Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

gab, KubaP, blazejh, wp44, Michał, kamil_w, koziorozka, Prezesod13lat, azygnerski, Agnieszka1980, wspolnota2, norbert, lolekanabolek, waleczny, man, drops, Haneczka

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarządca popularne tagi

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

    •  
      CommentAuthorJD
    • CommentTime5-10-2019
     
    Dzień dobry,

    mam następujący problem:

    Wspólnota Mieszkaniowa, w której jestem członkiem wybudowała parkingi dla mieszkańców. Okazało się, że półtora miejsca parkingowego zostało wybudowane na cudzym gruncie. Część tej działki należy do właścicieli garaży. Jestem właścicielem jednego z garaży.
    Problem polega na tym, że przez to że Wspólnota podniosła poziom terenu i wybudowała parking na gruncie właścicieli garaży, woda deszczowa zamiast odprowadzana w tamto miejsce stoi teraz przed garażami. Wisienką na torcie jest wbicie znaku drogowego na tym obcym gruncie z adnotacją "parking tylko dla mieszkańców WM". :devil:

    Władze wspólnoty wiedzą co się stało, ale mają to gdzieś.

    Na chwilę obecną jako członek WM wezwałem do udostępnienia dokumentacji budowy parkingu wraz ze zgodą na budowę na tej działce. Pisma poszły zarówno do administracji, jak i zarządu - brak reakcji.
    Zaproponowałem wybudowanie kanalizacji w tym miejscu przez WM - brak reakcji.
    Postraszyłem nadzorem budowlanym - brak reakcji.

    Proszę o poradę jak najefektywniej i najszybciej rozwiązać ten problem. Nie dbam już o to, czy zostanę wrogiem nr 1 we wspólnocie. Jak chciałem dogadać się polubownie to mnie zlewali.
    Ogólnie nasz administrator z licencją ma niskie kompetencje i nie dziwi mnie że doszło do takiego zaniedbania. W przeszłości odmawiano mi również wglądu do dokumentów WM. Myślą że to ich prywatny folwark, a spora część członków to już seniorzy w podeszłym wieku, więc niestety robią z ludźmi co chcą.

    Z góry dziękuję za pomoc
    •  
      CommentAuthorgab
    • CommentTime5-10-2019
     
    Zawiadomić , jak najszybciej nadzór budowlany.
    •  
      CommentAuthorman
    • CommentTime5-10-2019
     
    JD:Wisienką na torcie jest wbicie znaku drogowego na tym obcym gruncie z adnotacją "parking tylko dla mieszkańców WM". :devil:
    (...)
    Postraszyłem nadzorem budowlanym - brak reakcji.


    Jeśli znak postawili na Twoim gruncie masz prawo go wykopać i oddać temu który go ta wkopał.

    Nadzorem budowlanym się nie straszy, tylko się go zawiadamia o samowoli budowlanej.
    Postawienie czegokolwiek na działce którą się nie ma prawa dysponować jest samowolą budowlaną.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime5-10-2019 zmieniony
     
    Na chwilę obecną jako członek WM wezwałem do udostępnienia dokumentacji budowy parkingu wraz ze zgodą na budowę na tej działce. Pisma poszły zarówno do administracji, jak i zarządu - brak reakcji.
    Zaproponowałem wybudowanie kanalizacji w tym miejscu przez WM - brak reakcji.
    Postraszyłem nadzorem budowlanym - brak reakcji.
    takie gierki nie prowadzą do rozwiązania problemu

    PINB się zawiadamia o nieprawidłowościach, a oni uruchomią procedury . Straż miejską się powiadamia, że sąsiad ( tu WM ) odprowadza ścieli opadowe na twoja działkę , aż wreszcie na koniec pozostanie pozew do sądu .... inaczej będzie to tylko gra na czas ... szkoda nerwów UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorJD
    • CommentTime6-10-2019
     
    Ok, dziękuję za porady. Tak zrobię, zawiadomię w przyszłym tygodniu PINB.


    Dodatkowo mam pytanie: jak utrzeć nosa administracji w sprawie utajniania dokumentów WM? Już nie pierwszy raz mi utrudniają dostęp. Skarga do zarządu nic nie da (rączka rączkę myje).

    Jest jakiś nadzór nad licencjonowanym zarządcą, do którego można się zgłosić, czy pozostaje jedynie droga sądowa (parę lat czekania w praktyce)?
    •  
      CommentAuthorman
    • CommentTime6-10-2019 zmieniony
     
    JD:Dodatkowo mam pytanie: jak utrzeć nosa administracji w sprawie utajniania dokumentów WM? Już nie pierwszy raz mi utrudniają dostęp. Skarga do zarządu nic nie da (rączka rączkę myje).

    Jest jakiś nadzór nad licencjonowanym zarządcą, do którego można się zgłosić, czy pozostaje jedynie droga sądowa (parę lat czekania w praktyce)?


    U nas poskutkowało powiadomienie prokuratury/policji.
    Do sądu nie doszło bo wystarczyła wizyta policjanta w siedzibie administratora.

    art. 276 Kodeksu karnego, czyli:
    Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    •  
      CommentAuthorJD
    • CommentTime8-10-2019
     
    Słuchajcie, wczoraj rano ich postraszyłem prokuratorem i Nadzorem Budowlanym i stał się cud. W ciągu dnia dostałem priorytetem odpowiedź zarówno od zarządu WM, jak i administratora. Ogólnie nie poczuwają się do winy (do przewidzenia), ale zaskoczeniem totalnym jest, że zarząd pisemnie odmawia wglądu do dokumentów dotyczących budowy parkingu jak i opinii technicznej sporządzonej na zlecenie przez nich.

    Poniżej pismo od zarządu:
    "dot. wyjaśnienia stanu nawierzchni przed garażami

    W związku ze zgłoszonym przez Pana problemem gromadzenia wody na utwardzeniu terenu (drogi) przed garażami, w tym przed garażem którego jest Pan właścicielem, informujemy że na podstawie wykonanych czynności brak jest podstaw do zlecenia napraw terenu kosztem i staraniem wspólnoty mieszkaniowej. Lokalizacja 3 miejsc postojowych przy garażach nie ma wpływu na gromadzenie się wody na drodze wzdłuż garaży. Powstające kałuże są wynikiem złego stanu nawierzchni nieoznaczonej drogi na działce nr 3027, która nie jest przedmiotem działalności wspólnoty mieszkaniowej. Powyższe wnioski są wynikiem
    opinii technicznej sporządzonej na w/w okoliczność.

    W związku z powyższym zarząd wspólnoty nie ma podstaw do wydania dyspozycji administratorowi/zarządcy do przesyłania dokumentacji z uwagi na cel wnioskodawcy, który nie jest związany z ustawową kontrolą zarządu nieruchomością wspólną."


    Czy faktycznie dokumenty budowy parkingu są ściśle tajne i jako członek WM nie mam prawa do wglądu. Przecież partycypowałem w kosztach jego wybudowania.
    Ponadto zarząd przemilczał to, że ten parking powstał na moim gruncie. Tu nie chodzi jedynie o typową sytuację podniesienia własnego gruntu i zalewania sąsiada, tu podnieśli (żwir, krawężniki, kostka) MÓJ GRUNT i woda spływa pod moje drzwi.
    Tak samo chciałbym poznać tą pełną opinię techniczną z której wynika, że podniesienie gruntu nie ma wpływu na ten grunt. Niestety jest to utajnione.

    Jeżeli chodzi o blokowanie dostępu do dokumentów to czy oni działają zgodnie z prawem?

    Podobnie jest problem z kserowaniem dokumentów w siedzibie. Dawno temu odmówiono mi ksera, a jak wyciągnąłem aparat celem sfotografowania to natychmiast mi wyrwano dokumenty z rąk. Ponoć ich działanie jest nielegalne, ale co zrobić? Przecież nie będę się tam z nimi bił.

    Z góry dziękuję za pomoc
    •  
      CommentAuthorman
    • CommentTime8-10-2019
     
    JD:Słuchajcie, wczoraj rano ich postraszyłem prokuratorem i Nadzorem Budowlanym i stał się cud. W ciągu dnia dostałem priorytetem odpowiedź zarówno od zarządu WM, jak i administratora. Ogólnie nie poczuwają się do winy (do przewidzenia), ale zaskoczeniem totalnym jest, że zarząd pisemnie odmawia wglądu do dokumentów dotyczących budowy parkingu jak i opinii technicznej sporządzonej na zlecenie przez nich.

    Poniżej pismo od zarządu:
    "dot. wyjaśnienia stanu nawierzchni przed garażami

    W związku ze zgłoszonym przez Pana problemem gromadzenia wody na utwardzeniu terenu (drogi) przed garażami, w tym przed garażem którego jest Pan właścicielem, informujemy że na podstawie wykonanych czynności brak jest podstaw do zlecenia napraw terenu kosztem i staraniem wspólnoty mieszkaniowej. Lokalizacja 3 miejsc postojowych przy garażach nie ma wpływu na gromadzenie się wody na drodze wzdłuż garaży. Powstające kałuże są wynikiem złego stanu nawierzchni nieoznaczonej drogi na działce nr 3027, która nie jest przedmiotem działalności wspólnoty mieszkaniowej. Powyższe wnioski są wynikiem
    opinii technicznej sporządzonej na w/w okoliczność.

    W związku z powyższym zarząd wspólnoty nie ma podstaw do wydania dyspozycji administratorowi/zarządcy do przesyłania dokumentacji z uwagi na cel wnioskodawcy, który nie jest związany z ustawową kontrolą zarządu nieruchomością wspólną."


    Czy faktycznie dokumenty budowy parkingu są ściśle tajne i jako członek WM nie mam prawa do wglądu. Przecież partycypowałem w kosztach jego wybudowania.
    Ponadto zarząd przemilczał to, że ten parking powstał na moim gruncie. Tu nie chodzi jedynie o typową sytuację podniesienia własnego gruntu i zalewania sąsiada, tu podnieśli (żwir, krawężniki, kostka) MÓJ GRUNT i woda spływa pod moje drzwi.
    Tak samo chciałbym poznać tą pełną opinię techniczną z której wynika, że podniesienie gruntu nie ma wpływu na ten grunt. Niestety jest to utajnione.

    Jeżeli chodzi o blokowanie dostępu do dokumentów to czy oni działają zgodnie z prawem?

    Podobnie jest problem z kserowaniem dokumentów w siedzibie. Dawno temu odmówiono mi ksera, a jak wyciągnąłem aparat celem sfotografowania to natychmiast mi wyrwano dokumenty z rąk. Ponoć ich działanie jest nielegalne, ale co zrobić? Przecież nie będę się tam z nimi bił.

    Z góry dziękuję za pomoc


    Ty lepiej nie dyskutuj z tym zarządem i administratorem tylko zgłoś to do nadzoru budowlanego i zawiadom policję o łamaniu art. 276 KK przez zarząd i administratora. Masz teraz na to dowód w reku w postaci tego listu.
    •  
      CommentAuthorwp44
    • CommentTime9-10-2019
     
    wp44
    man: Jeśli znak postawili na Twoim gruncie masz prawo go wykopać i oddać temu który go ta wkopał.
    Tak po prostu? A czy ten, który go tam wkopał, zapłaci temu wykopującemu za te czynności? Czemu to on miałby wykopywać, a nie ten, co go tam wkopał?
  1. Musisz zrozumieć podstawową kwestie kto jest sprawcą. Sprawcą dla Ciebie nie jest Mietek który zakopał/zamontowal znak drogowy, nie jest również firma budowlana która wykonała Parking ponieważ ona działała na podstwie umowy (np zlecenia) na wykonanie usługi i oni się z tego wywiązali (firma powinna sprawdzić czy zleceniodawca ma tytuł prawny do działki). Sprawcą dla Ciebie jest zarząd wspólnoty/zarządca i tylko do nich się zwracasz. Skoro oni już Ci odpisali to zgodnie z sugestią, napisz do PINB skargę oraz wszczęcie postępowania oraz zaznacz najważniejsze "z uwagi na uniemożliwienie dojścia do garażu z powodu zalegającej wody w wyniku samowolibudowlanej proszę o utrzymanie statusu strony", inaczej pozbawią Ciebie statusu strony i nie będziesz miał wglądu w postępowanie administracyjne. Kolejnym krokiem to kancelaria prawna/radca prawny. Wybierz ostrożnie, przygotuj się na rozmowę, zbierz dokumenty, bo będzie czekać Ciebie merytoryczna dyskusja. Kodeks Karny to bardzo surowy środek (tylko adwokat może występować w sądzie karnym , radca prawny nie ma takiego uprawnienia). W takiej sytuacji jak wybierzesz Radcę Prawnego to w ramach procesu sądowego można poprosić o udział Prokuratora w postępowaniu z uwagi na możliwość popełnienia przestępstwa art 276 KK, a wtedy adwokat Ci nie potrzebny.

    Masz pełne prawo do wglądu w każdy dokument wspólnoty, akty notarialne, protokoły, uchwały, konto bankowe, dane osobowe etc... To ty jesteś ich właścicielem oraz reszta członków. W takiej sytuacji gdy jest coś Tobie nie okazywane pozostaje pozew o wydanie dokumentów, ponieważ oni w wezwaniu o wydanie sprecyzowanych dokumentów są wobec Ciebie dłużnikiem. Następnie warto sprawdzić czy w PINB nie ma takiej dokumentacji a powinna się znajdować w przypadku którym wymagało by to pozwolenia na budowę i od tego bym zaczął :-)
  2. JD - występujesz w podwójnej roli, właściciela garażu oraz członka wspólnoty mieszkaniowej.
    Nie myl ich.
    Jako właściciel garażu zgłaszasz do nadzoru budowlanego.
    Jako członek wspólnoty - inną procedurą - "walczysz" o dostęp do dokumentów wspólnoty.
  3. W następnym kroku spotkasz się z odmową ze względu na RODO. Będzie to kolejna próba gry na zwlokę.

    I tu masz pewną przewagę, ponieważ jako członek wspólnoty możesz tej próbie zapobiec. Wyprzedzić wymówkę.
    •  
      CommentAuthorJD
    • CommentTime9-10-2019 zmieniony
     
    Dziękuję Wam bardzo wszystkim za rady. Wasza pomoc jest nieoceniona.
    Na razie czekam na rozwój wydarzeń. Jestem gotowy na batalię sądową, ale uważam, że zawsze należy dać szansę na ugodę.
    Dzisiaj wysłałem pismo do Zarządu:

    "Szanowni Państwo,

    w nawiązaniu do pisma administratora Pana xxx xxx, kwestionującego
    zakres udzielonego przeze mnie pełnomocnictwa, wzywam Zarząd do ostatecznego
    wyjaśnienia rzekomego braku posiadania wymaganych uprawnień przez yyy
    yyy do reprezentowania mojej osoby. To już jest trzecie podważenie udzielonego
    przeze mnie pełnomocnictwa. Pierwsza sytuacja miała miejsce jeszcze w styczniu
    2012, druga w lipcu 2017 i teraz po raz trzeci w październiku 2019 roku. Z uwagi na
    to, że administrator nigdy nie potrafi sprecyzować w czym problem, zwracam się do
    Zarządu z wnioskiem o pisemne rozstrzygniecie raz i na zawsze tej kwestii.
    Dodatkowo, w przypadku uznania udzielonego pełnomocnictwa przez Zarząd za
    nieważne, uprzejmie proszę o wyjaśnienie dlaczego yyy yyy przy użyciu
    tamtego pełnomocnictwa reprezentował mnie przed administratorem jak i Zarządem
    w analogicznych sprawach, jak również głosował w moim imieniu w uchwałach
    wspólnoty.

    W temacie samowoli budowlanej, będącej bezprawnym zawłaszczeniem przez
    Wspólnotę Mieszkaniową części działki nr 3027, podniesieniem poziomu terenu na
    niej, ułożeniem krawężników i kostki ażurowej oraz finalnie oznakowaniem swojej
    inwestycji informując, że od teraz jest to parking tylko dla mieszkańców Wspólnoty
    Mieszkaniowej, wzywam Zarząd do rozbiórki tej spornej części parkingu i
    przywrócenia poziomu terenu z przed wykonania samowoli budowlanej. Chodzi o
    obszar o szerokości 4 metrów pomiędzy boczna ścianą garażu, a granicą miedzy
    działkami o numerach 3023 i 3027. Próba ewentualnego zacierania śladów w postaci
    przeniesienia znaku drogowego nic już nie da. Jesteśmy w posiadaniu dokumentacji
    przedstawiającą tą część działki przed i po zawłaszczeniu. Opinia techniczna
    wykonana na zlecenie Zarządu, sugerująca, że modyfikacja poziomu gruntu nie ma
    wpływu na kierunek ujścia wody jest błędna. Ponadto, rezultat takiej opinii i tak nie
    ma żadnego znaczenia, bo obiektywnie rzecz biorąc, to nie Zarząd Wspólnoty
    decyduje o zagospodarowaniu tego miejsca, a właściciele działki nr 3027. Obszar ten
    służył do odprowadzania wody deszczowej z rynny od momentu powstania garaży –
    lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Reasumując, parking na działce nr 3027
    został wybudowany nielegalnie, bez zgody właściciela działki. Po drugie, rozbiórka
    jest nieunikniona, ponieważ podwyższenie poziomu terenu zmieniło kierunek ujścia
    wody deszczowej, powodując zalewanie podjazdów garażowych, a wszelkie prośby o
    jakąkolwiek niwelację skutków samowoli są stanowczo odrzucane przez władze
    wspólnoty. W przypadku zignorowania wezwania do rozbiórki samowoli budowlanej,
    sprawa zostanie skierowana do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego,
    co tylko zwiększy koszty wspólnoty. Jednocześnie w tym miejscu kieruję zapytanie
    do Zarządu: dlaczego wspólnota mieszkaniowa ma ponosić finansowe konsekwencje
    za niedopatrzenia profesjonalnego zarządcy nieruchomości z licencją? Rolą
    administratora jest dopilnowanie, aby nie dochodziło do takich błędów
    inwestycyjnych. W mojej opinii winni sytuacji uciekają od odpowiedzialności, a
    członkowie Zarządu, podpisując się w dniu 30.09.2019 pod odmową udostępnienia
    dokumentów członkowi wspólnoty, zostali wmanewrowani do popełnienia
    przestępstwa z art. 276 Kodeksu karnego, czyli:
    Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym
    nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia
    wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Wracając do opinii technicznej, na którą się powołuje Zarząd, to na podstawie
    art. 29 ust. 3 ustawy o własności lokali, zwracam się z uprzejmą prośbą o przesłanie
    jej w całości, wraz z kosztem jej wykonania.
    Jednocześnie zwracam uwagę, że spełnienie obowiązku udostępnienia
    dokumentów poprzez ewentualne zaproszenie do wglądu w siedzibie administracji
    nie ma zastosowania, gdyż Pani xxx xxx odmawia wykonania
    kserokopii bądź sfotografowania dokumentów (sytuacja m.in. ze stycznia 2012 roku).
    Takie postępowanie jest niezgodne z prawem, co zostało już wykazane w licznych
    wyrokach sądowych, m.in. przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia
    26.06.2008 roku (sygn. akt: I Aca 1382/07).

    W miarę możliwości wszelkie dokumenty proszę słać na adres mailowy
    mojego pełnomocnika: yyy.yyy@yyy.yyy
    Uprości to korespondencję oraz zniweluje jej koszty. Państwa pismo z dnia
    30.09.2019 zostało nadane przez administratora dopiero po naszej interwencji w dniu
    7.10.2019.

    Łączę wyrazy szacunku"




    Wczoraj mój pełnomocnik po wniosku do administratora o wgląd dokumentów dostał odpowiedź mailową:
    "Informuję na podstawie przedłożonego przez Pana pełnomocnictwa, że nie wyczerpuje ono czynności które wykonuje Pan w chwili obecnej."

    Zostawiliśmy to bez odpowiedzi (dzisiaj pismo o wyjaśnienia poszło do Zarządu, ale dostaną najwcześniej jutro), aż tu dzisiaj nagle bez niczego administrator zmienił zdanie i napisał na adres mailowy pełnomocnika:
    "Nawiązując do Pana poprzednich wniosków w sprawie wydania dokumentacji wspólnoty mieszkaniowej, informuję o przygotowaniu kserokopii dokumentacji (specyfikacja ilości stron zostanie załączona do protokołu przekazania). Informuje ponadto, że zawarte przez wspólnotę umowy zawierają między innymi klauzule poufności. W związku z powyższym na dzień protokolarnego przekazania kserokopii dokumentacji proszę o przygotowanie przez Pana odpowiednich pisemnych oświadczeń:

    1. O celu wykorzystania dokumentacji ,

    2. O przyjęciu odpowiedzialności z tytułu zachowania poufności zawartych umów."

    Tak więc miotają się strasznie. Co do ich warunków, to zastanawiamy się czy istnieje ryzyko podniesienia zarzutu w ewentualnych przyszłych rozprawach sądowych o nielegalnym zdobyciu tych dokumentów. W sensie w ich mniemaniu dostęp może być wykorzystany jedynie do kontroli, a nie użyty w sądzie przy zewnętrznej jakby sprawie? <-- nie wiem, nie znam się, głośno myślę, bo czuję pułapkę.
    •  
      CommentAuthorblazejh
    • CommentTime10-10-2019
     
    Moim zdaniem obydwa te oświadczenia są podejrzane. Przede wszystkim spytaj o podstawę prawną dla nich. W drugim przypadku zapewne po raz pierwszy pojawi się magiczna nazwa RODO (bezprawnie, RODO użyte jako parawan dla tajemnic administracji).

    Dla pierwszego oświadczenia nawet RODO nie sięga, więc na dobrą sprawę możesz odpisać, że lubisz czytać takie rzeczy do poduszki i nic administracji do tego, co czytujesz wieczorami.

    To jedynie gra na zwłokę.
Wyślij odpowiedź
    Login Hasło
  • Formatuj odpowiedź jako
 
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego