Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

koziorozka, blazejh, Lysy, KubaP, Zarządca, Phantos, Sambor, wp44, Haneczka, Pablo199, SwietyDiabel, SwiStakowo, t66, KAROLSKO

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarządca popularne tagi

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

  1. Witam. Piszę tutaj z prośbą o pomoc. Mianowicie, mieszkam w bloku, gdzie posiadamy Wspólnotę Mieszkaniową. Do tej pory wszystko było jak trzeba i żyliśmy w pokoju. Teraz nastąpiły pewne zmiany, oskarżenia o różne rzeczy itd. Ale to raczej nie ważne, chodzi o to, żebyście mieli pogląd, jak wygląda tło dla wydarzeń - prawie wszyscy są ze sobą skłóceni.

    Niestety, zarząd wspólnoty jest przeciwko mnie i tutaj mnie najbardziej boli, że nie mogę liczyć na neutralność w wielu sprawach. Jedno najbardziej mnie martwi i chciałbym Was prosić o pomoc w tej sprawie - czy powinienem powiadomić Zarząd Wspólnoty o tym, że wymieniałem stary piec węglowy na nowy? Wymieniłem go kilka lat temu, teraz w wyniku sporów z Zarządem okazało się, że Pani Zarządczyni chce ode mnie pozwolenia na wymianę tego pieca. To piec węglowy, nie zostało nic inne zmienione, więc nie ingerowałem w własność wspólną (czyt. komin), tak samo kominiarze sprawdzali przez te kilka lat i nic złego się nie działo. Czy powinienem był posiadać jakieś zezwolenie od wspólnoty, nadzoru budowlanego itp?

    Proszę o odpowiedzi i dziękuję za wszelką pomoc
  2. Nie przejmuj się.
    Jak się będzie upierała, to słodko poproś, żeby zażądała tego od ciebie na piśmie i powołała się na jakąś podstawę prawną, bo tobie się wydaje, że taka nie istnieje.
    A ty chcesz mieć dowód na piśmie :wink:

    Ile mieszkań jest w twoim bloku?
    "Pani Zarządczyni" nie jest przypadkiem administratorką, której to ty (między innymi) płacisz pensję?
  3. Dziękuję, tak właśnie zrobię :)

    12 mieszkań w bloku.

    Tak, Pani Zarządczyni jest administratorką
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime23-10-2018
     
    nathan0930: Jedno najbardziej mnie martwi i chciałbym Was prosić o pomoc w tej sprawie - czy powinienem powiadomić Zarząd Wspólnoty o tym, że wymieniałem stary piec węglowy na nowy?

    Wymieniłem go kilka lat temu, teraz w wyniku sporów z Zarządem okazało się, że Pani Zarządczyni Administratorka chce ode mnie pozwolenia na wymianę tego pieca.
    Tak na gębę od ciebie czegoś żąda?
    Zarządowi nic do tego, co ty robisz w swoim mieszkaniu , jeżeli nie ingerujesz w części wspólne.

    To napisz taką zgodę i się pod nią podpisz. Dostanie tego, co chce, zgody od właściciela lokalu. UoWL ; UoGN ;
  4. Tak, ustnie.

    Tu chodzi o pozwolenie od wspólnoty na wymianę tego mojego pieca co była kilka lat temu. Dlatego właśnie chciałem się zapytać, czy może tego ode mnie wymagać i czy ja musiałem takie pozwolenie uzyskiwać.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime23-10-2018 zmieniony
     
    nathan0930: czy może tego ode mnie wymagać i czy ja musiałem takie pozwolenie uzyskiwać.
    To piec węglowy, nie zostało nic inne zmienione, więc nie ingerowałem w własność wspólną (czyt. komin), tak samo kominiarze sprawdzali przez te kilka lat i nic złego się nie działo.
    Uważam, że nie mają prawa żądać od ciebie takiej dokumentacji .
    Jeżeli już się upierają, to niech ci podadzą podstawę prawną

    Jeszcze dopytam zmieniłeś piec węglowy, na piec węglowy ? a nie na gazowy ... UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthornathan0930
    • CommentTime23-10-2018 zmieniony
     
    Dzięki bardzo za pomoc :)

    Nowy doklejony: 23.10.18 22:14
    Jeszcze dopytam zmieniłeś piec węglowy, na piec węglowy ? a nie na gazowy ...


    Tak, poprzedni piec był stary, zardzewiały, kilka lat temu zmieniłem go na nowy. Na gazowe nie było mnie stać. Dlatego właśnie chciałem zapytać tutaj o to jak wygląda sytuacja zamiany starego pieca węglowego na nowy, bo w Google wyszukałem jedynie informacje o zamianie węglowego na gazowy i zgodach.

    Gazowe będę zakładał pewnie za kilka lat, ale tutaj już wyczytałem co trzeba, więc będę gotowy.
  5. Wspólnota mieszkaniowa zarządza nieruchomością wspólną, kwestia wymiany pieca nie jest sprawą wspólnoty mieszkaniowej - o ile nie wiąże się z ingerencją w tę nieruchomość, np. nie wymaga przebudowy komina.

    W przypadku instalacji kotła gazowego wymagane jest pozwolenie na budowę.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
  6. Jestem po spotkaniu z CAŁYM Zarządem (wbrew zapewnieniom Pani Przewodniczącej, że będzie sama). Stwierdziła, że potrzebne jest mi zezwolenie na wymianę pieca, bez znaczenia czy węglowego, czy gazowego. Dosłownie mnie zakrzyczała. Poza tym stwierdziła, że nie mogę swoich kominiarzy wzywać, ponieważ ona nie uznaje takich i ważni są tylko Ci, których ona wybiera. Kazałem jej złożyć mi pismo z przepisem, że mam mieć takie zezwolenie na wymianę pieca.

    Problem jest w tym, że ona uważa, że RZĄDZI blokiem i wszystkimi. Nie zwraca uwagi na przepisy, albo błędnie je interpretuje.

    Jestem w, powiedzmy, sojuszu z 4 rodzinami, oni też się nie zgadzają na takie rządy Pani Przewodniczącej. Problem w tym, że w Zarządzie są też "sojusznicy" Pani Zarządczyni, ich jest 4, więc trudno tu nawet próbować usunąć Panią Przewodniczącą, jeśli dojdzie do głosowania...

    Ale wracając - co z tymi piecami? Jak teraz to ugryźć? Jeśli pojawi się takie pismo, ale bez przepisu, to ignorować?

    Pytanie jeszcze - mogę się odłączyć od tej Wspólnoty i założyć inną w bloku? Jest coś takiego możliwe?
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime25-10-2018 zmieniony
     
    nathan0930:12 mieszkań w bloku.

    Jestem po spotkaniu z CAŁYM Zarządem (wbrew zapewnieniom Pani Przewodniczącej, że będzie sama). Stwierdziła, że potrzebne jest mi zezwolenie na wymianę pieca, bez znaczenia czy węglowego, czy gazowego. Dosłownie mnie zakrzyczała. Poza tym stwierdziła, że nie mogę swoich kominiarzy wzywać, ponieważ ona nie uznaje takich i ważni są tylko Ci, których ona wybiera. Kazałem jej złożyć mi pismo z przepisem, że mam mieć takie zezwolenie na wymianę pieca.

    Problem jest w tym, że ona uważa, że RZĄDZI blokiem i wszystkimi. Nie zwraca uwagi na przepisy, albo błędnie je interpretuje.
    we wspólnocie nie ma żadnych "przewodniczących" a zwłaszcza Zarządu WM ; choć jest jeden wyjątek ...."Przewodniczący zebrania właścicieli lokali"
    Wszyscy członkowie Zarządu są równi w prawach i obowiązkach; decyzje w imieniu Zarządu zawsze podejmuje dwóch członków (podpisy na decyzji, tylko pseudo "przewodniczącej", są nieważne)

    nathan0930: Jestem w, powiedzmy, sojuszu z 4 rodzinami, oni też się nie zgadzają na takie rządy Pani Przewodniczącej.
    Problem w tym, że w Zarządzie są też "sojusznicy" Pani Zarządczyni, ich jest 4, więc trudno tu nawet próbować usunąć Panią Przewodniczącą, jeśli dojdzie do głosowania...

    Trzeba zmienić Zarząd, a tego dokonuje ogół właścicieli lokali. Poczytaj sobie ustawę o własności lokali - UoWL (link masz w mojej stopce)

    nathan0930:Ale wracając - co z tymi piecami? Jak teraz to ugryźć? Jeśli pojawi się takie pismo, ale bez przepisu, to ignorować?
    ja bym się nie ośmieszał i nie pisał żadnego pisma, bo nie ma takiej podstawy prawnej . Oczywiście zignorował .

    nathan0930:Pytanie jeszcze - mogę się odłączyć od tej Wspólnoty i założyć inną w bloku? Jest coś takiego możliwe?
    raczej nie, bo na podział wspólnoty to potrzebna jest zgoda właścicieli ; jest to bardzo kosztowne ... UoWL ; UoGN ;
  7. Dobrze, czyli pismo bez wzmianki o przepisach ignoruję. Na różne zaczepki odpowiadam, że nie ma takiej podstawy prawnej.

    Dziękuję bardzo za odpowiedzi, strasznie trudno samemu to wszystko ogarnąć, zwłaszcza, że też mam sporo własnych rzeczy na głowie, a tu jeszcze to...
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime25-10-2018
     
    nathan0930:Dobrze, czyli pismo bez wzmianki o przepisach ignoruję. Na różne zaczepki odpowiadam, że nie ma takiej podstawy prawnej.
    poczytaj tutaj orzeczenie sądowe
    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/400BACCAC2 UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorSambor
    • CommentTime26-10-2018
     
    Coś podobnego na temat zarządzania. U mnie nadal nie tylko nie ma zarządu (duża wspólnota), ale i nie odbyło się jeszcze pierwsze zebranie zwołane prawomocnie przez jednego współwłaściciela z zachowaniem wszelkich obowiązujących zasad z powodu kłamliwego ogłoszenia "mieszkanki lokalu nr..." na klatkach schodowych " odwołującego zebranie. Nadal działa (nie zapewniając pełnej sprawności urządzeń nowiutkiej wspólnoty) tymczasowy Zarządca, czyli deweloper w trzech osobach - jak Bóg. Jako deweloper dla tych, którzy jeszcze nie są członkami Wspólnoty "całą gębą", jako współwłaściciel reszty lokali i jako Zarządca!

    "Mieszkanka" chyba nadal pojęcia nie ma, że jako mieszkanka to może sobie rozmawiać jedynie z właścicielem mieszkania w którym mieszka, a nie z współwłaścicielami Wspólnoty (pełnomocnictwa od właściciela lokalu nie przedstawiła). Tutaj kłania się precyzja wypowiedzi, o której też nie ma pojęcia. Podejrzewam, że jest to współwłaścicielka, ale moje podejrzenia są nic nie warte, skoro sama podpisuje się jako "mieszkanka". A może to jej nazwisko, do tego pisane z małej litery?

    W tym ogłoszeniu podała, iż po uzgodnieniu z deweloperem (kto ją upoważnił do takich rozmów?) zebranie miało się odbyć w październiku. I już się nie odbędzie, ponieważ ten kto miał je zwołać już nie zdąży do 31 października. Za to ja wczoraj poinformowałem na piśmie wszystkich współwłaścicieli wspólnoty - 85,8% udziałów o jej "zabiegach" i obiecankach i napisałem iż oczekuję realizacji obietnicy. Dlaczego napisałem, a nie rozmawiałem? Nie będę wdawał się w pyskówki z taką osobą (delikatnie mówiąc).

    Wiem, co od razu na początku zebrania powiem, niezależnie od tego, kiedy i kto je zwoła i czy zgodnie z prawem. Zakładając, że zebranie rozpocznie się zgodnie z przepisami przed akceptacją porządku zebrania zapowiem, że wszelkie działania, uchwały, decyzje sprzeczne z prawem (obojętnie jakiej z władz Wspólnoty) i naruszające moje prawo współwłasności lub w inny sposób naruszające moje interesy bez ceregieli, dyskusji i przekonywania będę kierował do sądu po siedmiodniowym oczekiwaniu na odpowiedź Zarządu - nie na decyzję Zarządu w sprawie, lecz tylko na pisemną informację kiedy się sprawą zajmie. I oczywiście, czy dotrzyma ustawowego terminu rozpatrzenia mojej sprawy."MÓJ" balkon
  8. Jeśli pojawi się takie pismo, ale bez przepisu, to ignorować?

    Ignorować.
    I zwracać się do pani per "szanowna pani administratorko". Nie nazywaj jej zarządczynią!
    12 lokali to niewiele, nie możecie żyć w zgodzie?
    Poza tym przy takiej liczbie mieszkań wystarczyłby wam do administrowania jeden właściciel. Nie macie wśród siebie jakiejś emerytki, która by się trochę podkształciła i zajęła administrowaniem? To naprawdę nie jest skomplikowane.
    •  
      CommentAuthorSambor
    • CommentTime1 dzień temu zmieniony
     
    Czy właściciele Wspólnoty mają prawo podjąć uchwałę następującej treści:
    "Właściciele Wspólnoty Mieszkaniowej działając na podstawie art. 27. Ustawy o własności lokali („Każdy właściciel lokalu ma prawo i obowiązek współdziałania w zarządzie nieruchomością wspólną. Nie uchybia to jednak przepisom art. 21 ust. 1 i art. 22 ust. 1. ”) w związku z brakiem działań Zarządu wobec właścicieli łamiących prawo powszechne dotyczące Wspólnoty oraz zasady Wspólnoty uchwalają, aby każda decyzja Zarządu przed jej wejściem w życie była przekazana każdemu właścicielowi na piśmie do zapoznania się i ewentualnego złożenia protestu w ciągu 7 dni od daty otrzymania.

    Protest wstrzymuje realizację decyzji sprzecznych z interesem właścicieli. Celem uchwały jest zmuszenie Zarządu do sprawnego działania w interesie wszystkich właścicieli Wspólnoty." oraz unikanie czasochłonnych i kosztownych spraw sądowych, a także odwoływania i wyboru nowego zarządu. - Członkowie zarządu mają wtedy drugą szansę pokazania iż działają w interesie Wspólnoty.

    O opinie proszę wszystkich forumowiczów z wyjątkiem pana KubaP."MÓJ" balkon
    •  
      CommentAuthorblazejh
    • CommentTime22 godzin temu zmieniony
     
    Prawo veta jednej osoby to powrót do siedemnastego wieku. Wprowadza paraliż decyzyjny.

    Logiczna sprzeczność: skoro zarząd nie działa to dlaczego ma uprzedzać o swoich działaniach? To działa, czy nie działa?
    •  
      CommentAuthorSambor
    • CommentTime19 godzin temu zmieniony
     
    1. "...w związku z brakiem działań Zarządu..." 2. GDZIE napisałem, że jednej osoby? Oczywistym jest, że brak reakcji na decyzję zarządu większości właścicieli upoważnia go do wprowadzenia decyzji w życie. 3. Niech członkowie zarządu myślą perspektywicznie > dzisiaj decyzja, a wprowadzenie jej w życie za 2, 3 tygodnie, aby uniknąć tego co wyżej napisałem (sądy...) >

    "vacatio legis" ("określony w przepisach prawa okres między publikacją aktu prawnego a jego wejściem w życie. Celem vacationis legis jest umożliwienie wszystkim zainteresowanym zapoznanie się z nowymi przepisami i przygotowanie do ewentualnych zmian, jakie mogą wynikać z ich wejścia w życie."). Brak działania, zaniechanie działania także jest karalne, może doprowadzić (co już jest faktem) do naruszenia prawa i strat. W naszym przypadku do naruszenia prawa właścicieli nieruchomości. Zarząd dostaje drugą szansę, a Pan broni tych, którzy nie reagują, chociaż mają taki obowiązek.

    Ten jeden właściciel łamiący prawo działa właśnie na zasadach "liberum veto"!"MÓJ" balkon
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime18 godzin temu zmieniony
     
    a'la "vacatio legis" przecież jest ( tylko trzeba umieć czytać UoWL) to 6 tyg po uchwaleniu uchwały właścicieli lokali , które jednak nie wstrzymuje jej wykonania . Widzę, że niektórym marzy się rządnie bez odpowiedzialności .

    Art 25.1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.

    1a. Powództwo, o którym mowa w ust. 1, może być wytoczone przeciwko wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli lokali albo od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów.

    2. Zaskarżona uchwała podlega wykonaniu, chyba że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy.
    UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorSambor
    • CommentTime16 godzin temu zmieniony
     
    Powtarzam: "O opinie proszę wszystkich forumowiczów z wyjątkiem pana KubaP.""MÓJ" balkon
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime14 godzin temu zmieniony
     
    Sambor:....
    A ja proszę nie cenzorować tego forum, a zwłaszcza wątku nathan0930 UoWL ; UoGN ;
Wyślij odpowiedź
    Login Hasło
  • Formatuj odpowiedź jako
 
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego