Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

azygnerski, koziorozka, beki429, Gat, trabka, blazejh, kamil_w, KubaP, drops

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarządca popularne tagi

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

  1. Witam serdecznie,

    1. Właśnie przeczytałam treść ustawy o własności lokali i nasuwa mi się pytanie - czy można pobierać opłaty wg udziałów od właścicieli lokali, którzy nie mają wpisu w księdze wieczystej? Rozmawiałam kiedyś z sąsiadką, która mówiła, że nie ma aktu notarialnego mieszkania (a więc i wpisu w księdze - dobrze myślę???), bo czeka na wpłatę z MDM w 2018 roku.

    2. Zbliża się w naszej wspólnocie pierwsze zebranie. Wiele opłat wspólnych, tj. energia elektryczna wspólna, sprzątanie, itp. są liczone od metra kwadratowego, a przecież w takim samym stopniu pani sprzątająca sprząta klatkę pod drzwiami mojej sąsiadki, która ma, np. 30m2, jak i dla mnie przy dwa razy większym metrażu. Czy mam tutaj prawo żądać rozliczania wg udziału (to niejako odnosi się do pkt. 1)?

    3. Przez ten rok administracja pobierała co miesiąc zaliczkę na poczet energii elektrycznej wspólnej w kwocie 50groszy za metr kwadratowy mieszkania i/lub garażu. Naszą wspólnotę tworzą dwa bloki - łącznie ok. 100 mieszkań + ok. 40 garaży jak wczytałam w akcie "kompleks dwóch budynków mieszkalnych wraz z pomieszczeniami przynależnymi oraz lokale niemieszkalne (garaże) o łącznej powierzchni użytkowej 7.368,42 m2", co wg moich wyliczeń (7.368,42m2 * 0,5zł) daje ponad 3600zł/miesiąc na poczet wspólnej energii. Kiedyś wspomniałam o tym w administracji, która stwierdziła, że "to niemożliwe żeby tyle ta opłata wynosiła" i ucięto temat.

    Czy to możliwe żeby taki blok płacił tyle miesięcznie za prąd?
    Wszystko mamy na czujki LED. Oświetlenie standardowe... Dla dobra sprawy mogę nawet pójść policzyć ilość oświetlenia.

    4. W związku ze zbliżającym się zebraniem - na co możecie mnie wyczulić - o co jeszcze podpytać?


    Pozdrawiam
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime1-02-2018 zmieniony
     
    Ad 1. Jeżeli nie ma wpisu w księdze wieczystej ani nie ma aktu notarialnego, to nie jest właścicielką.
    Ad 2. Rozliczenie według metrażu jest rozliczeniem według udziału, to jest w zasadzie tożsame. Ktoś kto ma dwa razy większy metraż, ma dwa razy większy udział. To jest w ustawie o własności lokali.
    Ad 3. Macie windy, elektryczne bramy, szlabany?
  2. ad1 Jeśli budynek jest po odbiorze tech. to rozpoczęła się eksploatacja a zarazem koszty.
    Owszem, płaci właściciel ale zapewne podczas odbioru tech. mieszkania od dewelopera nabywca zobowiązuje się do współuczestniczenia w kosztach wspólnych.
    ad2 Ustawodawca przyjął taki sposób rozliczania, można się nie zgodzić i próbować wewnętrznie opracować lepszy i sprawiedliwszy ale... życzę powodzenia w tej materii ;)
    To ze ktoś jeszcze nie posiada wpisu do kw, nie oznacza że nie jest określony jego udział (np rejestr lokali zawiera te informacje).
    ad3 Nie spotkałem się żeby wyodrębniać zaliczki na energię el. jeśli, to w planie gospodarczym. Zaliczki na poczet utrzymania technicznego, opłat za media wspólne, wynagrodzenie zarządu/zarządcy/administratora i pozostałe, zazwyczaj ujmowane są w jednej stawce w ramach kosztów eksploatacji.
    Poza tym, 0,5 zł/m2 za samą energię wydaje się być niewłaściwie prognozowane. Tak czy inaczej, zaliczka podlega ROZLICZENIU więc nie ma zmartwienia.
    ad4 Jeśli ciekawią cię te zagadnienia, to polecam też lekturę http://www.zarzadca.eu/wiki/
    Co do pytań, np. kto wami zarządza, na jakich zasadach (zarząd powierzony czy sprawowany), jakie dotychczas zostały podjęte uchwały (udostępnienie ich treści dla właścicieli), jak wysokie jest wynagrodzenie zarządu/zarządcy/administratora i jaki zakres czynności obejmuje. Dobrze jest zorientować się ile płacicie za poszczególne serwisy techniczne.
    I zgłaszać jak najwięcej usterek lub nieprawidłowości zauważonych na częściach wspólnych, najlepiej na piśmie/emailem do zarządu/zarządcy/administratora.
    Pańskie oko konia tuczy, niestety niewielu we wspólnocie ma świadomość, że to ich koń :wink:
  3. Zastanawia mnie właśnie to, że w ustawie jest jawny zapis o rozliczeniu kosztów wg udziałów.

    To, że coś jest "tożsame" to tutaj nie ma racji bytu. Bo udział w kosztach wspólnych to może być, np. 1/100 (jeżeli mieszkań jest 100 we wspólnocie, a ja posiadam jedno). Inną sprawą jest to, że wczoraj znalazłam orzeczenie sądu apelacyjnego, gdzie jest napisane "Wysokość zaliczek na koszty zarządu nieruchomością wspólną powinno określać się na podstawie poniesionych wydatków. Przy czym rozliczeń tych kosztów nie można dokonywać w stosunku do powierzchni użytkowej lokalu, jeśli nie odpowiada ona udziałowi. Nie należy również uzależniać opłat za windę od liczby mieszkańców a za domofon od ilości mieszkań"

    Ad. 3. Nie mamy wind - bloki są 3piętrowe. We wspólnocie mamy dwie bramy wjazdowe do garaży na pilot.

    Nowy doklejony: 02.02.18 12:25
    Tutaj znalazłam orzecznictwo sądu: http://www.administrator24.info/artykul/id4423,koszty-zarzadu-tylko-zgodnie-z-wysokoscia-udzialow?print=1

    Tylko zaraz otwiera się strona z drukowaniem - nie wiem jak to ominąć
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime2-02-2018 zmieniony
     
    magda123:Witam serdecznie,

    1. Właśnie przeczytałam treść ustawy o własności lokali i nasuwa mi się pytanie - czy można pobierać opłaty wg udziałów od właścicieli lokali, którzy nie mają wpisu w księdze wieczystej? Rozmawiałam kiedyś z sąsiadką, która mówiła, że nie ma aktu notarialnego mieszkania (a więc i wpisu w księdze - dobrze myślę???), bo czeka na wpłatę z MDM w 2018 roku.

    2. Zbliża się w naszej wspólnocie pierwsze zebranie. Wiele opłat wspólnych, tj. energia elektryczna wspólna, sprzątanie, itp. są liczone od metra kwadratowego, a przecież w takim samym stopniu pani sprzątająca sprząta klatkę pod drzwiami mojej sąsiadki, która ma, np. 30m2, jak i dla mnie przy dwa razy większym metrażu. Czy mam tutaj prawo żądać rozliczania wg udziału (to niejako odnosi się do pkt. 1)?

    3. Przez ten rok administracja pobierała co miesiąc zaliczkę na poczet energii elektrycznej wspólnej w kwocie 50groszy za metr kwadratowy mieszkania i/lub garażu. Naszą wspólnotę tworzą dwa bloki - łącznie ok. 100 mieszkań + ok. 40 garaży jak wczytałam w akcie "kompleks dwóch budynków mieszkalnych wraz z pomieszczeniami przynależnymi oraz lokale niemieszkalne (garaże) o łącznej powierzchni użytkowej 7.368,42 m2", co wg moich wyliczeń (7.368,42m2 * 0,5zł) daje ponad 3600zł/miesiąc na poczet wspólnej energii. Kiedyś wspomniałam o tym w administracji, która stwierdziła, że "to niemożliwe żeby tyle ta opłata wynosiła" i ucięto temat.

    Czy to możliwe żeby taki blok płacił tyle miesięcznie za prąd?
    Wszystko mamy na czujki LED. Oświetlenie standardowe... Dla dobra sprawy mogę nawet pójść policzyć ilość oświetlenia.

    4. W związku ze zbliżającym się zebraniem - na co możecie mnie wyczulić - o co jeszcze podpytać?
    jak czytałaś UoWl do Ci się chwali ...

    1. czy można pobierać opłaty wg udziałów od właścicieli lokali, którzy nie mają wpisu w księdze wieczystej?
    Rozmawiałam kiedyś z sąsiadką, która mówiła, że nie ma aktu notarialnego mieszkania (a więc i wpisu w księdze - dobrze myślę???), bo czeka na wpłatę z MDM w 2018 roku.
    Każdy lokal ma przypisany jakiś tam udział w częściach wspólnych (Art.3 UoWL)..... wszelkie zaliczki związane z utrzymaniem NW pałać się wg udziału. art.12 UoWL.
    To że naliczają u ciebie od m2 musi mieć jakieś podłoże, np: suma udziałów nie równa się "1"

    Osoby/podmioty, które nie są właścicielami lokali ( a tak jest z sąsiadka) nie może o niczym decydować . Ona płaci czynsz do Gminy.
    Zaliczkę za jej lokal trzeba naliczyć MDM, bo to oni są pełnomocnikami właściciela - Gminy.

    Przykładowa zaliczka jak powinna wyglądać masz tu http://www.zarzadca.eu/wiki/wzor_-_zaliczka


    azygnerski:[ad3 Nie spotkałem się żeby wyodrębniać zaliczki na energię el. jeśli, to w planie gospodarczym.
    Zaliczki na poczet utrzymania technicznego [nieruchomości wspólnej], opłat za media wspólne, wynagrodzenie zarządu/zarządcy/administratora i pozostałe, zazwyczaj ujmowane są w jednej stawce w ramach kosztów eksploatacji.
    bo Ty jeszcze wielu rzeczy, na temat wspólnot, nie wiesz i nie widziałeś , a słownictwo, jakie używasz nijak ma się do wspólnot mieszkaniowych. UoWL ; UoGN ;
  4. a kiedy suma udziałów nie jest równa "1"? wszystkie mieszkania są na jednej działce, więc zdaje się, że ten grunt to "1" i do niego odnosi się te udziały...
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime2-02-2018
     
    magda123:a kiedy suma udziałów nie jest równa "1"?
    wszystkie mieszkania są na jednej działce, więc zdaje się, że ten grunt to "1" i do niego odnosi się te udziały...
    jedność ("1") tzn 100% udziału.
    Czytałaś UoWL czy tylko, ot tak, sobie oświadczyłaś ? (Art.3 UoWL) UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime2-02-2018 zmieniony
     
    magda123:Właśnie przeczytałam treść ustawy o własności lokali

    Dobrze, ale dalsze komentarze pokazują, że to było czytanie wyjątkowo pobieżne.

    magda123:Zastanawia mnie właśnie to, że w ustawie jest jawny zapis o rozliczeniu kosztów wg udziałów.

    To, że coś jest "tożsame" to tutaj nie ma racji bytu. Bo udział w kosztach wspólnych to może być, np. 1/100 (jeżeli mieszkań jest 100 we wspólnocie, a ja posiadam jedno)

    Z ustawy wynika, że podział kosztów na zasadzie "1/ilość mieszkań" jest niedozwolony. Ustawa ustanawia zasadę podziału kosztów według wysokości udziałów w nieruchomości wspólnej, a te wynikają z powierzchni lokalu i lokali przynależnych, a nie z ich ilości. Dlatego napisałem, że udziały "w zasadzie" są tożsame z powierzchnią lokalu, bo jeżeli jest to skrupulatnie policzone, to procentowy udział danego lokalu mniej więcej odpowiada procentowemu udziałowi powierzchni tego lokalu (plus lokale przynależne).

    Inną sprawą jest to, że wczoraj znalazłam orzeczenie sądu apelacyjnego, gdzie jest napisane ... rozliczeń tych kosztów nie można dokonywać w stosunku do powierzchni użytkowej lokalu, jeśli nie odpowiada ona udziałowi.

    Oczywiście, że nie. Na pewno czytałaś ustawę? Powtórzę: tam jest wprost zapisany nakaz rozliczania według udziałów. Co nie zmienia tego, o czym piszę wcześniej, że w zasadzie, jeżeli wszystko jest skrupulatnie policzone, to jedno (udział) odpowiada drugiemu (powierzchnia) i wiele wspólnot na tym się opiera: rozlicza koszty w stosunku do powierzchni danego lokalu (plus lokale przynależne), bo to jest łatwiejsze do zrozumienia dla członków wspólnoty, niż pojęcie udziału w nieruchomości wspólnej, które dla wielu jest dość abstrakcyjne.

    Nie należy również uzależniać opłat za windę od liczby mieszkańców a za domofon od ilości mieszkań

    No właśnie. Zgodnie z u.o.w.l. żadnych kosztów nieruchomości wspólnej nie można rozliczać według liczby mieszkańców ani wg ilości mieszkań. Rozliczać można tylko udziałami - a jeżeli procentowy udział odpowiada procentowej powierzchni, to można powierzchnią, ale na pewno nie tak, jak byś chciała "1/ilość lokali".
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime2-02-2018 zmieniony
     
    Egzowiele wspólnot na tym się opiera: rozlicza koszty w stosunku do powierzchni danego lokalu (plus lokale przynależne),bo to jest łatwiejsze do zrozumienia dla członków wspólnoty,
    Hmm ... rzecz gustu
    ja tam lubię otrzymać, o taką zaliczkę http://www.zarzadca.eu/wiki/wzor_-_zaliczka , wg tych algorytmów niż wg m2 pul+pow. pom. przynależnych, wszystko mogę sam policzyć, jeżeli chodzi o utrzymanie części wspólnych UoWL ; UoGN ;
  5. KubaP:
    Egzowiele wspólnot na tym się opiera: rozlicza koszty w stosunku do powierzchni danego lokalu (plus lokale przynależne),bo to jest łatwiejsze do zrozumienia dla członków wspólnoty,
    Hmm ... rzecz gustu
    ja tam lubię otrzymać, o taką zaliczkę http://www.zarzadca.eu/wiki/wzor_-_zaliczka , wg tych algorytmów niż wg m2 pul+pow. pom. przynależnych
    bo to jest idea fix, świat wg KubaP, nikt tak nie drobiażdży zaliczek :surprised:

    Nowy doklejony: 02.02.18 15:06
    magda123:Witam serdecznie,
    że nie ma aktu notarialnego mieszkania (a więc i wpisu w księdze - dobrze myślę???), bo czeka na wpłatę z MDM w 2018 roku.

    magda123, możesz rozszyfrować skrót MDM?
    :bigsmile:
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime2-02-2018 zmieniony
     
    azygnerski:bo to jest idea fix, świat wg KubaP, nikt tak nie drobiażdży zaliczek :surprised:
    nie ma to ,jak w świecie azygnerski wszystko w jednym kotle / worku , można kręci lody, jak się chce , cierpią tylko na tym właściciele lokali zawsze można ich zrobić w wała.:bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile: UoWL ; UoGN ;
  6. Osoby/podmioty, które nie są właścicielami lokali ( a tak jest z sąsiadka) nie może o niczym decydować . Ona płaci czynsz do Gminy.
    Zaliczkę za jej lokal trzeba naliczyć MDM, bo to oni są pełnomocnikami właściciela - Gminy.

    Możesz rozwinąć tę myśl...?
    :bigsmile:
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime2-02-2018 zmieniony
     
    azygnerski:
    Osoby/podmioty, które nie są właścicielami lokali ( a tak jest z sąsiadka) nie może o niczym decydować . Ona płaci czynsz do Gminy.
    Zaliczkę za jej lokal trzeba naliczyć MDM, bo to oni są pełnomocnikami właściciela - Gminy.

    Możesz rozwinąć tę myśl...?
    :bigsmile:
    a po co? to jest przecież tak proste, jak wór /kociołek z zaliczkami

    Rozmawiałam kiedyś z sąsiadką, która mówiła, że nie ma aktu notarialnego mieszkania (a więc i wpisu w księdze - dobrze myślę???) UoWL ; UoGN ;
  7. KubaP:wszelkie zaliczki związane z utrzymaniem NW pałać się wg udziału. art.12 UoWL.
    To że naliczają u ciebie od m2 musi mieć jakieś podłoże, np: suma udziałów nie równa się "1"

    Bzdura, znowu "świat wg..." i prawdy o_bjawione :bigsmile:
    Zaliczki możesz płacić nawet w zależności od ceny kwintala zboża :shocked:
    ROZLICZASZ je na współwłaścicieli wg udziału
    U mnie, tak jak we wielu wspólnotach niektóre składowe zaliczki obliczane są od m2 pow mieszkania, tym bardziej jeśli udział koreluje z pow. mieszkania.

    A teraz najlepsze... :bigsmile::bigsmile::bigsmile:
    Osoby/podmioty, które nie są właścicielami lokali ( a tak jest z sąsiadka) nie może o niczym decydować . Ona płaci czynsz do Gminy.
    Zaliczkę za jej lokal trzeba naliczyć MDM, bo to oni są pełnomocnikami właściciela - Gminy.

    Piszesz takie bre_dnie, bo prawdopodobnie pomyliłeś MdM z ADM, pomyliłeś program mieszkanie dla młodych z jakimś zgn’em… zgadłem? :tongue:
    ale wstyd, zamiast przeczytać ze zrozumieniem, ułożyłeś klocki żeby pasowały do „śwKP” (świata wg KubaP)
    :rolling:

    bo Ty jeszcze wielu rzeczy, na temat wspólnot, nie wiesz i nie widziałeś , a słownictwo, jakie używasz nijak ma się do wspólnot mieszkaniowych.

    I nie recenzuj mnie, bo twoja poprawka nijak ma się do tego co napisałem, po prostu nie rozumiesz tej nomenklatury, uwl zbyt ograniczyło twoją percepcję.
    Założę się, że tak naprawdę nie rozumiesz co oznacza eksploatacja, ale to częsty brak u dyletantów.

    I jeszcze jedno... ogarnij się i popraw link w stopce :wink:
    Pzdr
  8. MDM - mieszkanie dla młodych
  9. azygnerski: nikt tak nie drobiażdży zaliczek :surprised:

    To nieprawda. Większość drobiażdży, bo inaczej się nie da... uczciwie wytłumaczyć stawki zaliczki. To chyba proste jest...? Coś z czegoś musi wynikać.
  10. Haneczka:To nieprawda. Większość drobiażdży, bo inaczej się nie da... uczciwie wytłumaczyć stawki zaliczki. To chyba proste jest...? Coś z czegoś musi wynikać.
    pozostanę przy swoim zdaniu, przy rozliczeniach może ma to uzasadnienie ale przy zaliczkach... przerost formy nad treścią.
    Napiszesz 2+2=4 i zawsze znajdzie się taki co ma wątpliwości dlaczego "4" lub dlaczego nie "-"
    •  
      CommentAuthorHaneczka
    • CommentTime3-02-2018 zmieniony
     
    azygnerski:Napiszesz 2+2=4 i zawsze znajdzie się taki co ma wątpliwości dlaczego "4" lub dlaczego nie "-"

    Nie. Nie. Nie. To nie tak. To właśnie z ujawnienia tego 2+2 wynika precyzyjnie, że równa się/jest 4. A dokładniej, oznacza to wiarygodny przekaz informacyjny w kwestii ustalania wysokości zaliczki (z reguły na podstawie kosztów z poprzedniego roku) - jest wykazane z czego kwota/liczba 4 wynika.
  11. Witam ponownie,

    Tydzień temu dostaliśmy zawiadomienie o planowanym pierwszym zebraniu naszej wspólnoty.
    Dostarczono nam plan na ten rok. Administracja w dalszym ciągu planuje pobieranie zaliczek od m2 mieszkania.
    Czy na zebraniu trzeba przegłosować system pobierania zaliczek (m2 kontra udział)?

    Zdaje się, że administracja najlepiej powinna znać ustawę o własności lokali i pobierać opłatę zgodnie z prawem.
    Co jeżeli system naliczania zaliczek w nieruchomości wspólnej się nie zmieni? (zostanie m2)

    Dużo osób mówi mi, że przecież liczenie metraż, a udział wyjdzie tak samo (jeżeli chodzi o koszta). Jak to wytłumaczyć?
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime13-02-2018
     
    magda123:Dużo osób mówi mi, że przecież liczenie metraż, a udział wyjdzie tak samo (jeżeli chodzi o koszta). Jak to wytłumaczyć?

    Wystarczy przeczytać ustawę o własności lokali, tam jest to wytłumaczone.
  12. Czytałam, ale jest to napisane takim językiem, którego nie rozumiem, dlatego proszę o wytłumaczenie.
  13. magda123:Tydzień temu dostaliśmy zawiadomienie o planowanym pierwszym zebraniu naszej wspólnoty. Dostarczono nam plan na ten rok. Administracja w dalszym ciągu planuje pobieranie zaliczek od m2 mieszkania. Czy na zebraniu trzeba przegłosować system pobierania zaliczek (m2 kontra udział)?

    Zdaje się, że administracja najlepiej powinna znać ustawę o własności lokali i pobierać opłatę zgodnie z prawem. Co jeżeli system naliczania zaliczek w nieruchomości wspólnej się nie zmieni? (zostanie m2).

    Dużo osób mówi mi, że przecież liczenie metraż, a udział wyjdzie tak samo (jeżeli chodzi o koszta). Jak to wytłumaczyć?

    Droga Magdo,

    Chyba wiem, co rozumiesz przez udział. Sądzisz, że jeśli w budynku jest (dla przykładu) 10 mieszkań, to każdy właściciel ma udział równy 10%. Jesteś w błędzie.

    Zajrzyj do swojej księgi wieczystej i znajdziesz tam swój udział. Udział liczy się następująco: do powierzchni Twojego mieszkania dodaje się powierzchnie pomieszczeń przynależnych (np. komórki lokatorskiej) i tę sumę dzieli się przez całkowitą powierzchnię budynku. Całkowita powierzchnia budynku to nie jest powierzchnia działki, jak sugerowałaś w którymś ze swoich wpisów, tylko suma powierzchni wszystkich mieszkań i pomieszczeń przynależnych.

    Można powiedzieć, że wyznaczanie kosztów według udziałów to wyznaczanie ich "od metrażu". I jest ono zgodne z ustawą o własności lokali.

    Art. 12.
    2. Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach.


    Napisałaś na wstępie: przecież w takim samym stopniu pani sprzątająca sprząta klatkę pod drzwiami mojej sąsiadki, która ma np. 30m2, jak i dla mnie przy dwa razy większym metrażu. Masz rację. Ale w Twoim większym mieszkaniu mieszka więcej osób niż u sąsiadki (a przynajmniej tak jest statystycznie). Więcej osób bardziej brudzi, zużywa więcej prądu w części wspólnej itp. - stąd takie naliczanie opłat określone ustawą. Jest ono logiczne i sprawiedliwe.

    Znam jednak wspólnotę, w której od blisko 20 lat wszystko jest liczone "po równo" na każde mieszkanie. Choć sprawa kilka razy trafiała do sądu, powództwa były oddalane. Ale to już kwestia patologicznych sądów.
    •  
      CommentAuthorHaneczka
    • CommentTime14-02-2018 zmieniony
     
    to-be-or-not-to-be:
    Napisałaś na wstępie: przecież w takim samym stopniu pani sprzątająca sprząta klatkę pod drzwiami mojej sąsiadki, która ma np. 30m2, jak i dla mnie przy dwa razy większym metrażu. Masz rację. Ale w Twoim większym mieszkaniu mieszka więcej osób niż u sąsiadki (a przynajmniej tak jest statystycznie). Więcej osób bardziej brudzi, zużywa więcej prądu w części wspólnej itp. - stąd takie naliczanie opłat określone ustawą. Jest ono logiczne i sprawiedliwe.


    Drogie to-be-or-not-to-be,

    i tu się wyraźnie zagalopowałaś/-eś...

    We wspólnocie mieszkaniowej ponosi się koszty od stopnia posiadania, a nie korzystania. Czyli... może być duże mieszkanie, w którym mieszka tylko jedna osoba, ale opłaty (koszty) w częściach wspólnych ponoszone są od udziału tej własności w nieruchomości wspólnej - czyli od stanu posiadania. To jest zasada, która obowiązuje nie tylko w ustawie o własności lokali.
  14.  
    Haneczka:
    Drogie to-be-or-not-to-be,

    i tu się wyraźnie zagalopowałaś/-eś...

    Droga Haneczko,

    Poza tym, że jesteś bardzo niegrzeczna, pisząc do mnie per 'Drogie to-be-or-not-to-be', nie zrozumiałaś mojego wpisu. Wiem, jaka jest zasada obliczania kosztów ustalona w ustawie. Ale regulacja ustawowa z czegoś wynika. To nie jest przepis na zasadzie 'tak się liczy i już'. Ustawodawca kierował się jakimiś założeniami - i to właśnie próbowałem wyjaśnić Magdzie.

    Haneczka:
    We wspólnocie mieszkaniowej ponosi się koszty od stopnia posiadania, a nie korzystania.

    A wiesz dlaczego? Bo tak i już? Nie, bo z reguły stopień posiadania implikuje stopień korzystania. Podkreślam: z reguły. Niektórych stać, by mieszkać w pojedynkę w stumetrowym mieszkaniu, ale są to wyjątki.

    Zwróć uwagę na końcówkę mojego wpisu: stąd takie naliczanie opłat określone ustawą. Jest ono logiczne i sprawiedliwe. Logika ustawodawcy - to próbowałem wyjaśnić.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime14-02-2018 zmieniony
     
    magda123:Tydzień temu dostaliśmy zawiadomienie o planowanym pierwszym zebraniu naszej wspólnoty.
    Dostarczono nam plan na ten rok. Administracja w dalszym ciągu planuje pobieranie zaliczek od m2 mieszkania.
    Czy na zebraniu trzeba przegłosować system pobierania zaliczek (m2 kontra udział)?
    bo takie Administrator posiada oprogramowanie, (które wspomaga zarządzanie nieruchomościami), które liczy tylko od m2

    magda123:Zdaje się, że administracja najlepiej powinna znać ustawę o własności lokali i pobierać opłatę zgodnie z prawem.
    Co jeżeli system naliczania zaliczek w nieruchomości wspólnej się nie zmieni? (zostanie m2)

    Dużo osób mówi mi, że przecież liczenie metraż, a udział wyjdzie tak samo (jeżeli chodzi o koszta).
    Jak to wytłumaczyć?
    niby tak, to samo , ale ... diabeł tkwi w szczegółach (Zapisanych w UoWL)


    to-be-or-not-to-be :Zwróć uwagę na końcówkę mojego wpisu: stąd takie naliczanie opłat określone ustawą. Jest ono logiczne i sprawiedliwe. Logika ustawodawcy - to próbowałem wyjaśnić.
    ustawy określają zasady jakie obowiązują na terenie Polski , to właściciele lokali zakombinowali i "przemalowali" sobie naliczanie od metra ( bo tak płacił czynsz jak był najemcą) i do jednego "wora" , a nie jak wynika z prawa . http://www.zarzadca.eu/wiki/wzor_-_zaliczka UoWL ; UoGN ;
    •  
      CommentAuthorHaneczka
    • CommentTime14-02-2018 zmieniony
     
    to-be-or-not-to-be: Poza tym, że jesteś bardzo niegrzeczna, pisząc do mnie per 'Drogie to-be-or-not-to-be',

    Stanowczo protestuję przeciwko takiej ocenie. :confused: Może wynika to z jakiegoś Twojego przewrażliwienia...
    Nie wiem, ale... nie zgadzam się z tym podsumowaniem i tyle w temacie.
    Nie będę kontynuować tej dyskusji. Poszukaj sobie grzeczniejszych na tym forum. :papa:
  15.  
    Haneczka:Stanowczo protestuję przeciwko takiej ocenie. :confused: Może wynika to z jakiegoś Twojego przewrażliwienia...

    Nie, Haneczko. Wynika to z tego, że mnie dobrze wychowano.

    Haneczka:Nie wiem, ale... nie zgadzam się z tym podsumowaniem i tyle w temacie.
    Nie będę kontynuować tej dyskusji. Poszukaj sobie grzeczniejszych na tym forum. :papa:

    Nauczono mnie, że jeśli się kogoś uraziło, nawet mimowolnie, mówi się: przepraszam. Oświadczanie, że "nie będzie się kontynuować dyskusji", jest arogancją.

    Przyjrzałem się innym Twoim wpisom na forum i widzę, że po prostu masz taki zwyczaj. Zanim napiszesz o problemie - czyli o tym, o co ktoś pyta - pozwalasz sobie na uwagi ad personam. To niedopuszczalne.

    I tyle w tym temacie.
    •  
      CommentAuthorEgzo
    • CommentTime14-02-2018
     
    magda123:Czytałam, ale jest to napisane takim językiem, którego nie rozumiem, dlatego proszę o wytłumaczenie.

    Czego nie rozumiesz w tym zdaniu?:

    Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi.

    Nie ściemniaj, po prostu nie przeczytałaś ustawy.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime15-02-2018
     
    to-be-or-not-to-be Zanim napiszesz o problemie - czyli o tym, o co ktoś pyta - pozwalasz sobie na uwagi ad personam. To niedopuszczalne.
    sam to robisz a innym wytykasz Gdzie ? a tu http://www.zarzadca.eu/dyskusja/8050/oplaty-wg-udzialow-zapytanie/#Item_29 UoWL ; UoGN ;
  16.  
    KubaP:
    to-be-or-not-to-be Zanim napiszesz o problemie - czyli o tym, o co ktoś pyta - pozwalasz sobie na uwagi ad personam. To niedopuszczalne.
    sam to robisz a innym wytykasz

    Jest zasadnicza różnica pomiędzy znieważaniem innych i protestem wobec zniewagi. Nie zauważasz jej? Jeśli ktoś mnie opluje, mam wierzyć, że deszcz pada?

    Przeczytaj, jak Haneczka zareagowała na zwróconą jej uwagę. Ona "stanowczo protestuje", "nie zgadza się z tym podsumowaniem i tyle". A na koniec pisze wytłuszczonym drukiem: "Nie będę kontynuować tej dyskusji". Co to za argumenty, co to za język? Gdzie choćby strzęp elementarnej kultury? Ona doskonale wie, że źle postąpiła. Chciała błysnąć dowcipem, ale wyszło z tego chamstwo. Głupio jej, ale słowa 'przepraszam' nie wykrztusi, bo Jaśnie Pani się do tego nie zniży. Pięknie!

    Haneczko, Kubo: O człowieku nigdy nie mówi się w rodzaju nijakim, to obraźliwe. Dziwne, że nikt Wam do tej pory tego nie powiedział. A na przyszłość bądźcie uprzejmi nie odpowiadać na moje posty, ja Wasze też ominę.

    Dziękuję.
  17. to-be-or-not-to-be:
    Jest zasadnicza różnica pomiędzy znieważaniem innych i protestem wobec zniewagi. Nie zauważasz jej? Jeśli ktoś mnie opluje, mam wierzyć, że deszcz pada?

    Przeczytaj, jak Haneczka zareagowała na zwróconą jej uwagę. Ona "stanowczo protestuje", "nie zgadza się z tym podsumowaniem i tyle". A na koniec pisze wytłuszczonym drukiem: "Nie będę kontynuować tej dyskusji". Co to za argumenty, co to za język? Gdzie choćby strzęp elementarnej kultury? Ona doskonale wie, że źle postąpiła. Chciała błysnąć dowcipem, ale wyszło z tego chamstwo. Głupio jej, ale słowa 'przepraszam' nie wykrztusi, bo Jaśnie Pani się do tego nie zniży. Pięknie!

    Haneczko, Kubo: O człowieku nigdy nie mówi się w rodzaju nijakim, to obraźliwe. Dziwne, że nikt Wam do tej pory tego nie powiedział. A na przyszłość bądźcie uprzejmi nie odpowiadać na moje posty, ja Wasze też ominę.

    Dziękuję.


    Nie liczyłbym na autorefleksję, również zauważyłem na tym forum (u niektórych) chamstwo i drobnomieszczaństwo niespotykane na innych branżowych forach.
    Tutaj, albo ignorujesz albo schodzisz na niższy poziom i nie dajesz sobie skakać po pagonach.
    Zwykle jest tak, że ta krowa, co dużo ryczy, to mało mleka daje...
    Jest to o tyle upierdliwe, że psuje merytoryczną dyskusję, bo "gwiazda" forum musi mieć zawsze ostatnie słowo
    Pzdr
    ps. i tym sposobem znowu odbiegliśmy od głównego wątku
    •  
      CommentAuthorHaneczka
    • CommentTime15-02-2018 zmieniony
     
    No, tak... Żałosny ten spektakl jest. Jak nie można w realu, to chociaż wirtualnie przyda się jakaś dziewczynka do bicia.
    Niestety, nie jestem w stanie przewidzieć, kiedy wpadniesz w furię i co dokładnie, w danym momencie się nie spodoba. Dosyć mam tych podchodów, pouczeń i połajanek. Wobec wszystkich ataków powiem jedynie to, że najpierw trzeba poznać intencje, by wiedzieć na pewno, a nie od razu zabierać się za wymierzanie swojej "sprawiedliwości".

    Poza tym, proszę admina o usunięcie mojego wpisu, który stał się początkiem końca, a najlepiej wszystkich wpisów z tego forum, ponieważ nie godzę się dalej na takie traktowanie. Agresja to nie moja bajka.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime15-02-2018 zmieniony
     
    to-be-or-not-to-be:Jest zasadnicza różnica pomiędzy znieważaniem innych i protestem wobec zniewagi. Nie zauważasz jej?
    Jeśli ktoś mnie opluje, mam wierzyć, że deszcz pada?
    nie , ale .... że go kur... i tak się na tobie odgryzł . Dalej brniesz w ślepą uliczkę i walisz ad persona . wyluzuj.
    Co to za argumenty, co to za język? Gdzie choćby strzęp elementarnej kultury?
    wiesz , ktoś kiedyś powiedział, jak ma się taką sztukę przed sobą, jak Ty, to trudno kulturę zachować .

    Ona "stanowczo protestuje", "nie zgadza się z tym podsumowaniem i tyle".
    ma do tego prawo i tyle i nikt jej bronic nie będzie komentować bo po to jest forum. UoWL ; UoGN ;
  18. Dużo osób mówi mi, że przecież liczenie metraż, a udział wyjdzie tak samo (jeżeli chodzi o koszta)

    Magda - jeżeli wychodzi tak samo, to w czym problem?
    Właścicielom łatwiej jest zrozumieć zapis typu "1 udział = x zł, czyli 3,2 zł za m kw."
    Księgowa liczy saldo, storno itp. W info dla właścicieli jest tylko "razem" "winien" "ma".
  19. "W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że obliczanie wysokości zaliczek ,opłat i wszelkich ciężarów finansowych związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w stosunku do powierzchni użytkowej lokalu , a nie do wielkości udziału we współwłasności przymusowej jest błędne (por.Własność lokali –R.Strzelczyk i A.Turlej,C.h.Beck,Warszawa 2007 ,s. 254 ). Również Ewa Bończak –Kucharczyk w komentarzu do przepisów art. 13 i 14 ustawy o własności lokali (Lex –wydawnictwo internetowe ) podkreśla, że „właściciele lokali zobowiązani są opłacać koszty zarządu nieruchomością wspólną nie w proporcji do liczby metrów kwadratowych powierzchni użytkowej ich lokali, lecz w proporcji do posiadanych przez nich udziałów w nieruchomości wspólnej . Te natomiast mogą być równe lub mogą nie być proporcjonalne do powierzchni poszczególnych lokali."


    Więcej na ten temat w artykule: "Gdy brak zgody na zmianę udziałów w nieruchomości wspólnej"

    na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:


    http://www.zarzadca.pl/komentarze/1941-gdy-brak-zgody-na-zmiane-udzialow-w-nieruchomosci-wspolnej-Przeczytaj: Ustawa o Własności Lokali ----- Zarządca.PL
  20. Haneczka:
    Drogie to-be-or-not-to-be,
    i tu się wyraźnie zagalopował/-eś...

    A teraz... Mili Czytelnicy tej wychowawczej jatki, proszę o wskazanie i potwierdzenie, że w powyższym cytacie użyłam tylko rodzaju nijakiego - tak przynajmniej twierdzi osoba ciężko poszkodowana, której obraźliwy ryk rozległ się w tym wątku.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime17-02-2018 zmieniony
     
    koziorozka:Właścicielom łatwiej jest zrozumieć zapis typu "1 udział = x zł, czyli 3,2 zł za m kw."
    ani to ani to .
    Więcej wiedzy wyniesie z takiego zapisu o stawkach

    " Energia elektryczna NW < II > 0,37 % * 2 900,00 zł/m-c < II > 10,73 zł " http://www.zarzadca.eu/wiki/wzor_-_zaliczk UoWL ; UoGN ;
Wyślij odpowiedź
    Login Hasło
  • Formatuj odpowiedź jako
 
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego