Niezalogowany (Zaloguj się) lub (Zarejestruj się)
Nie pamiętasz hasła? | Masz nieaktywne konto?

Załóż nowy wątek

Aby pisać na forum, musisz się zarejestrować. Zarejestruj się

Masz już konto? Zaloguj się

Pomagają na forum

Najbardziej pomocni w miesiącu

blazejh, koziorozka, Haneczka, gab, KubaP

Najaktywniejsi w miesiącu

Telefony alarmowe

Szukaj zarządcy / Przeglądaj katalog

Zarządca popularne tagi

Zarzadca.eu - Serwis społecznościowy wspólnot mieszkaniowych

Zarzadca.eu jest częścią serwisu Zarządca Portal Informacyjny
(wspólnoty mieszkaniowe, wspólnota mieszkaniowa)

  1. Czy Wspólnota Mieszkaniowa może wystąpić z pozwem przeciwko staremu Zarządowi ,który podczas swojej kadencji zaniedbał z wystąpieniem z roszczeniami gwarancyjnymi w częściach wspólnych w stosunku do dewelopera ? A są w tej chwili co najmniej dwie poważne i kosztowne rzeczy do naprawy jak dach i posadzka w piwnicy o czym było wiadomo już w momencie odbioru budynku .W tej chwili gwarancje prawie wszystkich mieszkańców już wygasły .Czy to tego potrzebna jest cesja praw ?

    Nowy doklejony: 02.08.19 07:54
    Czy na tym forum są tylko sami członkowie Zarządów ,którzy przestraszyli się mojego pytania ?
  2. Nie na tym forum jest KubaP. którego opinia jest ostateczna. Poczekamy, zobaczymy....
  3.  
    Z pozwem można wystąpić nie tyle przeciwko zarządowi, lecz przeciwko członkom zarządu lub tylko jednemu z nich (przyjmuje się że członkowie zarządu wspólnoty mieszkaniowej za swoje działania i zaniechania ponoszą odpowiedzialność solidarną).

    Wedle zasad ogólnych: w ewentualnym procesie członkowi zarządu należy udowodnić powstanie szkody, jej wysokość oraz rodzaj zaniechania członków zarządu oraz związek przyczynowy między działaniami członka zarządu, a powstałą w wyniku tych działań szkodą.

    Wykazanie tego wszystkiego jest o tyle utrudnione, że członek zarządu nie musi posiadać wiedzy i właściwości specjalnych i jest to funkcja pełniona społecznie.
    Więc nawet wykazanie winy delikwentom mogłoby być względnie łatwe, a nie musiałby to jeszcze oznaczać że sąd zasądzi wspólnocie jakieś odszkodowanie.

    Do złożenia takiego pozwu cesja, o której piszesz nie jest potrzebna. Cesja, jak wiadomo, służy przenoszeniu roszczeń i praw, a nie ciąganiu ludzi po sądach.

    Oczywiście brak cesji może być (sądzę że nie musi, ale może być) przeszkodą w dochodzeniu roszczeń od dewelopera. I sądzę, że w sądzie musiałabyś wykazać przykładowo, że zarząd wiedząc, co to jest ta cesja i że jest wymagana przez dewelopera, celowo zaniedbał jej przeprowadzenia i np. zataił że deweloper jej się wręcz domagał. Czyli wykazać tym ludziom jakieś celowe bezprawne działanie.
  4. KAROLSKO - czy podnoszony przez Ciebie temat jest czysto akademicki, wątek do dyskusji teoretycznych? Czy jest to praktyczny przypadek Twojej WM?
    >>>W tej chwili gwarancje prawie wszystkich mieszkańców już wygasły >>>>> co to znaczy "prawie"? O jakie gwarancje mieszkańców chodzi?
    >>>A są w tej chwili co najmniej dwie poważne i kosztowne rzeczy do naprawy jak dach i posadzka w piwnicy o czym było wiadomo już w momencie odbioru budynku>>> A skąd to wiesz? Widziałeś protokół odbioru budynku?Kiedy przeprowadzono odbior budynku, miesiąc i rok? Stary Zarząd to który? Pierwszy,drugi czy trzeci?
    >>>Czy to tego potrzebna jest cesja praw ?>>>> Co masz tu na myśli? Cesja praw kogo?:bigsmile:
  5. Odpowiedzi dla Prezes13lat:
    ----------------------------------
    Wątek jest prawdziwy .
    Prawie tzn. na 49 mieszkań może jeszcze 5 ciu właścicieli ma gwarancje z tytułu rękojmi.
    Budynek był odebrany w roku 2013 ,ale mieszkania sprzedawano aż do roku 2017.
    Istnieją protokoły z przeglądów gwarancyjnych z kolejnych lat ,w których wymieniony jest dach i piwnica ( niestety brak mojego komina w protokole pierwszym się nie pojawił ,tylko dopiero po mojej interwencji w roku następnym).
    Myślę o cesji praw mieszkańców dla aktualnego Zarządu.

    Odpowiedzi dla blazejh:
    ----------------------------
    Zarząd ,co do którego mam uwagi był jednoosobowy.
    Koszty dla wszystkich będą oczywiste ,jak się dach i piwnice naprawi,a trzeba to zrobić szybko.Koszty budowy nowego komina musiałam załatwić sama i dzięki temu nie obciążyło to Wspólnoty.
    Boleje nad tym ,ze zarząd to funkcja społeczna,ale nie można bezgranicznie wierzyć administratorowi ,którego wybrał sam deweloper.- i dawać mu wszystkie upoważnienia.
    Chyba ,ze tworzy się team deweloper-administrator-zarzad ,co w naszym przypadku wydaje się szalenie prawdopodobne.
    Trudno bowiem sobie wyobrazić ,ze odpowiedzialny zarząd nie wie o tym ,ze do budynku wszedł nadzór budowlany 2016r),ze grożą koszty i kary i przez 2 lata w ogóle nie informuje o niczym mieszkańców i nie podejmuje żadnych działań.
    A na podjecie teraz dzialan w stosunku do dewelopera jest juz niestety za późno,bo gwarancje z tytulu rękojmu dla większości mieszkańców wygasły.

    Nowy doklejony: 02.08.19 11:27
    -Mam na myśli cesję praw jeśli nowy Za rzad wystąpiłby przeciwko staremu Zarządowi .Czy taka byłaby potrzebna?
    •  
      CommentAuthorblazejh
    • CommentTime2-08-2019 zmieniony
     
    KAROLSKO:
    -Mam na myśli cesję praw jeśli nowy Zarzad wystąpiłby przeciwko staremu Zarządowi .Czy taka byłaby potrzebna?


    Zaczynam się gubić razem z Tobą.

    Mówimy o cesji roszczeń gwarancyjnych dot. nw właścicieli na rzez wspólnoty, czy o upoważnieniu nowego zarządu do dochodzenia roszczeń od członków poprzedniego zarządu? Bo to są zupełnie dwie różne rzeczy!

    O samych cesjach wiesz przecież więcej ode mnie dzięki wojnie o komin.
    Wiesz z wątku o kominie, że osobom którym gwarancje jeszcze nie wygasły wciąż przysługuje prawo cesji.

    Jest nowy zarząd, mógłby przeprowadzić te cesje i występować do dewelopera. Nie jest na to za późno, dopóki ostatnia gwarancja nie wygasła. Nie szkodzi że większość powygasała, bo zasada większości udziałów nie ma tu zastosowania. Wystarczy jedna cesja od jednego właściciela żeby wspólnota mogła dochodzić z gwarancji na części wspólne.
    Sens praktyczny dla tych cesji jest wtedy gdy przelewa się jednocześnie wiele roszczeń, ale nie ma przeszkód, żeby to było tylko jedno, od jednego cesjonariusza.
  6. To bardzo cenna informacja,ze wystarczy jedna cesja od jednego właściciela żeby wspólnota mogła dochodzić z gwarancji na części wspólne.
    Obawiam się tylko ,ze wtedy sąd by zasądził od dewelopera tylko procentowy udział tego właściciela w częściach wspólnych,a resztę kosztów poniosłaby wspólnota.
    No i do tego koszty procesowe.To się może nie opłacać.
    Czy w orzecznictwie zdarzyło się kiedyś ,ze sąd w podobnym przypadku zasądził całą kwotę od dewelopera ?
    •  
      CommentAuthorblazejh
    • CommentTime2-08-2019 zmieniony
     
    Bardzo dobre pytanie.
    Myślę, że wspólnota musiałaby dochodzić raczej nie odszkodowania lecz stanowczo domagać się naprawy poprzez wykonie konkretnych robót budowlanych.

    Przysądzone odszkodowanie rzeczywiście mogłoby nie pokryć nawet kosztów procesowych. Czyli nie iść do sądu tylko po ugodę i odszkodowanie. Iść po całość roszczenia.
    Tak jak w Twoim wypadku: poszłaś do sądu po cały komin, nie po to żeby mieszkać bez niego, ale z częściowym odszkodowaniem.
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime2-08-2019 zmieniony
     
    Czy w orzecznictwie zdarzyło się kiedyś ,ze sąd w podobnym przypadku zasądził całą kwotę od dewelopera ?
    Mówimy o cesji roszczeń gwarancyjnych dot. nw właścicieli na rzez wspólnoty,
    sąd przyzna takie odszkodowanie ile będzie złożone cesji praw ; %.
    Jak odszkodowanie zostanie ustalone na 1 000 000 zł; a cesji będzie na 5 %, to dostaniecie 50 000 zł UoWL ; UoGN ;
  7. I stąd się bierze moje drugie pytanie czy pozew nowego zarządu z roszczeniami do członka poprzedniego zarządu wymaga też cesji praw wszystkich członków wspólnoty ?
    Bo widać ,ze iść drogą cesji roszczeń gwarancyjnych w stosunku do dewelopera jest już trochę za późno .
  8. Za długo pracowałem z ludźmi ,żeby się dać wpuszczać w maliny.
    >>>>Koszty budowy nowego komina musiałam załatwić sama i dzięki temu nie obciążyło to Wspólnoty.>>>>> Takie opowieści nadają się do pogawędek przy ognisku z gimnazjalistami.
    >>>>Myślę, że wspólnota musiałaby dochodzić raczej nie odszkodowania lecz stanowczo domagać się naprawy poprzez wykonie konkretnych robót budowlanych.>>>>> I sąd ma zmusić kogo do wykonania prac? Czy Ty znasz kc?
    KAROLSKO - Kim Ty jesteś w tej WM? Demiurgiem??? Jutro macie zebranie, wszystko sobie wyjaśnicie, powołacie nowy 3-osobowy zarząd i po kłopocie. Przy okazji zaspokój moją ciekawość. Gdzie w sobotę organizujecie to przedsięwzięcie?
    A ja sobie poobserwuje dalszą dyskusję o cesjach!!!????:bigsmile:
    •  
      CommentAuthorKubaP
    • CommentTime3-08-2019 zmieniony
     
    KAROLSKO:I stąd się bierze moje drugie pytanie czy pozew nowego zarządu z roszczeniami do członka poprzedniego zarządu wymaga też cesji praw wszystkich członków wspólnoty ?
    A są w tej chwili co najmniej dwie poważne i kosztowne rzeczy do naprawy jak dach i posadzka w piwnicy o czym było wiadomo już w momencie odbioru budynku
    nie wiem czy takie cesje przewiduje prawo, co innego pozew zbiorowy poszczególnych właścicieli lokali, bo to oni są poszkodowani ( będą musieli wyłożyć kasę) UoWL ; UoGN ;
  9. KAROLSKO:I stąd się bierze moje drugie pytanie czy pozew nowego zarządu z roszczeniami do członka poprzedniego zarządu wymaga też cesji praw wszystkich członków wspólnoty ?
    Bo widać ,ze iść drogą cesji roszczeń gwarancyjnych w stosunku do dewelopera jest już trochę za późno .



    Pozew wspólnoty wobec kogokolwiek wymaga upoważnienia zarządu do reprezentowania wspólnoty przed sądem w danej i sprawie i to upoważnienie przechodzi uchwałą wspólnoty większością głosów.

    Temat cesji proponuję zamknąć w tej dyskusji , skoro jest nieaktualny.
  10. blazejh
    -
    Niestety, nie masz racji.To są czynności zarządu zwykłego, wszelkie roszczenia do WM, jedynie pozew o licytacje lokalu art. 16 wymaga takiego pełnomocnictwa.Sprawa jest wydumana, nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy właściciele pozywają jednego z właścicieli pełniącego rolę członka zarządu odszkodowania z tytułu błędów dewelopera. Musiałoby dojść do rażącego zaniedbania, np. przekroczenie terminu wykorzystania kaucji gwarancyjnej i tutaj musiałby być wyrok sądu w procesie cywilnym. DROGA PRZEZ MĘKĘ, wg mnie mało realna.13 lat temu miałem osobiście taką sytuacje,sprawy zgłaszałem do PINB i Prokuratury. Układ zamknięty nie drgnął, nachodziłem się jedynie po urzędach i to wszystko.Tutaj temat cesji jest również dęty. Właściciel kupując lokal ma gwarancje do lokalu a nie budynku.:bigsmile:
  11. Nie rozumiem w czym Blazejh nie ma racji,natomiast niezwykle ciekawa jest dla mnie sprawa kaucji gwarancyjnej.
    Komu ą deweloper winien przedłożyć ,w jakiej wysokości i na jaki okres?
    Według mnie taka sytuacja mogłaby mieć miejsce właśnie w naszej wspolnocie ,gdzie po sądach i nadzorach budowlanych w sprawie wybudowania brakującego komina chodziłam przez 4 lata ja,a nie zarząd wspolnoty.
  12. KAROLSKO- a jak tam zebranie w sobotę?:bigsmile:
  13.  
    Chodziłaś osobiście, bo nie przelałaś swojego roszczenia na wspólnotę. Gdybyś to zrobiła, chodziłby zarząd twojej wspólnoty. Teoretycznie.

    Generalnie dla uproszczenia używałem dotąd pojęcia gwarancja bez rozróżnienia z rękojmią. W istocie przelewu wierzytelności dokonuje się związku z rękojmią, a gwarancja ma charakter osobisty.

    Okres z rękojmi dla nieruchomości i obowiązujący deweloperów to pięć lat.
    Po szczegóły odsyłam do artykułu o cesjach oraz do wywiadu z prof Drapałą.

    Jak pisałem ,temat cesji możesz raczej odłożyć na bok.
    https://czasopismo.legeartis.org/2016/06/odpowiedzialnosc-dewelopera-wady-czesci-wspolnych-nieruchomosci.html

    Ciekawy dla Ciebie będzie ten wywiad, bo prof. Drapała podaje tam konkretne przykłady na datach dla inwestycji dwuetapowej. Czyli co się dzieje gdy część roszczeń do usterek w nw już wygasła, a część istnieje.
    https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/309279875-Wady-czesci-wspolnych--temat-do-ponownego-uregulowania.html
  14. Uwielbiam tą "wysublimowaną poetykę pism prawniczych", którą niektórzy ironicznie nazywają "bełkotem prawniczym". Współczuje tym wszystkim właścicielom lokali, którzy kupili mieszkanie we WM, w której sprzedający deweloper umieścił jako zarządcę nieruchomości swojego człowieka, który ma rzekomo bronić ich interesów przeciwko swojemu "chlebodawcy".A ludzie , w większości zaganiani za pieniądzem, nieznający zawiłości prawnych, całkowicie bierni obwiniają wszystkich oprócz siebie.I jak trafi im się jakiś "społecznik", który chce coś zmienić, to zaraz staję się ich wrogiem.SAMO ŻYCIE.:bigsmile:
Wyślij odpowiedź
    Login Hasło
  • Formatuj odpowiedź jako
 
 
Regulamin | Polityka prywatnosci | Pomoc | Kontakt | Reklama | Zaproś znajomego