Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

Phantos, blazejh, KubaP, alim, azygnerski, drops

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

    •  
      CommentAuthordrops
    • CommentTime4-06-2018
     
    Horroru ciąg dalszy. Przegłosowano uchwałę dot. wyboru nowego zarządu. Zarząd ma też zarządzać nieruchomością wspólną. Przegłosowano też uchwałę o wyborze pełnomocników właścicieli do podpisania umów z "nowym zarządem". W protokole z zebrania jest zapis, że pełnomocnicy są upoważnieni do konsultacji prawnych w sprawie tych umów. Od "starego członka zarządu" wzięłam telefon do prawnika obsługującego wspólnotę i w obecności tej osoby rozmawiałam z adwokatem. Przedstawiłam się, powiedziałam o co chodzi. Pięć dni adwokat mnie zwodził, aby stwierdzić, że nie mam umocowania do zlecenia opinii. Przekazałam całą korespondencję "nowemu członkowi zarządu". Dzisiaj okazało się, że "stary zarząd" odmawia uznania wyboru "nowego zarządu" do dnia przekazania pełnej dokumentacji. "Stary zarząd " jakby nigdy nic uważa się za pełnoprawny zarząd. Zabrania "nowemu zarządowi" kontaktów z biurem rachunkowym, kancelaria prawną. Moim zdaniem są tu dwie sprawy, wybór nowego zarządu wspólnoty i zlecenia temu zarządowi zarządzania nieruchomością. Nowy zarząd pełni swoją funkcję od dnia przegłosowania uchwały. powinien przejąć komputer, konta itp. Stary zarząd rządził kilkanaście lat i ma miesiąc na przekazanie dokumentów i wprowadzenie "nowych" w obowiązki. Ale to nie znaczy, że "stary zarząd" może po wyborze "nowego zarządu" podejmować decyzje, ignorować dokonane głosowania. Chcę jeszcze dodać, że mimo iż od zebrania minęło ponad półtora miesiąca, protokół z zebrania otrzymałam w formie wydruku, niepodpisany przez zarząd. "Stary członek zarządu" w miejscu wyników głosowania nad poszczególnymi uchwałami nie wpisał tam wyników z protokołu komisji skrutacyjnej (odmówiłam dokonania poprawek), ale skorygował te wyniki o swoje poprawki dokonane na kartach głosowania dwa dni temu. Poprawił swoje głosowanie z zebrania. Co o tym myślicie? My chyba przećwiczymy wszystko co tylko można wymyśleć.
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego