Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

blazejh, Paraffka, Sambor, wp44, man, Michał, KubaP, sasho, traszkawita, lolekanabolek, koziorozka

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarządca popularne tagi

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime13-01-2018 zmieniony
     
    Rząd nakłada na obywateli kolejny podatek – tym razem od deszczu. Ten wprowadzony został w każdej gminie. To z kolei sprawi, że wzrosną opłaty – pisze „Gazeta Wyborcza”.
    Od 1 stycznia 2018 obowiązuje tzw. podatek od deszczu. Płacić go muszą właściciele dużych budynków o powierzchni ponad 3,5 tys. mkw. oraz ci, którzy zabudowali swoją działkę w co najmniej 70 proc., a w okolicy brakuje kanalizacji deszczowej. To m.in. sklepy wielkopowierzchniowe, magazyny, biurowce, ale też nieruchomości spółdzielni mieszkaniowej i wspólnoty mieszkaniowej.

    Dziennik zwraca uwagę, że spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe koszty przerzucą zapewne na swoich lokatorów. I podkreśla, że zwolnione z opłat są kościoły i związki wyznaniowe.

    Nowy podatek wprowadziła przyjęta w ubiegłym roku ustawa Prawo wodne http://dziennikustaw.gov.pl/du/2017/1566/1 . Średnio każdego Polaka nowy podatek ma wynieść ok. 15-20 zł.

    Stawki za wodę i ścieki też będzie ustalał Rząd.

    Źródło: Gazeta wyborcza UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorHaneczka
    • CommentTime13-01-2018 zmieniony
     
    KubaP: I podkreśla, że zwolnione z opłat są kościoły i związki wyznaniowe.

    Hmm... :confused: To tak jak z prawem do zakupu polskiej ziemi... :confused: A akt 447 w drodze. :cry:
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime13-01-2018 zmieniony
     
    Zawsze byłem zdania, że Gazeta Wyborcza to nie jest rzetelne źródło informacji. "Podatek od deszczu" istnieje od wielu, wielu lat, tylko że był zdefiniowany w ustawie o ochronie środowiska. Obecnie nastąpiło rozszerzenie tej opłaty na obiekty wyżej wymienione, ale tylko takie, które znajdują się na obszarach na których:

    a w okolicy brakuje kanalizacji deszczowej

    Czyli zdecydowanej większości wspólnot mieszkaniowych ta opłata nie dotyczy.

    Ponadto, jeżeli wody opadowe i roztopowe rozlewają się na terenie właściciela działki (co może mieć miejsce np. na wsiach), to opłata również nie jest pobierana.

    Warto wspomnieć, że te rozwiązania są skutkiem radosnej twórczości Unii Europejskiej, ponieważ wynikają ze obowiązku stopniowego wdrażania unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime13-01-2018 zmieniony
     
    Egzo:Zawsze byłem zdania, że Gazeta Wyborcza to nie jest rzetelne źródło informacji. "Podatek od deszczu" istnieje od wielu, wielu lat, .
    wiesz tu nie chodzi, że taka opłata istnieje, ale że jest sterowna centralnie .
    Na wsi też będzie obowiązywać, bo mieszczuchy uciekają na wieś i budują pałace na 400 m2 działce gruntowej ( od granicy do granicy ); kasa dla MFin. sie "przyda" na 500+ bo drzew juz nie będą wycinać w puszczy . UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorwp44
    • CommentTime14-01-2018
     
    wp44
    Czy dobrze myślę, że skoro mieszczuch wybuduje pałac od granicy do granicy, to w zasadzie nie dysponuje już własnym terenem, na który mógłby odprowadzić (rozlać) wody opadowe z dachów i terenów utwardzonych?
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime14-01-2018
     
    KubaP:wiesz tu nie chodzi, że taka opłata istnieje, ale że jest sterowna centralnie

    Czyli tak jak gros wszystkich podatków w każdym państwie świata.


    KubaP:kasa dla MFin. sie "przyda" na 500+ bo drzew juz nie będą wycinać w puszczy

    Egzo:Warto wspomnieć, że te rozwiązania są skutkiem radosnej twórczości Unii Europejskiej, ponieważ wynikają ze obowiązku stopniowego wdrażania unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej.


    Nowy doklejony: 14.01.18 14:33
    wp44:Czy dobrze myślę, że skoro mieszczuch wybuduje pałac od granicy do granicy, to w zasadzie nie dysponuje już własnym terenem, na który mógłby odprowadzić (rozlać) wody opadowe z dachów i terenów utwardzonych?

    Tak, chyba, że ma możliwość odprowadzenia tej wody do "otwartej kanalizacji deszczowej", czyli po prostu do rowów odpływowych.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime14-01-2018
     
    wp44:Czy dobrze myślę, że skoro mieszczuch wybuduje pałac od granicy do granicy, to w zasadzie nie dysponuje już własnym terenem, na który mógłby odprowadzić (rozlać) wody opadowe z dachów i terenów utwardzonych?
    to nie ma znaczenia czy ma gdzie czy nie . Wystarczy, że zabuduje 70 % tego placu i zapłaci charcz od deszczu ...

    Egzo:
    KubaP:wiesz tu nie chodzi, że taka opłata istnieje, ale że jest sterowna centralnie

    Czyli tak jak gros wszystkich podatków w każdym państwie świata.
    podatki powiadasz , do "wczoraj" pozostawały w gminie ,


    Egzo:
    KubaP:kasa dla MFin. sie "przyda" na 500+ bo drzew juz nie będą wycinać w puszczy

    Egzo:Warto wspomnieć, że te rozwiązania są skutkiem radosnej twórczości Unii Europejskiej, ponieważ wynikają ze obowiązku stopniowego wdrażania unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej.
    radosna czy nie radosna , z tym rządem nie pójdzie tam gdzie powinna - gospodarkę wodną UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorman
    • CommentTime14-01-2018 zmieniony
     
    KubaP:Wystarczy, że zabuduje 70 % tego placu i zapłaci charcz od deszczu ...


    Czy aby na pewno?
    Sam wcześniej napisałeś cytując ustawę:

    oraz ci, którzy zabudowali swoją działkę w co najmniej 70 proc., a w okolicy brakuje kanalizacji deszczowej.

    Czyli jeśli nie ma kanalizacji deszczowej w okolicy i zabudował w 70% to zaplaci a jak jest to nie zaplaci.
    •  
      CommentAuthorwp44
    • CommentTime15-01-2018
     
    wp44
    Egzo: Tak, chyba, że ma możliwość odprowadzenia tej wody do "otwartej kanalizacji deszczowej", czyli po prostu do rowów odpływowych.
    Nie wolno mu tego zrobić. Może odprowadzać wody opadowe wyłącznie do kanalizacji deszczowej, lub ogólnospławnej, a w razie jej braku na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub zbiorników retencyjnych. No, ale skąd wziąć takowe w przypadku wybudowania pałacu od granicy do granicy?

    Odprowadzenie do rowu i dalej gdzieś tam (do rzeki, lub innego cieku wodnego) oznacza: operat wodnoprawny, pozwolenie wodnoprawne i zgodę operatora tego rowu (najczęściej właściwy miejscowo RZGW) na odprowadzanie wód opadowych, no a to już jest szczególne korzystanie z wód, a więc opłaty i takie tam. Do tego dochodzi konieczność zapewnienia jakości tych wód, czyli może na przykład wystąpić konieczność zastosowania separatora substancji ropopochodnych. W pałacach, jak to w pałacach - parkingi bywają różne.
    Pozdrawiam.
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime15-01-2018
     
    wp44:Nie wolno mu tego zrobić.


    Ja jedynie cytuję ustawę:

    wyłączenie powierzchni nieruchomości z powierzchni biologicznie czynnej na obszarach nieujętych w systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej

    Również pozdrawiam.
Wyślij odpowiedź
    Login Hasło
  • Formatuj odpowiedź jako
 
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego