Rada Nadzorcza w spółdzielni mieszkaniowej

bognabogna Użytkownik
W wydawanej "gazetce" w mojej spóldzielni mieszkaniowej przeczytałam taką informację:"Podczas obrad Komisji Rady Nadzorczej jej członkowie otrzymują do wglądu dokumentację sąsiada, znajomego, członka dalszej rodziny. Przegladamy i głośno wyrazamy zdziwienie: liczymy .......itd"
Tak komisja kontroluje czy ilość zamieszkałych zgadza się z dokumentacją.
Czy komisja RN może otrzymywać teczki członków spółdzielni?

Komentarze

  • Opcje
    EgzoEgzo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Trzeba by zapytać na jakimś forum dotyczącym spółdzielni mieszkaniowych.
  • Opcje
    cdncdn Użytkownik
    edytowano lutego 2015
    Czy komisja RN może otrzymywać teczki członków spółdzielni?
    A po co by była taka komisja Rady Nadzorczej, bez możliwości nadzoru i dostępu do dokumentów źródłowych?
    Czy wiesz, że Rada Nadzorcza to organ spółdzielni?
    Przeczytałaś ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych lub chociaż statut Twojej spółdzielni?
  • Opcje
    bognabogna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Według mojej opinii RN może zarządać od administracji, która współpracuje z dozorcami posiadającymi informacje kto mieszka w lokalu a jak wypełnił deklaracje - zestawienia.
    Dozorca czy jak obecnie zwany gospodarz domu jest najlepszym źródłem informacji.
    Dokumentacja powinna być chroniona. Dane osobiste są danymi chronionymi a komisje RN nie powinny zajmować sie plotkami i wyrażać zdziwienia nad dokumentacją.
    Po przeczytaniu tego artykułu niektórzy mieszkańcy byli w szoku.
  • Opcje
    KowalKowal Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Dane osobiste są danymi chronionymi
    bogna -to jest DEMAGOGIA, chronione są dane wrażliwe. Dzięki takim poglądom Prezes i RN Waszej Spółdzielni nigdy nie ujawni swoich wynagrodzeń. Dziwne ,że u Was dozorca jest źródłem informacji, on na pewno nie jest plotkarzem.
    Po przeczytaniu tego artykułu niektórzy mieszkańcy byli w szoku.
    Szczególni Ci co zaniżyli liczbę osób.
  • Opcje
    bognabogna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    W ustawie, statucie, w regulaminie itp przepisach nie ma przyzwolenia dla członków RN dla przeglądania dokumentów członków spółdzielni a potem wyrażania zdziwienia .
    Dozorcy wiedzą ile osób mieszka w lokalu, jak nie wiedzą to pytają sąsiadów.
    Są poważniejsze tematy, którymi może zajmować się RN.
    Rada Nadzorcza ustala wynagrodzenia i nagrody dla zarządu. Te dane chroni i RN nie wyraża zdziwienia nad kwotami wynagrodzeń.
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano lutego 2015
    Dozorcy wiedzą ile osób mieszka w lokalu, jak nie wiedzą to pytają sąsiadów.
    W jakich ty czasach żyjesz?
    Tak było za komuny - gdzie każdy dozorca był gumowym uchem, i tak jest jeszcze w jednej Korei.
    Niechby tylko taki dozorca spróbował zapytać mnie co słychać u sąsiada albo kto wczoraj nocował u sąsiadki.
  • Opcje
    bognabogna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jeżeli dozorcy pracują ponad 30 lat doskonale znają ludzi itp.
    "ALternatywy 4" to nie jest ale w dalszym ciągu nie widzę różnicy w działaniu spółdzielni za czasów komuny i aktualnych.
    Dalej uważam,że dostęp do dokumentów spółdzielców powinni mieć upoważnieni pracownicy zarządu a nie panie , które nic nie wniosły do rozwiązania problemu prawidłowego wypełniania deklaracji poza wyrażaniem zdziwienia.
  • Opcje
    citizencitizen Użytkownik
    edytowano listopada -1
    W spółdzielniach mieszkaniowych jest tyle patologii, że to że jakieś paniusie przeglądają deklaracje "śmieciowe" i wyrażają zdziwienie jest po prostu nieistotną śmiesznostką i pisanie, że ktoś był z tego powodu w szoku jest egzaltacją i rozdmuchiwaniem całkowicie nieistotnych problemów. Tym bardziej, że oburzają się zazwyczaj ci, co wpisali w tych deklaracjach zaniżone liczby osób a teraz drą szaty nad brakiem ochrony danych osobowych.
    Nawiasem mówiąc, rada nadzorcza jest ciałem nadrzędnym nad zarządem spółdzielni (to RN zatrudnia zarząd i go również wywala z roboty).
    Bardziej istotnym problemem w spółdzielniach jest BRAK dostępu spółdzielców do dokumentacji, np do tego ile zapłacono za taką czy inną robotę w danym budynku i ile wynosi wynagrodzenie prezesa albo radcy prawnego.
    Wiadomość specjalna dla bogny: w mojej (na szczęście byłej) spółdzielni radca prawny zarabia 8 tys zł za 5-godzinny tydzień pracy (plus oczywiście oddzielne każda bytność w sądzie albo na walnym zgromadzeniu). W Twojej spółdzielni jest podobnie i Ty się na te jego zarobki składasz. Może tym się szokuj i z tym walcz
  • Opcje
    bognabogna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Panie nie przegladały tylko deklaracji lecz dokumenty (teczki) spółdzielców porównując z deklaracjami oraz własnymi informacjami i tym jest problem.
  • Opcje
    KowalKowal Użytkownik
    edytowano lutego 2015
    PRL wiecznie żywy.
    W ustawie, statucie, w regulaminie itp przepisach nie ma przyzwolenia dla członków RN dla przeglądania dokumentów członków spółdzielni a potem wyrażania zdziwienia .
    A jest tam pozwolenie na picie kawy w pracy?
    Są poważniejsze tematy, którymi może zajmować się RN.
    A cóż jest ważniejsze od oszustw finansowych w spółdzielni, życie intymne członków zarządu?
    Oczywiście teczki zawierają jedynie poufne informacje prywatne a te ich informacje to były zeznania starego dozorcy.
  • Opcje
    piastowskapiastowska Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] bogna:[/cite]Panie nie przegladały tylko deklaracji lecz dokumenty (teczki) spółdzielców porównując z deklaracjami oraz własnymi informacjami i tym jest problem.
    No i co z tego? Jakie dane poufne znajdują się, wg Ciebie, w tych teczkach , których nie mógłby poznać najwyższy (poza Walnym Zgromadzeniem) organ spółdzielni, jakim jest rada nadzorcza?
  • Opcje
    bognabogna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    W dokumentach członków spółdzielni są informacje o: sprawach rozwodowych, zgonach, chorobach członków rodzin( dawne przepisy uzasadniające przyznanie dodatkowej powierzchni, dodatkowego pokoju) i inne.
    Rady Nadzorcze niestety nie są kompetentne a przypadkowo wybrane panie nie powinny mieć wglądu do dokumentów członków spółdzielni .
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] bogna:[/cite]Rady Nadzorcze niestety nie są kompetentne
    Akurat w tej kwestii trzeba się z Tobą zgodzić :bigsmile:
    [cite] bogna:[/cite]Rady Nadzorcze niestety nie są kompetentne a przypadkowo wybrane panie nie powinny mieć wglądu do dokumentów członków spółdzielni .
    Ale żebyśmy nie wiem jak krytycznie byli nastawieni do spółdzielni, obyczajów tam panujących i osób wybranych do władz, nie zmieni to faktu, że rada nadzorcza jest najwyższym organem w spółdzielni, spełniającym m.in. funkcje kontrolne. Swoje negatywne nastawienie możesz wyrazić na najbliższym Walnym Zgromadzeniu, nie udzielając tej radzie absolutorium albo składając wniosek o jej odwołanie (dobrze by było podać jednocześnie dobre kandydatury)
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2015
    [cite] bogna:[/cite]
    Czy komisja RN może otrzymywać teczki członków spółdzielni?
    to powinno wynikać ze statutu twojej SM, tam powinno być zapisane czym powinna zajmować się Twoja Rada Nadzorcza
  • Opcje
    pawlikp80pawlikp80 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Rada Nadzorcza może zażądać od Zarządu, wszelkich sprawozdań i wyjaśnień,
    przeglądać księgi i dokumenty oraz sprawdzać bezpośrednio stan majątku
    Spółdzielni.
    Dla sprawniejszego wykonywania swoich zadań Rada Nadzorcza powołuje ze
    swego grona komisję rewizyjną oraz inne komisje w razie potrzeby.
    pozdrawiam, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej SM
  • Opcje
    bognabogna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Podano informację,ze planowana jest ustawa aby NIajwyższa Izba Kontroli nie miała wglądu do danych wrazliwych a panie w spóldzielniach mieszkaniowych dla poplotkowania nad aktami członków mogą mieć wgląd.
  • Opcje
    piastowskapiastowska Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] bogna:[/cite]Podano informację,ze planowana jest ustawa aby NIajwyższa Izba Kontroli nie miała wglądu do danych wrazliwych a panie w spóldzielniach mieszkaniowych dla poplotkowania nad aktami członków mogą mieć wgląd.
    Spółdzielnie mieszkaniowe to niestety takie państwo w państwie, poza wszelką kontrolą co się tam dzieje i gdzie nie obowiązuje prawo Rzeczpospolitej.
    SM to takie prawne cudactwo polegające na tym, że ci , którzy zapłacili całość należności za mieszkania, budynki i grunty (czyli członkowie spółdzielni) nie są właścicielami ani mieszkań, ani budynków ani gruntów. Właścicielem jest spółdzielnia, która nie płacąc nic – jest traktowana jako właściciel wszystkiego! Tu tkwi praźródło gmatwaniny prawnej.
    Dopóki członkowie spółdzielni tego nie zrozumieją i nie wydzielą się ze spółdzielni jako wspólnoty, to te idiotyzmy będą trwać. To, że jakieś panie przeglądają Twoje dane, to jest jeszcze żaden problem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.