brak wspólnoty

asas Użytkownik
edytowano października 2009 w Zarządzanie Nieruchomościami
Witam
Mieszkam w domu ośmiorodzinnym w którym nie istnieje formalna wspólnota mieszkaniowa, wszelkie remonty wykonywaliśmy w porozumieniu, we własnym zakresie.Jeden z lokatorów złożył wniosek do sądu o przydzielenie zarządcy.W związku z tym mam kilka pytań: czy musimy się na to zgadzać i jakie są koszty utrzymania takiego zarządcy, co należy do jego kompetencji?

Komentarze

  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jeżeli chociaż jedno mieszkanie jest wyodrębnione (stanowi odrębną nieruchomość), to FORMALNIE jesteście wspólnotą, z mocy prawa. Jeżeli zwołacie zebranie i powołacie zarząd, to sąd odstąpi od powoływania zarządcy przymusowego, bo ustaną powody, dla których miałby to robić.

    O wynagrodzeniu i zakresie obowiązków decyduje sąd. Płacicie Wy.
  • Opcje
    asas Użytkownik
    edytowano listopada -1
    dzięki a jeżeli dojdzie do ustalenia takiego zarządcy to jakie są koszty?
  • Opcje
    TomTomTomTom Użytkownik
    edytowano listopada -1
    jeżeli wybierzecie zarząd samodzielnie to wy ustalacie wysokość wynagrodzenia administratora. Przeciętnie wynosi to 45 -75 gr za m2.
    Zarządca przymusowy może wziąć między 50gr a 2 zł za m2
    Zarząd może działać też społecznie lub za wynagrodzeniem i nie zatrudniać administratora.

    jeżeli nie wybierzecie zarządu a jeden z właścicieli złoży wniosek da Sądu (w sumie słusznie skoro nie powołaliście zarząd) to ustanowi go dla was Sąd.

    Ustawa o własności lokali: Jeżeli zarząd nie został powołany lub pomimo powołania nie wypełnia swoich obowiązków albo narusza zasady prawidłowej gospodarki, każdy właściciel może żądać ustanowienia zarządcy przymusowego przez sąd, który określi zakres jego uprawnień oraz należne mu wynagrodzenie.
  • Opcje
    EtnaEtna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mieszkam w domu , w którym współwłasność stanowią trzy mieszkania ( trzech współwłaścicieli). Problem polega na tym, że jeden ze współwłascicieli bojkotuje wszystkie nasze działania związane z utrzymaniem nieruchomości - sprzątanie, porządki wokół nieruchomości, nie mówiąc o bieżacych naprawach. Czy w takiej sytuacji dwóch pozostałych współwłascicieli (posiadamy procentową większość we współwłasności) może założyć wspólnotę, wobec której krnąbrny współwłaściciel będzie miał zobowiązania? Czy jestesmy zmuszeni wystapić do Sądu o Zarząd Przymusowy? Czy ktoś na forum miał już taką sytuację i została ona rozwiazana bez Sądu?
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mieszkam w domu , w którym współwłasność stanowią trzy mieszkania ( trzech współwłaścicieli).
    Czy mieszkania są wyodrębnione, posiadają własne księgi wieczyste? Wówczas w świetle prawa jesteście wspólnotą.
    Jeżeli cały budynek jest wspólną własnością, bez wyodrębnionych lokali, to nie jesteście wspólnotą, to zwykła współwłasność w częściach ułamkowych.
  • Opcje
    wwwinylwwwinyl Użytkownik
    edytowano listopada -1
    A jeśli się okaże, że jesteście wspólnotą, to musicie mieć jednomyślność we wszystkich sprawach, które nie wchodzą w zakres zwykłego zarządu.
    Czynności zwykłego zarządu możecie wykonywać większością udziałów.
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy jestesmy zmuszeni wystapić do Sądu o Zarząd Przymusowy? Czy ktoś na forum miał już taką sytuację i została ona rozwiazana bez Sądu?
    Jeżeli jesteście wspólnotą, powinniście dopełnić wszelkich formalności: Regon, NIP, założenia konta bankowego. Udział w kosztach ma każdy właściciel według udziału. Jeżeli ponieśliście koszty, wyślijcie do współwłaściciela, który nie chce płacić, wezwanie do zapłaty, a potem pozew do sądu o nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.

    Zarządca przymusowy nie będzie pracowała za darmo. O wysokości jego wynagrodzenia zdecyduje sąd.
    Ale jeśli nie ma wśród Was zgody, to jest to jedyne wyjście.
  • Opcje
    EtnaEtna Użytkownik
    edytowano października 2009
    Każde Mieszkanie ma swoją KW, w której określone są udziały w całości, Co mamy zrobić jeżeli nie możemy się dogadać z sasiadem ani w czynnościach zwykłego zarzadu,ani przekraczających ten zarząd i jak widac jednomyślności nie ma, w żadnej sprawie,np: chciałaś obcinać gałezie to je sobie wywoź na wlasny koszt,widzisz potrzebę naprawy dachu to naprawiaj na własny koszt,bo mnie na głowe nie kapie.itd....
    Chodzi mi o założenie wspólnoty ( wiem, że w tak małych nie ma ustawowego przymusu) ale jeżeli większość chce to czy istnieje taka możliwość?
    Czy w tej sytuacji, jeżeli uznamy np. że trzeba wymienić dach na nowy, to żeby zmusić "sąsiada " do partycypacji w kosztach, to czy za każdym razem, kiedy czynność przekracza zakres zwykłego zarządu musimy zwracac się do Sądu? Czy np. jak już uda nam się założyć wspólnotę to "sąsiad będzie miał zobowiązania wobec niej. Dodam, że dom jest bardzo stary i wymaga kapitalnych remontów, nie mówiąc już o obejściu, które pilnie wymaga renowacji, bo wstyd.
    Czy np na zebraniu włascicieli większościa głosów można uchwalić, że zakładamy wspólnotę i dopełnić wszystkich formalności typu NIP REGON, czy w tej sprawie też musimy być jednomyślni WSZYSCY? Dodam, że już były rozmowy w tym kierunku odpowiedź była odmowna - "Wy większością głosów przegłosujecie różne inwestycje a ja będe musiała płacić za rzeczy,które są mi do niczego niepotrzebne"
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Chodzi mi o założenie wspólnoty ( wiem, że w tak małych nie ma ustawowego przymusu)
    Wspólnoty mieszkaniowej się nie zakłada. W świetle prawa już jesteście wspólnotą.
    Teraz chodzi o ustalenie sposobu zarządu: czy będziecie się zarządzać sami, zgodnie z ustawą o własności lokali i kodeksem cywilnym, czy też zlecicie te sprawy zarządcy, czy wreszcie dostaniecie zarządcę przymusowego, narzuconego przez sąd.

    Nie ma wyjątków - wszystkie wspólnoty muszą spełniać podstawowe warunki: uzyskać Regon, NIP i mieć konto w banku. Są pewne różnice między "małymi" wspólnotami (do 7 lokali) i "dużymi" (powyżej 7 lokali), ale one dotyczą sposobu podejmowania decyzji i przepisów, które regulują zarząd nieruchomością wspólną.

    Nie podejmujcie "uchwały" o założeniu wspólnoty!
    Przeczytajcie ustawę o własności lokali: TUTAJ oraz przepisy kodeksu cywilnego o współwłasności (art. art. 195-221: http://tnij.org/c6sv )

    Wasz sąsiad już ma zobowiązania wobec wspólnoty, od dnia wykupienia mieszkania.
    Załatwienie NIP-u i Regonu to sprawy zwykłego zarządu, wystarczy zgoda większości. W zasadzie to obowiązek ustawowy, zagrożony karą grzywny. Nawet, jeśli nikt się na to nie zgodzi, to możecie zostać ukarani.

    Sąd rozpatruje taki wniosek o wydanie upoważnienia do dokonania czynności w braku zgody sąsiada w drodze postanowienia, bez procesu.
    Sąsiadka też ma prawo odwołać się do sądu. Przeczytaj wskazane artykuły Kc.
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Proszę zorganizować zebranie, wybrać zarząd, może zlecić zarządzanie zarządcy. Wspólnota już powstała, tak jak pisali moi poprzednicy. Odnośnie podejmowania decyzji - w sprawach zwykłego zarządu podejmuje je zarząd samodzielnie (np. obcinanie gałęzi) a w sprawach przekraczających zarząd zwykły - większość. Sąsiad będzie się musiał temu podporządkować.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    EtnaEtna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Zarządca:[/cite]Proszę zorganizować zebranie, wybrać zarząd, może zlecić zarządzanie zarządcy. Wspólnota już powstała, tak jak pisali moi poprzednicy. Odnośnie podejmowania decyzji - w sprawach zwykłego zarządu podejmuje je zarząd samodzielnie (np. obcinanie gałęzi) a w sprawach przekraczających zarząd zwykły - większość. Sąsiad będzie się musiał temu podporządkować.
    Czy na powyższe zebranie jestesmy zobowiązani zaprosić Notriusza? Z racji współwłasnosci lokalu w innej dużej wspólnocie byłam na pierwszym zebraniu, na którym była Pani Notariusz- zbierała podpisy ( nie pamiętam chyba pod uchwałą?) Czy w związku z tym my też tak musimy? Rozumiem, że na zebranie współwłaścicieli nalezy zaprosić Wszystkich. Czy w zwiazku z powyższym wszelkie ustalenia większosci właścicieli odnosnie zarządzania nieruchomością będą miały moc prawną, jeżeli sasiadka nas zignoruje i nie przyjdzie, albo będzie przeciw? A jak nie będzie chciała się podporzadkować np uchwale, że tworzymy fundusz remontowy i nie będzie płacic To co w takiej sytuacji? Albo np. ustalimy, że każdy z włascicieli sam co jakiś czas sprzata posesję( np. żeby było taniej) a ona uzna że to jej nie dotyczy. To jak się zachowac, z każdą taką sprawą do SĄDU? ( przy szybkości pracy Naszych Sądów, spędzimy pół życia w Korytarzach sądowych, nie mówiąc o niepotrzebnych nerwach ) - a posesja, będzie dalej zaniedbana- a przecież nie o to chodzi.

    I jeszcze jedno pytanie, co zrobić z kosztami, które już poniesliśmy z Sasiadem - naprawa drzwi, zamków, domofony, czy renowacja klatki schodowej?
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Zarządco, to jest mała wspólnota:
    Mieszkam w domu , w którym współwłasność stanowią trzy mieszkania ( trzech współwłaścicieli)
    Etna, jesteście małą wspólnotą, więc nie powołujecie zarządu.
    Notariusz nie jest potrzebny.

    Wszystkie koszty do podziału między współwłaścicieli, zgodnie z ich udziałem w nieruchomości wspólnej.
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    O, przepraszam, to AS mieszka w dużej wspólnocie a Etna się przyłączyła.

    AS: "Mieszkam w domu ośmiorodzinnym w którym nie istnieje formalna wspólnota mieszkaniowa".


    Etno, w takiej sytuacji lepiej zakładać nowe wątki, ponieważ łatwo o pomyłkę.
    Owner naprawił już mój błąd, oczywiście nie powołujecie zarządu.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    EtnaEtna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy dokumenty do US(NIP) czy GUS (Regon) muszą podpisać wszyscy własciciele, czy np osoba upoważniona przez większośc właścicieli. ? Czy powinnyśmy spisać jakąś umowę ( uchwałę) określającą sposób korzystania z nieruchomości wspólnej i w której określimy np. zaliczki na zarządzanie nieruchomością?
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Do załatwienia Regonu i NIP-u wystarczy osoba upoważniona przez większość, bo jest to czynność zwykłego zarządu.
    Na zaliczki musi być zgoda wszystkich. Brak zgody - wniosek do sądu podpisany przez właścicieli co najmniej połowy udziałów.
    Co masz na myśli pisząc o "sposobie korzystania z nieruchomości wspólnej"? Chodzi o regulamin porządku domowego?
  • Opcje
    EtnaEtna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] owner:[/cite]Co masz na myśli pisząc o "sposobie korzystania z nieruchomości wspólnej"? Chodzi o regulamin porządku domowego?
    No tak np.kto i kiedy sprząta części wspólne budynku i posesji wokół budynku, odsnieża i sprzata chodnik (np. bez wynajmownia osób trzecich- żeby było taniej). Czy np.
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Taki regulamin wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli, ponieważ jest to czynność przekraczająca zarząd zwykły.
    Przykładowe regulaminy znajdziesz w Internecie, np. TUTAJ
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.