Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

blazejh, Paraffka, Sambor, wp44, man, Michał, KubaP, sasho, traszkawita, lolekanabolek, koziorozka

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarządca popularne tagi

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

  1. Pierwszy komentarz do artykułu: I ACz 46/17 jedna wspólnota - jeden zarząd
    Z tego wyroku wynika, że dwie wspólnoty nie mogą miec jednego zarządu. My mamy pdobną sytuację, działamy sobie od lat a teraz okazuje się, że dwie działki.
    •  
      CommentAuthorZarządca
    • CommentTime14-03-2017 zmieniony
     
    Czy dla tych działek prowadzone są odrębne księgi wieczyste? Jeżeli tak, to są to odrębne nieruchomości, budynki wzniesione na tych działkach ( w znaczeniu wieczystoksięgowym) wchodzą do wspólnoty danej nieruchomości.

    Jeżeli natomiast są to dwie działki wydzielone administracyjnie,ale uwzględnione w jednej księdze wieczystej - to jest to jedna nieruchomość z jedną wspólnotą mieszkaniową.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
    •  
      CommentAuthorelan124
    • CommentTime14-03-2017
     
    Gość Zarzadca.pl (Joka): Dwie wspólnoty nie mogą mieć jednego Zarządu
    Ja nie widzę przeszkód ażeby tak było. Jeżeli dwie działki to są odrębne nieruchomości, to nic nie stoi na przeszkodzie ażeby skład Zarządu właścicielskiego w jednej i w drugiej niezależnej wspólnocie był taki sam !
  2. Przeszkód nie ma, ale wtedy mówimy o dwóch wspólnotach i dwóch zarządach.
    Skład osobowy obydwu zarzadów może być identyczny.
    •  
      CommentAuthorelan124
    • CommentTime15-03-2017
     
    Tak mówimy.
  3. "Nie ma przeszkód prawnych, aby te same osoby wchodziły w skład zarządów różnych wspólnot. Nie do zaaprobowania jest jednak sytuacja w której dwie odrębne wspólnoty mieszkaniowe reprezentowane są przez jeden zarząd. Skutkuje to bowiem brakiem zdolności procesowej tych wspólnot (art. 70 kpc)."

    I ACz 46/17 jedna wspólnota - jeden zarządPrzeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
    •  
      CommentAuthorelan124
    • CommentTime16-03-2017
     
    Zarządca: Nie do zaaprobowania jest jednak sytuacja w której dwie odrębne wspólnoty mieszkaniowe reprezentowane są przez jeden Zarząd.
    Dlatego napisałem:
    Elan124: Jeżeli dwie działki to są odrębne nieruchomości, to nic nie stoi na przeszkodzie ażeby skład Zarządu właścicielskiego w jednej i w drugiej niezależnej wspólnocie był taki sam !
  4. Sprawa, której cytowane orzeczenie dotyczy była o tyle problematyczna, że istaniały dwie wspólnoty, które wybrały wspólny organ. Zapewne również wspólnie podejmowano w nich uchwały.Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
    •  
      CommentAuthorelan124
    • CommentTime17-03-2017
     
    Zarządca: Zapewne również wspólnie podejmowano w nich uchwały.
    Paranoja !
  5. Witam
    Jestem po rozprawie sądowej która odbyła się w zeszłym tygodniu. Sprawa dotyczyła podjętej uchwały, która dotyczyła działki sąsiedniej z odrębną Księgą wieczystą, gdzie współwłaścicielami są osoby fizyczne które są członkowie wspólnoty w częściach ułamkowych, prawo do nieruchomości. Nie przynależna do mieszkania. Na działce znajduje się budynek gospodarczy. Sąd odrzucił mój pozew w całości. Sprawa trwała 10 min. Nie zdarzyłam przedstawić swoich racji. Zeznawał również Pan z zarządu, który stwierdził ze według Ksiąg Wieczystych zarządzają działką pod budynkiem, jak i tą sąsiednią oraz trzecią działką która jest również współwłasnością osób fizycznych które są udziałowcami w częściach ułamkowych oraz udziałowcami też są osoby z innej wspólnoty oraz osoby mające swoje domy jednorodzinne. Zaznaczam ze do tej trzeciej działki również jest osobna księgą wieczysta prawo do nieruchomości. Mam zamiar się odwołać. Dodam że uchwała rozebrano mi ogrodzenie , osunięto żywopłot oraz drzewka. gdzieś tu opisywałam swoją sytuację na forum. I to że są osobne Księgi Wieczyste nie przekonało Sądu co moich racji, czyli ze są to odrębne nieruchomości . Zaznaczam że nie było żadnego zarządu nad tymi działkami. Usłyszałam tylko od Sądu ze nie stosuje się w moim przypadku do tych działek K.C Tylko ustawę OWL. Zarząd może podejmować uchwały do tych działek sąsiednich. myślę że Sąd nie wnikał w szczegóły na których mi zależało. Zarząd nawet nie wie co jest zawarte w KW. nawet nie sprawdził. Czekam na uzasadnienie. Ja się pytam .. Patrząc na ten wyrok ...jak ?
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime15-11-2017
     
    Zarząd może podejmować uchwały do tych działek sąsiednich.
    Zarząd z zasady nie podejmuje uchwał wiążących wszystkich właścicielei lokali. UoWL ; UoGN ;
  6. Fanta236: Czekam na uzasadnienie.

    Poczekaj cierpliwie... Ważne jest jedynie to, co będzie napisane w uzasadnieniu, a niespecjalnie to, co mówił sąd. Dopiero mając w ręku uzasadnienie będziesz mogła szukać konkretnego punktu zaczepienia do odwołania. Pamiętaj o terminach.
  7. Zarząd nawet nie wie co jest zawarte w KW. nawet nie sprawdził.

    Nie znają w ogóle Treści KW. Nie uaktualnili w ogóle danych w dwóch KW i jako wspólnota i jako osoby fizyczne.
    Zarząd z zasady nie podejmuje uchwał wiążących wszystkich właściciele lokali.

    A tu jednak...Właściciele lokali uważają, że wszystkim mogą zarządzać więc podejmują uchwały do wszystkich działek. Bo mają akty notarialne.:neutral:

    Pamiętaj o terminach.

    Pamiętamy..Mam Adwokata. który jest w szoku po całej rozprawie. Nie był jako mój pełnomocnik..byłam tylko ja i trójka zarządu. Teraz się cieszą.

    Nowy doklejony: 16.11.17 08:38
    Może konkret. W zawiadomieniu o zebraniu był pkt. gdzie mieli podjąć uchwałę dotyczącą podziału nieruchomości- tak było zapisane. W uchwale która podjęli do tego pkt. podział ogródka P.J
    Nie było wzmianki w protokole o zmianie porządku zebrania. Nie zdążyłam tego powiedzieć w Sadzie. W dniu gdzie wyznaczyli termin przyszli wszyscy włącznie z zarządem i rozebrali mi wszystko na części która była na drugiej działce czyli na drugiej nieruchomości. Wykopali, przenieśli mi wejście z innej strony, wycieli wszystko co tam było. Inni mają, a ja nie mogę. Zemsta Zarządu za sprawę z mojego powództwa o udostępnienie dokumentów, których nie chciano mi okazać. W ogóle historia mojej wspólnoty jest obszerna. Ja jedna przeciwko reszcie, która zmawia się i wydatkuje kasę na własne potrzeby pomijając Mnie.
    zostanie Mi sprawa o odszkodwanie i zniszczenie mienia, zasiedzenie ( 60 Lat) ciągłość. Pozdrawiam

    Nowy doklejony: 16.11.17 08:40
    P.s Groźby sąsiadów..Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu.....Oraz Ciesz się więcej Ci nie zabraliśmy...
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime16-11-2017
     
    Fanta236:P.s Groźby sąsiadów..Jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu.....
    no, no ja Ci życzę dobrze UoWL ; UoGN ;
  8. Dostałam uzasadnienie...cyt..W dziale czwartym KW ( 4 dział ma wpisy o hipotece a tu nie ma nic jest pusto..chyba że jak mama inną księgę aktualna a sąd dostał inną.) wynika jednoznacznie, że prawo współwłasności nieruchomości powstało na podstawie umów ustanowienia odrębnej własności lokali i sprzedaży, zatem prawo współwłasności nieruchomości jest związane z odrębną własnością lokalu co oznacza że wspólnota może podejmować uchwały.
    W KW działki do której podjęto uchwałę piszę- służebność przejścia i przejazdu dla każdorazowego właściciela.. tylko służebnością są związane niczym innym. Mam w jednym akcie zapisane darowizną lokal i pomieszczenia przynależne czyli piwnica i strych. A ponadto nabywa udziały w wysokości tyle i tyle w działkach takich i takich( dwie inne niż lokal.) To że było wszystko razem sprzedane to ma jakiś związek. czy jak bym miała osobne akty to by lepiej było. Uważam że jest to działka sąsiednia i nie ma tam części wspólnych o jakich pisze nawet w KW gruntowej.
    Nie ma nic w księgach zapisane że są w jakiś sposób powiązane. tylko właściciele lokali są ci sami. Były zarzuty ze sama ogrodziłam ten ogródek. mówię w sądzie że ten ogródek w takiej formie był już 54 roku ubiegłego wieku, a mam świadków że już wcześniej. W uzasadnieniu dalej sąd piszę że ogrodziłam. Po za tym ze nie jest to de facto podział nieruchomości a wyłącznie sposób korzystania z nieruchomości wspólnej a jej przedmiotem jest uregulowanie korzystanie z ogródka który w znacznej częsci nie odpowiada mojemu udziałowi.. Wspólnota doliczyła mi do powierzchni ogródka budynek gospodarczy. do swoich ogródków nie doliczyli garaży jakie mają postawione. ja mam najwięcej i mnie się zabiera. Więc uważam że jeśli będą chcieli to znowu coś mi zabiorą z następnych działek.
Wyślij odpowiedź
    Login Hasło
  • Formatuj odpowiedź jako
 
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego