com/OXE0zvH.jpg
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Mori: Problem w tym, że nie umiem nigdzie znaleźć adresu do Zarządu, do którego chciałbym się zwrócić z kilkoma sprawami [...] Ostatnio dostałem zaproszenie na zebranie sprawozdawcze

    Prawdopodobnie na tym zaproszenie (a czy przypadkiem nie było na tym piśmie napisane "Zawiadomienie" a nie "Zaproszenie"?) było podane , kim jest nadawca tego pisma, jaki ma adres i telefon. Prawdopodobnie nadawcą był administrator budynku (zwany przez Ciebie Zarządcą), bo zazwyczaj jest tak, że jest Zarząd Wspólnoty (którego członkowie często pełnią swoja funkcję społecznie) i ten Zarząd podpisuje z firmą zarządzającą nieruchomościami umowę na administrowanie nieruchomością wspólnoty. I kolejne moje "zazwyczaj": zazwyczaj adres wspólnoty w dokumentach "zewnętrznych" (bank, ubezpieczyciel itd) jest ten sam jak adres budynku, a w pismach podawany jest adres do korespondencji. I tu bywa różnie: albo jest to adres jakiegoś członka zarządu albo tej firmy administrującej.

    Lepiej chyba nie marnować czasu na przeszukiwanie internetu poszukując adresu wspólnoty, tylko od razu napisać do administratora (czyli tego co Ci przysłał pismo o zebraniu rocznym). Tam powinieneś znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania i otrzymać interesujące Cię dokumenty (nawiasem mówiąc, nie ma obowiązku, by wspólnota miała statut).
    I tak jak napisał Egzo: Skoro znasz adres zarządcy to zapytaj go o adres członków zarządu.

    Odnośnie do kwestionowanych przez Ciebie opłat: w akcie notarialnym masz podany udział Twojego lokalu. Wnoszone opłaty są zazwyczaj wnoszone udziałami.
    Jeżeli Twój lokal nie jest wyposażony w tzw podzielnik ciepła, to za CO płacisz zgodnie z udziałem, co jest proporcjonalne do całej powierzchni użytkowej lokalu (przecież powierzchnia ze skośnym dachem też jest ogrzewana i dlaczego nie miała być liczona).

    Zgodnie z ustawą o własności lokali, regulującej prawa obowiązujące we wspólnotach mieszkaniowych, wszyscy właściciele maja prawo i obowiązek dbania o nieruchomość wspólną, a więc dobrze by było wygospodarować sobie czas na uczestniczenie w zebraniu rocznym, bo na nim zapadają wszystkie najważniejsze uchwały ( w tym o wysokość wpłacanych zaliczek)
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    [cite] MarcoPolo:[/cite] Prawdopodobnie na tym zaproszenie (a czy przypadkiem nie było na tym piśmie napisane "Powiadomienie" a nie "Zaproszenie"?) było podane , kim jest nadawca tego pisma, jaki ma adres i telefon. Prawdopodobnie nadawcą był administrator budynku (zwany przez Ciebie Zarządcą), bo zazwyczaj jest tak, że jest Zarząd Wspólnoty (którego członkowie często pełnią swoja funkcję społecznie) i ten Zarząd podpisuje z firmą zarządzającą nieruchomościami umowę na administrowanie nieruchomością wspólnoty. I kolejne moje "zazwyczaj": zazwyczaj adres wspólnoty w dokumentach "zewnętrznych" (bank, ubezpieczyciel itd) jest ten sam jak adres budynku, a w pismach podawany jest adres do korespondencji. I tu bywa różnie: albo jest to adres jakiegoś członka zarządu albo tej firmy administrującej.
    Tak, to na pewno było Zaproszenie, a w rogu każdorazowo jest podane, że ZARZĄDCA, wiec się tego trzymam (i tak, zarządca jest firmą, za zarządzanie pobiera pieniądze, zarząd pełni funkcje społecznie, bo w rozliczeniu przy ich wynagrodzeniu była kreska). Adresu do korespondencji na zaproszeniu nie znalazłem (poza adresem zarządcy), ale przejrzę kolejny raz w domu. No chyba, ze faktycznie właściwym byłoby kierowanie pism do zarządu WM, ale z adresem Zarządcy?
    Lepiej chyba nie marnować czasu na przeszukiwanie internetu poszukując adresu wspólnoty, tylko od razu napisać do administratora (czyli tego co Ci przysłał pismo o zebraniu rocznym). Tam powinieneś znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania i otrzymać interesujące Cię dokumenty (nawiasem mówiąc, nie ma obowiązku, by wspólnota miała statut).
    Ok, ale pewnie musi posiadać jakieś podstawy prawne, na jakich funkcjonuje. No nic, będę się zwracał do zarządcy z prośbą o nie w takim razie.
    I tak jak napisał Egzo: Skoro znasz adres zarządcy to zapytaj go o adres członków zarządu.
    Tak też uczynię.
    Odnośnie do kwestionowanych przez Ciebie opłat: w akcie notarialnym masz podany udział Twojego lokalu. Wnoszone opłaty są zazwyczaj wnoszone udziałami.
    Ale przecież na rachunku mam wyraźnie, że pu, a nie, że udziały. Ale ponownie - pewnie należy dotrzeć do uchwał, które to regulują - skoro na rachunku jest wpisana informacja o pu - i na tej podstawie działać. Dzięki wam wiem, kogo męczyć, tak też będę więc czynił.
    Jeżeli Twój lokal nie jest wyposażony w tzw podzielnik ciepła, to za CO płacisz zgodnie z udziałem, co jest proporcjonalne do całej powierzchni użytkowej lokalu (przecież powierzchnia ze skośnym dachem też jest ogrzewana i dlaczego nie miała być liczona).
    Opłat za CO nie kwestionuję w żadnym punkcie.
    Zgodnie z ustawą o własności lokali, regulującej prawa obowiązujące we wspólnotach mieszkaniowych, wszyscy właściciele maja prawo i obowiązek dbania o nieruchomość wspólną, a więc dobrze by było wygospodarować sobie czas na uczestniczenie w zebraniu rocznym, bo na nim zapadają wszystkie najważniejsze uchwały ( w tym o wysokość wpłacanych zaliczek)
    Jak to mówią - mądry Polak po szkodzie. Za rok jednak to przemyślę i może wezmę sobie jakieś godziny urlopu na to.
  • Opcje
    EgzoEgzo Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    [cite] Mori:[/cite]
    Ale przecież na rachunku mam wyraźnie, że pu, a nie, że udziały.
    Na wymiarze zaliczek masz napisane "po" a nie "pu".
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Egzo:[/cite] Na rachunku masz napisane "po" a nie "pu".
    Przy CO, ale nie przy kosztach zarządzania. Do tego przy którymś rachunku przy kosztach remontu też było explicite podane, że pu. Naprawdę, CO nie kwestionuję :D
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Mori: Ale przecież na rachunku mam wyraźnie, że pu, a nie, że udziały.
    W praktyce, przy dostarczaniu właścicielom lokali wyliczeń opłat miesięcznych, bardzo często stosuje się m2 x stawka zaliczki, gdyż jest to bardziej przejrzyste (w mojej wspólnocie właściciele właśnie tak sobie zażyczyli). Gdy udziały sumują się do 1 (a tak jest w znakomitej większości przypadków) można tak zrobić, bo w ostatecznym wyniku wychodzi na to samo.
    Tłumaczyłem to w innym wątku, ale powtórzę jak to jest z m2 powierzchni użytkowej a udziałami:
    Budynek ma, powiedzmy, 753.5m2 powierzchni mieszkań (wraz z pomieszczeniami przynależnymi, zgodnie z aktami notarialnymi) i składa się z 9 mieszkań, o powierzchniach kolejno:
    1. 92 m2 co stanowi 0.122097 udziałów
    2. 73 m2 co stanowi 0.096881 udziałów
    3. 97.5 m2 co stanowi 0.129396 udziałów
    4. 78 m2 co stanowi 0.103517 udziałów
    5. 58 m2 co stanowi 0.076974 udziałów
    6. 86.5 m2 co stanowi 0.114798 udziałów
    7. 82.5 m2 co stanowi 0.109489 udziałów
    8. 95 m2 co stanowi 0.126078 udziałów
    9. 91 m2 co stanowi 0.120769 udziałów

    Załóżmy, że dla całego budynku koszt remontu jest 8 639zł. Weźmy dowolne mieszkanie, np nr 5. Dla właściciela tego lokalu koszt remontu jest :
    1. liczony wg m2: (8 639zł/753.5m2) x 58m2 = 664.98 zł, gdzie działanie w nawiasie jest wyliczeniem kosztów na 1 m2
    2. liczony udziałami: 8 639zł x 0.076974 = 664.98 zł

    A zatem, jak widać, nie ma to znaczenia w jaki sposób to się liczy, wychodzi na to samo.

    Jak zamiast "koszty remontów" wstawisz "koszty CO dla budynku" to wyliczysz (wstawiając prawdziwe dane) koszty CO przypadające na Twój lokal. Oczywiście , tak jak napisał Egzo, w przypadku kosztów CO chodzi o powierzchnię ogrzewaną i trzeba znać powierzchnię ogrzewaną dla całego budynku. Koszty ogrzewania przypadające na Twój lokal płacisz udziałem po Twojego lokalu/po budynku

    Nowy doklejony: 17.04.14 11:31
    Koszty zarządzania płaci się proporcjonalnie do całkowitej powierzchni użytkowej a koszty ogrzewania proporcjonalnie do posiadanej powierzchni ogrzewanej
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] MarcoPolo:[/cite] Tłumaczyłem to w innym wątku, ale powtórzę jak to jest z m2 powierzchni użytkowej a udziałami:
    Tak, ale nie. To znaczy tak, matematyka nie chce inaczej, by w Twoich wyliczeniach były inne liczby. Problem w tym, że jeśli u mnie jest to liczone od udziałów (a udziały od pc, nie pu) to wtedy nic nie zrobię (ale to z kolei będzie niesprawiedliwe, bo przecież po coś ustawodawca przewidział zmniejszanie pu w związku z niższą wysokością mieszkania.

    Jeśli zaś mam na rachunku podane explicite pu, które jest u mnie niewłaściwie wyliczone, to takiej korekty się domagam. Nie przekonuje mnie to, że to dla "przejrzystości", bo stanowi to nieprawdę.

    Wracając do matematyki. Dla wyliczeń przykładowych, załóżmy powierzchnię budynku na 100 m2, następująco:
    1. 50 m2 pc, 50 m2 pu
    2. 50 m2 pc, 5 m2 pu

    To wtedy udziały masz zapewne po 50% (bo są one liczone od powierzchni, za aktem notarialnym), natomiast gdy masz dzielenie się kosztami według powierzchni użytkowej to jest to już 90.9% do 9.1% (1 do 2).
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Mori: Nie przekonuje mnie to, że to dla "przejrzystości", bo stanowi to nieprawdę.
    W moim wpisie o "przejrzystości" napisałem, jaki warunek musi być spełniony, by zastosować m2 jako zamiennik udziału, i to jest akurat prawdą :smile:

    O ile dobrze zrozumiałem, kwestionujesz zaliczenie powierzchni lokalu o wysokości mniejszej niż 2.2 m jako powierzchni użytkowej i uważasz, ze Twój udział w ponoszonych kosztach powinien być proporcjonalny do posiadanego udziału w powierzchni użytkowej a nie do posiadanego udziału w powierzchni całkowitej. I nie mówimy tu o kosztach ogrzewania, bo do tych nie masz zastrzeżeń. Czy dobrze to podsumowałem?

    Wg mojej znajomości tematu (nie jestem zarządcą ale członkiem zarządu) nie masz racji, bo zgodnie z uwl udział w kosztach jest wg udziałów w powierzchni całkowitej (czyli wg udziałów z aktów notarialnych). Jeżeli była robiona jakaś inwentaryzacja, to jej wynik powinien mieć odzwierciedlenie w korekcie wpisów w AN. Zarządca musie opierać swoje wyliczenia kosztów przypadających na lokal na aktach notarialnych i takich udziałach jaki jest w tych aktach. A udział z AN jest związany z sumą: powierzchnia lokalu+powierzchnia pomieszczenia przynależnego (np. piwnica, schowek gospodarczy). Jeżeli się posumuje te powierzchnie dla całego budynku, to znając swoje powierzchnie (lokal+pomieszcz. przyn.) wyliczysz swój udział obowiązujący w rozliczeniach.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] MarcoPolo:[/cite]O ile dobrze zrozumiałem, kwestionujesz zaliczenie powierzchni lokalu o wysokości mniejszej niż 2.2 m jako powierzchni użytkowej i uważasz, ze Twój udział w ponoszonych kosztach powinien być proporcjonalny do posiadanego udziału w powierzchni użytkowej a nie do posiadanego udziału w powierzchni całkowitej. I nie mówimy tu o kosztach ogrzewania, bo do tych nie masz zastrzeżeń. Czy dobrze to podsumowałem?
    Nie do końca, więc w punktach:
    1. Na rachunku widnieje wyliczenie kosztów opierające się o jednostkę, która jest nazwana pu, wiec powinna oznaczać powierzchnię użytkową (<-- tu muszę dotrzeć do uchwał, które definiują to w sposób jednoznaczny, żeby nie było żadnych "przejrzystości" ;)).
    2. Powierzchnia użytkowa (jeśli pu z pkt. 1 to oznacza, a nie "przejrzyste" udziały) mojego lokalu jest wyliczona nieprawidłowo, co wynika z tego, że do jej wyliczenia nie wzięto pod uwagę tego, że wysokość mniejsza niż 2.2 m powoduje, że zalicza się tylko połowę takiej powierzchni do powierzchni użytkowej. W moim mieszkaniu różnica wynosi gdzieś koło 20 m2.
    3. W 2009 roku nastąpiła inwentaryzacja kondygnacji (a przynajmniej dostałem od Zarządcy, z jego działu technicznego, dokument potwierdzający inwentaryzację mojej kondygnacji) budynku, gdzie została odnotowana powierzchnia użytkowa w poprawnej wielkości. Pod inwentaryzacją podpisali się stosowni inżynierowie, oryginał tego dokumentu znajduje się u Zarządcy (<-- nie wiem, kto i po co zlecał inwentaryzację, na czyj koszt itd.; też będę chciał się tego dowiedzieć).
    4. Inwentaryzacja nie pociągnęła za sobą korekty wartości widniejącej w comiesięcznych rachunkach.

    I teraz dwa scenariusze:
    1. Faktycznie na rachunku stosują błędnie "pu" zamiast "pc" czy innego określenia (udziały?) w celu przejrzystości - w takim razie będę wnosić o korektę opisu na rachunku, gdyż jest on ewidentnie nieprawidłowy i mylący w moim przypadku. W takim scenariuszu opłaty bazują na udziałach, te są określone aktem notarialnym i ich nie zmienię, bo to, że mam niskie mieszkanie nie zmienia faktu, że mam identyczny metraż.
    2. Wyliczenia na rachunku bazują na pu, więc chcę zmiany pu wykorzystywanej do wyliczania moich opłat, a więc ich zmniejszenia, na podstawie wykonanej już inwentaryzacji.

    P.S. Akt notarialny jest ok - przecież mam dalej tyle metrów ile miałem, więc tu nie ma podstaw do zmiany (bo AN nie precyzuje powierzchni użytkowej).
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Stawiam na to, że sprawdzi się scenariusz nr 1 :bigsmile:
    Dobrze by było, jakbyś dał znać na forum, jak sytuacja się rozwinęła, bo po pierwsze - sam jestem ciekaw, a po drugie - może to pomoże innym w ich problemach.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jasne, jak tylko nie zapomnę (postaram się) i dociągnę sprawę do końca (co może zająć jakiś czas, niestety) - podzielę się wnioskami. Jest szansa, że w przypadku odmowy będę szukał również pomocy tutaj: http://www.owm.org.pl/ (co może wpłynąć na czas).

    Tak czy siak uważam, że to niesprawiedliwe, że mam niskie mieszkanie i mniejszą pu, a liczą mi jak innym (ale ciężko, żebym się cieszył z tego :D).
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mori: uważam, że to niesprawiedliwe, że mam niskie mieszkanie i mniejszą pu, a liczą mi jak innym
    Może będzie to dla Ciebie jakąś pociechą, ale u mnie jest taki przypadek: lokale w moim budynku (pospółdzielczym) mają, jako pomieszczenia przynależne, piwnice o powierzchni ok. 3m2. Jeszcze w czasach spółdzielczych właściciele lokalu A załatwili sobie zamianę takiej piwnicy na ok. 20m2. Potem były przekształcenia własnościowe, przejście z zarządu powierzonego spółdzielni na zarząd właścicielski (wspólnota) i ta zwiększona piwnica zwiększyła udział państwa A i teraz płacą znacznie wyższe stawki. Ktoś mógłby powiedzieć, że to niesprawiedliwe, ale niestety jest to zgodne z prawem: do udziału liczy się lokal (całkowita powierzchnia)+pomieszczenie przynależne.
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Poczytaj dokładnie art. 3 uowl
    http://www.zarzadca.pl/prawo/akty-prawne/dzienniki-ustaw/12-ustawa-o-wlasnosci-lokali
    Administrator (wynajęty przez wspólnotę pracowniki) i zarząd wspólnoty posługują się zapisami z aktów notarialnych, bo nie mają prawa samowolnie określać wielkości udziału
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ale tam jest wprost:
    3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi.
    Jeśli użytkowej to ona nie może być z AN, bo tam nie ma powierzchni użytkowej (bo przecież nie ma tam nigdzie miejsca na mierzenie wysokości lokalu, a to ma istotny wpływ na pu).

    Nowy doklejony: 17.04.14 15:00
    (No, chyba że istnieją błędy i w AN, i tam ma być wpisana właśnie PU <-- tu od razu pytanie, czy ktoś się orientuje, ile kosztuje inwentaryzacja lub podobne działanie, które dostarczy mi podstaw do wniosku o zmianę AN i korektę powierzchni)
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mori: wg mnie całe zamieszanie wynika w Twoim przypadku, że chcesz do wyliczenia udziału zastosować definicję powierzchni użytkowej stosowaną przy podatkach. Do celów podatkowych istnieje podział na 3 kategorie pomieszczeń (lub ich części):
    - pomieszczenia o wysokości równej lub większej od 2,20 m: do obliczeń podatkowych zalicza się ich 100%,
    - pomieszczenia od 1,40 do 2,20 m - zalicza się w 50%,
    - pomieszczenia o wysokości mniejszej niż 1,40 - powierzchnię tą pomija się

    W uwl powierzchnia użytkowa lokalu jest tożsama z powierzchnia całkowitą, wg definicji GUS obejmująca powierzchnię wszystkich pomieszczeń w tym budynku, w świetle konstrukcji nośnych i nienośnych, służących do zaspakajania potrzeb bezpośrednio związanych z przeznaczeniem budynku
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Czy mógłbyś podać jakieś źródła tego? Bo np. znalazłem to: http://www.studioatrium.pl/dokumenty/O-projektach-domow-i-garazy/Powierzchnia-uzytkowa-sposoby-liczenia-,583.html
    Na szczęście we wszystkich trzech ustawach powierzchnię pomieszczeń lub ich części oraz części kondygnacji o wysokości w świetle (nie wiadomo z tynkami czy bez tynków, na pewno z tynkami w ustawie o ochronie praw lokatorów) równej lub większej od 2,20 m należy zaliczać do obliczeń w 100%, od 1,40 do 2,20 m - zalicza się do powierzchni użytkowej budynku w 50%, a jeżeli wysokość jest mniejsza niż 1,40 - powierzchnię tą pomija się.

    Edycja: Ok, jest na GUSie: http://www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm?id=POJ-573.htm -- tylko ona podaje, co się wlicza, ale nie jak się wylicza. Czy to nie robi różnicy?
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Definicja GUSu jest tutaj:
    http://www.stat.gov.pl/gus/definicje_PLK_HTML.htm?id=POJ-573.htm

    Nie potrafię Ci podać, na jakiej podstawie jest ona stosowana przy sporządzaniu AN, ale że tak jest dowiedziałem się pytając o podobną sprawę notariusza, u którego podpisywałem mój akt notarialny.

    Moim zdaniem masz marne szanse na zmianę udziału w AN - wymagałoby to zmiany wszystkich AN w budynku, bo nie da się zmienić jednego udziału bez ruszania innych. Nikt nie pójdzie na koszty zmiany aktów setki lokali, jeśli nawet byś udowodnił (w co wątpię), że trzeba inaczej liczyć te udziały
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Stasiu:[/cite]
    Wypisujesz bzdury, ale odpowiem Ci.
    Zajrzyj do swojego AN i dostaniesz olśnienia - jest tam powierzchnia użytkowa, a nie całkowita. A jak dalej nie będziesz wierzył, to zejdź niżej do sąsiada i zapytaj go o jego powierzchnię użytkową. Mój sąsiad na górze, mający identyczne mieszkanie jak ja ,tylko że ze skosami ma powierzchnię o 13 m2 mniejszą. Płaci więc mniej ode mnie, tak mówi prawo.

    Ok, obiecuję, że jak dotrę do domu do specjalnie dla Ciebie zeskanuję mój akt notarialny, w którym użyte jest jedynie określenie "powierzchnia" (bez rozróżnienia na jej rodzaj). Powierzchnia ta nie zgadza się z inwentaryzacją dokonaną w 2009 roku (jeśli przyjąć, że to pu). Wynika to zapewne z tego, że w momencie dokonywania podziału tego lokalu na dwa odrębne lokale ktoś podał powierzchnię całkowitą, nie przejmując się tym, że to ostatnia kondygnacja, wraz ze skosami. Możliwe, że ten błąd ciągnął się wcześniej, od momentu pierwszych wyliczeń.
    [cite] Stasiu:[/cite] Gdyby przyjąć, że piszesz prawdę o błędzie w Twoim AN, to do zmiany wielkości udziałów potrzebna jest JEDNOMYŚLNOŚĆ wszystkich członków Twojej WM. Jak ich zapewnisz ,że pokryjesz koszta, nie tylko pomiarów ale i zmian we wszystkich KW to może część by się zgodziła, zwłaszcza ta ,która np. zyskałaby na tym. Ale to są tylko moje swobodne dywagacje.
    Czyli, tak jak sugerujesz Ty i citizen, jest błąd, ale w zasadzie to nikogo on nie obchodzi, bo nie da się go zmienić bez zmiany całości? :/ Czyli nie mam, ale mam, bo tak wpisano w AN i tak zostanie na wieki wieków?
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czyli nie mam, ale mam, bo tak wpisano w AN i tak zostanie na wieki wieków?

    Na szczęście ani moje, ani kogokolwiek innego, wpisy na tym forum nie mają mocy obowiązujących wykładni prawnych. Są to po prostu jakieś rady czy sugestie, które komuś mogą podpowiedzieć jakiś sposób postępowania. Jeśli uważasz, że masz racje - walcz i naprawdę życzę Ci sukcesu. Też jestem zdania że należy wyprostowywać błędy i nieprawidłowości
    Pozdrawiam 0ulan.gif
  • Opcje
    StasiuStasiu Użytkownik
    edytowano listopada -1
    specjalnie dla Ciebie zeskanuję mój akt notarialny, w którym użyte jest jedynie określenie "powierzchnia" (bez rozróżnienia na jej rodzaj
    Czekam z niecierpliwością.
    Powierzchnia ta nie zgadza się z inwentaryzacją dokonaną w 2009 roku (jeśli przyjąć, że to pu
    Ty tak przyjmujesz?
    Wynika to zapewne z tego, że w momencie dokonywania podziału tego lokalu na dwa odrębne lokale ktoś podał powierzchnię całkowitą, nie przejmując się tym, że to ostatnia kondygnacja, wraz ze skosami
    Ktoś, to znaczy kto? Tak u Was w Krakowie sprzedają mieszkania? I Ciebie nie zdziwiła wielkość metrażu? Ucieszyłeś się ,że masz 20 m2 więcej?
    I na zakończenie. Tak "kręcisz" ,ze stajesz się niewiarygodny. Podajesz skan rachunku, gdzie wymazujesz nr i powierzchnię (na pewno naruszyłoby to Twoje dobra osobiste) a prześlesz mi skan swojego AN? potrzebny Ci adres członków Zarządu, żeby od nich otrzymać odpis uchwał? Przecież zwyczajowo te dokumenty ma zarządca/administrator. Czy Ty kwestionujesz wysokość zaliczki w uchwale, czy wielkość powierzchni twojego mieszkania?
    To forum pada , więc potrzebuje sztucznej dyskusji. Aż się dziwię , że nie pojawiła się np.. Haneczka z jakimiś wierszami.:bigsmile:
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    [cite] Stasiu:[/cite] Ty tak przyjmujesz?
    Nie, Ty tak zasugerowałeś, pisząc:
    [cite] Stasiu:[/cite] Zajrzyj do swojego AN i dostaniesz olśnienia - jest tam powierzchnia użytkowa, a nie całkowita.
    Zatem przyjmuję Twoją interpretację (chyba, ze teraz usłyszę, że znowu bzdury piszę i wcale tak nie jest).
    [cite] Stasiu:[/cite] Ktoś, to znaczy kto? Tak u Was w Krakowie sprzedają mieszkania? I Ciebie nie zdziwiła wielkość metrażu? Ucieszyłeś się ,że masz 20 m2 więcej?
    A skąd mam wiedzieć kto? Mieszkanie kupowałem na rynku wtórnym, nie mam pojęcia, co tu się działo przed tym faktem. I nie, wielkość metrażu mnie nie zdziwiła, bo fizycznie, na podłodze, jest zapewne dokładnie tyle, z jakimś drobnym marginesem błędu. Ale jeśli to faktycznie - jak mówisz - miała być powierzchnia użytkowa - to tego świadom nie byłem i nikt mnie o tym nie poinformował (w tym pani notariusz).
    [cite] Stasiu:[/cite] potrzebny Ci adres członków Zarządu, żeby od nich otrzymać odpis uchwał?
    Zarządca w odpowiedzi na moje pismo stwierdził, by adresować je do WM. Dlatego też byłem w kropce, bo nijak adresu WM nie umiałem ustalić. Skoro jednak mogę się po stosowne dokumenty zgłosić do Zarządcy to tak uczynię.
    [cite] Stasiu:[/cite] Czy Ty kwestionujesz wysokość zaliczki w uchwale, czy wielkość powierzchni twojego mieszkania?
    Kwestionuję wysokość opłat ze względu na to, że liczone są, przynajmniej według rachunku, od pu, tymczasem pu widniejąca na moim rachunku nie zgadza się z inwentaryzacją, o której wspominałem. Nie wiem, może piszę coś niejasno, a może Ty mnie zrozumieć nie chcesz, ale prościej tego wytłumaczyć nie umiem. Mam na rachunku X m2 pu, wg inwentaryzacji jest Y m2 pu, więc chcę zmiany X na Y.
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Czyli nie mam, ale mam, bo tak wpisano w AN i tak zostanie na wieki wieków?
    Z praktyki: udziały zmienia się, gdy
    a) gmina ma ostatnie 2 lokale - wtedy nowy operat robi się na koszt gminy
    b) kilku właścicieli z zawyżonym udziałem przeforsuje uchwałę - wtedy zapłaci za to wspólnota

    Z ciekawości zajrzałam do mojego an - mam "powierzchnia użytkowa"
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    U mnie natomiast jest mowa o powierzchni (i tyle), a w punkcie następnym, iż w dziale ISp KW wpisano, że to 15/1000 udziału w nieruchomości wspólnej. Skany, jak obiecałem, wieczorem.
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    A sprawdzałeś co wychodzi z przeliczenia udziału na metry kwadratowe? Powierzchnia całego mieszkania (łącznie ze skosami) czy mniej?

    O inwentaryzacji zapomnij. Dopóki nie będzie uchwały o przeliczeniu udziałów, to jest to tylko papier.
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Trudna walka przed Tobą - łatwo nie będzie: namówić większość żeby zapłacili każdy kilkaset złotych za zmiany w AN, po to żeby po tych zmianach płacili co miesiąc więcej, bo im udziały wzrosną - ambitne :bigsmile:

    Ja na co innego zwróciłem uwagę i to chyba łatwiej będzie wyjaśnić: zastanowiły mnie wysokie koszty administrowania 1.98zł/m2. U mnie jest 0.65zł/m2, ale osobno jest sprzątanie i konserwacja. Wtedy mam w sumie 1.82zl/m2. Jak już będziesz u Zarządcy, poproś o pokazanie umowy na zarządzanie i zobacz co ona obejmuje.

    Druga sprawa, to wysokie koszty CO. U mnie przed termomodernizacją było 2.70zł/m2, po 2.10zł/m2. Stawki 3.60 nie mają nawet sąsiednie budynki pod zarządem spółdzielni (chociaż takie jak mój mają po termomodernizacji 2.60 - 3.10
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Dla Stasia (choć, rzecz jasna, możesz mi nie uwierzyć i zarzucić, że właśnie sobie to zrobiłem zręcznie w Photoshopie):
    * rzut piętra, czyli wynik inwentaryzacji: http://i.imgur.com/oieXhar.jpg (żółte podkreślenie moje, by było jasne, o czym mowa);
    * fragment aktu notarialnego, jedyny, który mówi o powierzchni: http://i.imgur.com/GnHITuX.png

    Bardzo prosiłbym Cię o wskazanie, gdzie tam jest mowa o tym, iż powierzchnia zwana w akcie notarialnym... powierzchnią to powierzchnia użytkowa. No, chyba że tak się przyjmuje (jak to zasugerowałeś, podkreślam raz jeszcze) - to o tym nie wiedziałem. Rzut piętra otrzymałem znacznie później.

    Swoją drogą, nie bardzo mogę pytać sąsiadów poniżej - mają zupełnie inny rozkład mieszkań, więc choćby z tego powodu będą mieli kompletnie różną powierzchnię mieszkania, więc i opłaty.

    koziorozka: W sumie, jak patrzyłem, nigdzie nie ma podanej powierzchni całkowitej budynku, więc nie bardzo mam jak to przeliczać.

    MarcoPolo: Spoko, już się pogodziłem z tym, że skoro pociąga to za sobą zmianę w AN (chociaż nie ma tam słowa o pu :<), jak i tym, że wszystkim trzeba byłoby zmieniać AN (choć w sumie mam udziały 15/1000 w częściach wspólnych nieużytkowych + swoją powierzchnię, to może nie? Czy w KW coś siedzi?) i bez jednomyślności się nie da -- to ja nikogo nie przekonam.

    Co do kosztów: bardzo chętnie zawnioskuję o dostarczenie mi kopii stosownych umów, tak zarządzania, jak i CO. Przygotuję sobie pisma pewnie przez święta, a po nich zostaną dostarczone do Zarządcy.
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Na stronie
    http://ekw.ms.gov.pl/pdcbdkw/pdcbdkw.html
    możesz przeglądać księgi wieczyste. Najpierw wejdź w swoją i znajdź nr księgi wieczystej całego budynku. W KW budynku będziesz miał KW wszystkich lokali w budynku
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Zatem:
    * mój obszar: jak w AN, czyli 68,15 m2
    * budynku: 959 m2

    Czyli, jeśli nic nie pominąłem, wychodzi, że mam 7.1% udziału (ale zaraz, to brzmi na strasznie dużą ilość). No i nijak się ma do tych 15/1000 udziałów w nieruchomości wspólnej (no chyba, że mieć nie musi).
    (Chyba, że to tylko moja klatka, wtedy to by, przy circa 22 mieszkaniach + sklepach na parterze nawet miało sens)

    Mieszkanie piętro niżej (a więc z normalnymi wysokościami): 34,36 m2; wielkość udziału w nieruchomości wspólnej: 7/1000 (co by miało sens, dwa razy mniejsze powierzchniowo, choć z normalną wysokością, więc udział też dwa razy mniejszy).
    Edycja: cofam powyższe. Inne mieszkanie: 31,07 m2; wielkość udziału: 8/1000

    Bo niby oba powyższe składają się mniej-więcej powierzchniowo na moje mieszkanie, a udziały też się niby sumują, jestem przekonany (to jedynie przypuszczenia, bo zweryfikować nie mam jak, z powodów wspomnianych wcześniej nie będę chodził po sąsiadach pytając, ile płacą czynszu), że mieszkanie o pow. 34,36 m2 ma tak właśnie wyliczone koszty zarządu (mimo mniejszego udziału w nieruchomości wspólnej), a 31,07 m2 według swojego metrażu.
    Komentarz edytowany Mori
  • Opcje
    igaiga Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Jest to 15/1000 części nieruchomości gruntowej na której położony jest budynek.
    Swój udział w nieruchomości wspólnej obliczyłeś poprawnie.
    Zwróć uwagę,że podatki płacimy zarówno od budynków jak i od gruntów pozostałych.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] iga:[/cite]Jest to 15/1000 części nieruchomości gruntowej na której położony jest budynek.
    Z tego, co zrozumiałem, w to wchodzi też winda, klatka schodowa i inne takie. Nie rozumiem natomiast, dlaczego mieszkanie z mniejszym metrażem ma większy udział o 1/1000 od tego z większym.
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano listopada -1
    dlaczego mieszkanie z mniejszym metrażem ma większy udział o 1/1000 od tego z większym
    Może mieć większe pomieszczenie przynależne

    Nowy doklejony: 18.04.14 08:50
    Te 7.1% co sobie wyliczyłeś (poprawnie) to jest ten waśnie Twój udział (68.15/959=0.07106), na podstawie którego są ustalane zaliczki w opłatach miesięcznych, a 15/1000 to udziałów w nieruchomości gruntowej.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] citizen:[/cite] Może mieć większe pomieszczenie przynależne
    Celna uwaga, zapomniałem o piwnicach.
    [cite] citizen:[/cite] Te 7.1% co sobie wyliczyłeś (poprawnie) to jest ten waśnie Twój udział (68.15/959=0.07106), na podstawie którego są ustalane zaliczki w opłatach miesięcznych, a 15/1000 to udziałów w nieruchomości gruntowej.
    Ok, ale nigdzie nie jest on zapisany explicite. Czy w związku z tym zmiana w moim AN/KW (przez ewentualną/potencjalną korektę powierzchni) dalej pociąga za sobą konieczność zmiany innych AN/KW i czy dalej wymaga jednomyślności pozostałych lokatorów?
  • Opcje
    StasiuStasiu Użytkownik
    edytowano listopada -1
    citizen - mam prośbę również do igi), jak nie masz pojęcia o temacie to nie doradzaj, bo jedynie szkodzisz i Mori uwierzy ,że powinien płacić ok. 1/15 kosztów utrzymania budynku. Dokładnie zapoznaj się z faktami i jak je zrozumiesz zabieraj glos.
    Mori - teraz jestem skłonny Ci uwierzyć, ale to oznacza ,że ty gapcio jesteś i nie szukaj winy u innych ale u siebie. Sytuacja jest dziwna, ale w naszym kraju wszystko jest możliwe. Mam u siebie wszystkie kopie AN mojej WM, i we wszystkich jest powierzchnia użytkowa, u Ciebie nie, i nawet rozumiem dlaczego. Poprzedni właściciel dokonał "sprytnej manipulacji" aby "zachwalić" towar do sprzedania. 68,15 m2 brzmi lepiej niż 44,50 m2. A dla notariusza nawet lepiej bo prowizja większa. Sytuacja trudna, ale nie beznadziejna. Proponuję Ci złożyć wniosek do zarządu, poprzez administratora o możliwość uzyskania kopii ( z potwierdzoną treścią z oryginałem) niezbędnych Tobie do dochodzenia racji na drodze sądowej następujących dokumentów:
    - uchwała o przeprowadzonej inwentaryzacji i oczywiście wszystkie dane o twoim lokal Oczywiście pismo polecone z potwierdzeniem odbioru. Zasugeruj ,że koszty ksero poniesiesz osobiście, to drobiazg.
    Z tymi dokumentami zwróć się do notariusza, który sporządził AN, z drobną aluzją ,że domagasz się "doprecyzowania AN" o informację ,że lokal o powierzchni całkowitej 68,15 m2, i powierzchni użytkowej liczonej zgodnie z PN..... 43,52 m2 co stanowi i tu właściwe obliczenie x/1000 części wspólnej. Jeżeli napotkasz problemy zapowiedz skargę na notariusza i wejście na drogę sądową. Wg mnie notariusz nie wykazał się rzetelnością w sprawdzeniu stanu faktycznego jako funkcjonariusz sprawujący urząd zaufania publicznego. Ma coś za uszami, więc może dokonać korekty. I w tym przypadku racje miał zarządca kierując Ciebie do Sądu KW. Oczywiście jeżeli to się uda, to zmiana Twoich udziałów spowoduje ,że suma wszystkich udziałów we WM nie będzie równa 1. I co zrobi dalej z tym WM, to Wasza sprawa. Pamiętaj ,że aby wygrać w ewentualnym sądzie musisz być świetnie przygotowany. Niestety wymaga to twojego wysiłku w zebraniu danych. Potrzebujesz wielkości metrażu wszystkich lokali, albo protokół z Inwentaryzacji, albo wypisy z KW.
    Co do matematyki. Jeżeli masz 68,15 m2 i stanowi to 15/1000 udziałów to oznacza ,że całkowita powierzchnia użytkowa budynku wynosi (68,15 x 1000) : 15 = 4543,3 m2
    Jeżeli uda ci się naprostować dane ta powierzchnia zmniejszy się o ~ 23 m2 czyli do ~4520 m2 a Twój udział o ~ 4/1000, miesięcznie tracisz około 80 zł. To warte świeczki.:bigsmile:
    Przy okazji sprawdź, czy nie znajdzie się jeszcze jeden poszkodowany, bo może był spory burdel z powierzchniami i przestraszono się konsekwencjami. Byłoby łatwiej.:bigsmile
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    Stasiu: citizen - mam prośbę również do igi), jak nie masz pojęcia o temacie to nie doradzaj, bo jedynie szkodzisz i Mori uwierzy ,że powinien płacić ok. 1/15 kosztów utrzymania budynku
    A gdzie ja tak napisałem???
    Przecież w moim wpisie wyliczyłem: skoro Mori ma pow. użytkową (jak na razie) 68.15m2, a pow. użytkowa lokali w budynku, to 959m2, to płaci 68.15/959 kosztów
    Komentarz edytowany citizen
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy w związku z tym zmiana w moim AN/KW (przez ewentualną/potencjalną korektę powierzchni) dalej pociąga za sobą konieczność zmiany innych AN/KW
    Tak, bo suma wszystkich udziałów ma wynosić 1 (100%)
    Aktu notarialnego notariusz nie zmieni. To musi być przeprowadzone przez sąd wieczystoksięgowy
  • Opcje
    StasiuStasiu Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    A gdzie ja tak napisałem, kłamczuszku???
    A tutaj
    Te 7.1% co sobie wyliczyłeś (poprawnie) to jest ten waśnie Twój udział (68.15/959=0.07106), na podstawie którego są ustalane zaliczki w opłatach miesięcznych, a 15/1000 to udziałów w nieruchomości gruntowej.
    7,1 % to około 1/15 całości kosztów. A w skanie jest o nieruchomości część wspólnej, czyli gruntu i budynku.
    koziorozka -
    Tak, bo suma wszystkich udziałów ma wynosić 1 (100%)
    NIE, fajnie by było gdyby tak było. Ale w naszym pięknym kraju czasami tak nie jest, o czym świadczy np. dodany pkt 2a do art. 23. I jeżeli nie będzie woli WM aby to zmienić, będzie to trwać do końca świata i jeden dzień dłużej.
    Aktu notarialnego notariusz nie zmieni. To musi być przeprowadzone przez sąd wieczystoksięgowy
    A to niech się już notariusz martwi. :bigsmile:
    citizen - matematycznie się zgadza, przy czym Mori sobie te 959 m2 budynku przyjął z sufitu.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Stasiu:[/cite] ale to oznacza ,że ty gapcio jesteś i nie szukaj winy u innych ale u siebie
    Nie szukam winy u nikogo, chcę sytuację odkręcić, bo głupio płacić więcej, jeśli powinienem mniej. Tyle i tylko tyle. Możliwe, że popełniłem błąd przy zakupie mieszkania, choć wynikał on z mojego braku doświadczenia w tej materii, jak i zaufania do osób pośredniczących (czyli do pośredniczki nieruchomości + pani notariusz). Geneza jest jednak obecnie nieistotna i chcę raczej skupić się na przyszłych działaniach.
    [cite] Stasiu:[/cite] Mam u siebie wszystkie kopie AN mojej WM, i we wszystkich jest powierzchnia użytkowa, u Ciebie nie, i nawet rozumiem dlaczego. Poprzedni właściciel dokonał "sprytnej manipulacji" aby "zachwalić" towar do sprzedania. 68,15 m2 brzmi lepiej niż 44,50 m2. A dla notariusza nawet lepiej bo prowizja większa.
    Tu w ogóle jest więcej jazd. Po kolei:
    - początkowo to był strych/suszarnia/coś w ten deseń (nie miało swojego numeru);
    - potem kupił to ktoś, zamienił na jedno duże mieszkanie;
    - potem nastąpił podział na dwa lokale, z czego jeden to mieszkanie, które kupiłem, drugi został zamieniony na lokal użytkowy (gabinet protetyczny);
    - po podziale, w AN/KW lokale noszą nazwy... I i II, ale w spółdzielni i adresach mamy numer mieszkania pod nami (piętro niżej) plus literki a i b;
    - w KW przy gabinecie protetycznym gdzieś tam nawet pojawia się numer i literka a, moje mieszkanie w KW dalej ma po prostu oznaczenie cyfrą rzymską.

    To tak odnośnie bałaganu, który zastałem.
    [cite] Stasiu:[/cite] Sytuacja trudna, ale nie beznadziejna. Proponuję Ci złożyć wniosek do zarządu, poprzez administratora o możliwość uzyskania kopii ( z potwierdzoną treścią z oryginałem) niezbędnych Tobie do dochodzenia racji na drodze sądowej następujących dokumentów:
    - uchwała o przeprowadzonej inwentaryzacji i oczywiście wszystkie dane o twoim lokal Oczywiście pismo polecone z potwierdzeniem odbioru. Zasugeruj ,że koszty ksero poniesiesz osobiście, to drobiazg.
    Pisma złożę (po świętach, będzie czas, by to na spokojnie napisać) bezpośrednio na dziennik podawczy Zarządcy, wraz z potwierdzeniem złożenia na moich kopiach, rzecz jasna. W sumie koszty ksera mogę ponieść, chociaż nie wiem, czy w ogóle wolno im mi je policzyć, bo przecież punktu ksero nie prowadzą (gdy mojemu tacie wykonali ksero inwentaryzacji - a tata nijak członkiem WM nie jest, bo to moje mieszkanie - to też się zaofiarował, że zapłaci, ale powiedzieli, że nie mogą wziąć pieniędzy).
    [cite] Stasiu:[/cite] Potrzebujesz wielkości metrażu wszystkich lokali, albo protokół z Inwentaryzacji, albo wypisy z KW.
    Czy muszę mieć te wypisy uzyskane drogą sądową (tj. czy muszę gdzieś tam iść i prosić o te wypisy) czy też wystarczą wydruki z KW dostępnych w Sieci?
    [cite] Stasiu:[/cite] Przy okazji sprawdź, czy nie znajdzie się jeszcze jeden poszkodowany, bo może był spory burdel z powierzchniami i przestraszono się konsekwencjami. Byłoby łatwiej.:bigsmile
    Poszkodowany tu może być jeszcze gabinet protetyczny, ale nie jestem pewien, czy gościowi w ogóle będzie się chciało, bo u niego pewnie ta różnica będzie znikoma.
    [cite] koziorozka:[/cite] Tak, bo suma wszystkich udziałów ma wynosić 1 (100%)
    Ok. Po cichu liczyłem, że to po prostu kwestia korekty płaconych rachunków do Zarządcy i tyle...
  • Opcje
    StasiuStasiu Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ok. Po cichu liczyłem, że to po prostu kwestia korekty płaconych rachunków do Zarządcy i tyle...
    U mnie, gdyby zaistniała taka sytuacja zdecydowałbym o obniżce opłat i po bólu. Jako podstawę przyjąłbym Twoje oświadczenie poparte dokumentacją. Byłoby to logiczne i sprawiedliwe ze społecznego punktu widzenia. Ale , szczerze mówiąc na bakier z prawem.
    Niech Cię teraz nie obchodzi co zrobi WM, Ty musisz sam wyprostować sytuację. Jak będziesz miał aneks do AN, albo zmianę w Twojej KW (chyba to drugie) to wygrasz.
    Czy muszę mieć te wypisy uzyskane drogą sądową (tj. czy muszę gdzieś tam iść i prosić o te wypisy) czy też wystarczą wydruki z KW dostępnych w Sieci?
    Oczywiście wystarczą wydruki. Nie jesteś przecież w posiadaniu oryginałów. Ważne są dane i podanie źródła ich pochodzenia.:bigsmile:
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Stasiu:[/cite] Niech Cię teraz nie obchodzi co zrobi WM, Ty musisz sam wyprostować sytuację. Jak będziesz miał aneks do AN, albo zmianę w Twojej KW (chyba to drugie) to wygrasz.
    Jasne. Raz jeszcze dzięki wszystkim za wyjaśnienia i za pomoc. Będę relacjonował walkę, jeśli coś się uda wskórać w tej sprawie, ale już się szykuję na długą, niełatwą i krwawą batalię (rebelię? ;)).
    [cite] Stasiu:[/cite] Oczywiście wystarczą wydruki. Nie jesteś przecież w posiadaniu oryginałów. Ważne są dane i podanie źródła ich pochodzenia.:bigsmile:
    Bardziej pytałem, czy muszę potem iść do sądów czy coś, by mi Bardzo Ważna Pani (tm) postawiła Bardzo Ważną Pieczątkę (tm), bez której byłby to tylko wydruk. Źródła podam, wydruki sobie ładnie opiszę, z tym nie ma problemów.
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mori: Czy muszę mieć te wypisy uzyskane drogą sądową (tj. czy muszę gdzieś tam iść i prosić o te wypisy) czy też wystarczą wydruki z KW dostępnych w Sieci?
    Ode mnie przy załatwianiu podobnej sprawy żądano oficjalnego wypisu. Trzeba było iść do wydziału Ksiąg Wieczystych w Sądzie Rejonowym i dostałem taki wydruk (chociaż taki sam sobie z internetu wydrukowałem) - wydają odpisy od ręki, za, o ile dobrze pamiętam, 30zł (albo 60, bo nie pamiętam czy brałem 1 czy 2 wydruki). Taki odpis ma dość krótką datę ważności
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] MarcoPolo:[/cite] Ode mnie przy załatwianiu podobnej sprawy żądano oficjalnego wypisu. Trzeba było iść do wydziału Ksiąg Wieczystych w Sądzie Rejonowym i dostałem taki wydruk (chociaż taki sam sobie z internetu wydrukowałem) - wydają odpisy od ręki, za, o ile dobrze pamiętam, 30zł (albo 60, bo nie pamiętam czy brałem 1 czy 2 wydruki). Taki odpis ma dość krótką datę ważności
    Spróbuję więc złożyć najpierw wnioski bez, a jeśli będzie trzeba - to wtedy będę odpowiednio reagował.

    P.S. Czy mogę kogoś ustanowić moim reprezentantem w sprawach vs Zarządca/WM/etc.? Jeśli tak - to czy wymaga to potwierdzenia notarialnego, czy podpisane oświadczenie woli jest dostateczne?
  • Opcje
    igaiga Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Co do matematyki. Jeżeli masz 68,15 m2 i stanowi to 15/1000 udziałów to oznacza ,że całkowita powierzchnia użytkowa budynku wynosi (68,15 x 1000) : 15 = 4543,3 m2
    Nie byłabym taka pewna.Spójrz na pozostałe lokale :
    34,36 x 1000/7 =4908,57
    31,07 x 1000/8 =3883,75
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Citizen wspominał o piwnicach (tzn. o pomieszczeniach przynależnych, u nas to w sumie tylko piwnice, bo suszarnia jest wspólna, innych pomieszczeń, z tego, co mi wiadomo, nie ma), więc one wszystkie mogą zaburzać te wyliczenia (chyba?). Piwnic w KW nie widziałem.
  • Opcje
    igaiga Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mori
    Może posiadasz wypis z rejestru gruntów ?
    Znajdziesz tam nr.KW macierzystej,powierzchnię działki,opisy użytków,położenie,nr.działki,arkusz mapy oraz wszystkie udziały właścicieli i nr.ksiąg wieczystych.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano kwietnia 2014
    [cite] Mori:[/cite]Citizen wspominał o piwnicach (tzn. o pomieszczeniach przynależnych, u nas to w sumie tylko piwnice, bo suszarnia jest wspólna, innych pomieszczeń, z tego, co mi wiadomo, nie ma), więc one wszystkie mogą zaburzać te wyliczenia (chyba?). Piwnic w KW nie widziałem.
    jak są przypisane do lokali to powinny być ( opis lokalu) .... a kiedy pierwszy lokal był wykupiony ?.
    Jak przed 1995 rokiem to sprzedaż lokali była bez pomieszczeń przynależnych , w akcie notarialnym był tylko wpis, że takie pomieszczenie jest przynależne, ale bez powierzchni.
  • Opcje
    MoriMori Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Niestety, igo, nie kojarzę niczego takiego ze swoich dokumentów. Jeśli mogę to gdzieś znaleźć w Internecie dysponując numerem KW mojej nieruchomości to chętnie zrobię to wieczorem.

    Żeby było śmieszniej - dokopałem się do poprzedniego AN, który stanowił o podziale lokalu na dwa odrębne (w tym jeden mój) i tam już jest mowa o powierzchni użytkowej, którą, z niewiadomych przyczyn, podaje się jako 68,15 m2. Nie ogarniam tego, przecież to od zawsze było poddasze i nigdy nie miało "normalnej" wysokości :/

    Dwie istotne strony rzeczonego AN:
    * http://i.imgur.com/xoFsyJP.jpg
    * http://i.imgur.com/uVFXniv.jpg

    Co więcej, na tym starym planie: http://i.imgur.com/ySQ9Y5o.jpg brak zwymiarowania wysokości. Ja nie wiem, para architektów weszła i nie bardzo dostrzegła, że generalnie w większości miejsc spokojnie sięga do sufitu, co mogłoby dawać do myślenia?

    KubaP: Jeszcze raz przejrzę sobie KW na spokojnie w domu. Przeglądam natomiast wspomniany AN, mówiący o podziale lokalu, wspomina tylko, że korzystają z piwnic(y?). Jeśli się nie mylę, te były jakoś tam przejmowane od introligatorni, która znajduje się na parterze - ale tak tylko słyszałem, szczegółów w tym zakresie nie znam.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.