Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

koziorozka, blazejh, KubaP, Zarządca, Phantos, Sambor, Lysy, t66, wp44, Haneczka, Pablo199, SwietyDiabel, ona_06, SwiStakowo, KAROLSKO

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

    •  
      CommentAuthordaarek
    • CommentTime6-09-2011 zmieniony
     
    Pytasz się czy masz szansę. W każdym normalnym kraju powiedziałbym, że oczywiście masz 100% szansę.
    Przy naszym sądownictwie i dowolnym interpretowaniem faktów, przepisów i dowodów przez sędziów - każda sprawa (pomijając te "załatwione") to totolotek.

    W sprawie zwoływania zebrania jest art. 32 UoWL który jednoznacznie stwierdza, że:
    "...Art. 32. 1. O zebraniu właścicieli...zawiadamia każdego właściciela lokalu na piśmie przynajmniej na tydzień przed terminem zebrania.
    2. W zawiadomieniu należy podać...W wypadku zamierzonej zmiany we wzajemnych prawach i obowiązkach właścicieli lokali należy wskazać treść tej zmiany
    ..."

    Zmiana wysokości obciążeń właścicieli (podwyżka) zmienia wzajemne prawa i obowiązki właścicieli co jest oczywiste.

    Czyli na podstawie:
    "...Art. 25. 1. Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa...albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy..."
    Wszystkie trzy nieprawidłowości mają tu zastosowanie.

    Argument podstawowy jest taki, że gdyby uchwała była podejmowana zgodnie z prawem (na prawidłowo zwołanym zebraniu) to właściciele mieli by czas dokładnie zapoznać się z wszystkimi ZA i PRZECIW, przedyskutować we własnym gronie, wysłuchać argumentów jednej i drugiej strony i .... w skrajnym wypadku uchwała mogła by zostać wogóle nie podjęta bo nie uzyskała by większości.

    Wydawałoby się że sprawa jest jasna jak słońce ale zwróć uwagę na wyrażenie "...może zaskarżyć uchwałę..." - a morz(ż)e jak wiadomo jest szerokie i głębokie a do tego niezależne i niezawisłe.

    Może się zdarzyć tak, że jeden sędzia potraktuje niedociągnięcia formalne jako nieistotne (podpierając się szkodliwym wyrokiem SN) a inny uzna że nieprawidłwości te miały decydujący wpływ na podejmowaną uchwałę i ją uwali (podpierając się innym wyrokiem SN).
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego